Poniedziałek, 3 Sierpień
Imieniny: Gustawa, Kariny, Stefana -

Reklama


Reklama


Zbierają butelki, by pomóc Czarkowi. Dwie pracownice Eko Pasym zamieniły codzienną pracę w realne wsparcie
Dwanaście mieszkań przy Mazurskiej. Jedwabno rusza z budową bloku czynszowego
Niemiec mierzył mu prosto w głowę. Tak zaczęło się pięć lat niewoli Gabriela Noury’ego
„Bez fermentacji to tylko surowa mąka w kształcie chleba”. Bogdan Smolorz o tym, co zrobiliśmy z pieczywem

Zbierają butelki, by pomóc Czarkowi. Dwie pracownice Eko Pasym zamieniły codzienną pracę w realne wsparcie

Bogusława Lamperska i Irena Górzyńska każdego dnia dbają o porządek w Pasymiu. Podczas pracy odkładały butelki objęte systemem kaucyjnym, a zebrane pieniądze przekazały na leczenie i rehabilitację Czarka Smolińskiego. Za ten gest podziękował im burmistrz Marcin Nowociński.

 

Dwanaście mieszkań przy Mazurskiej. Jedwabno rusza z budową bloku czynszowego

Jedno-, dwu- i trzypokojowe lokale, balkony lub tarasy, pompa ciepła, fotowoltaika i miejsca parkingowe. Przy ul. Mazurskiej w Jedwabnie rozpoczęła się budowa domu z 12 mieszkaniami czynszowymi. Inwestycję realizuje SIM KZN-Północ, a pierwszą łopatę wbito 31 lipca.

Niemiec mierzył mu prosto w głowę. Tak zaczęło się pięć lat niewoli Gabriela Noury’ego

Najpierw ukrył się przed bombardowaniem w piwnicy. Chwilę później patrzył w lufę niemieckiego rewolweru, a potem biegł w stronę francuskich czołgów, które – jak się okazało – także dostały się do niewoli. W trzecim odcinku cyklu „Diem Perdidi” Tomasz Bojanowski sięga do kolejnych zapisków Gabriela Noury’ego i pokazuje dzień, w którym francuski żołnierz uniknął śmierci, stracił wolność i rozpoczął marsz przez Belgię w głąb okupowanej Europy.

„Bez fermentacji to tylko surowa mąka w kształcie chleba”. Bogdan Smolorz o tym, co zrobiliśmy z pieczywem

Przez 52 lata obserwował, jak piekarstwo zmienia czas na tempo, zakwas na dodatki, a rzemiosło na produkcję. Bogdan Smolorz zaczynał na Śląsku, przez trzy dekady prowadził własną piekarnię, a dziś zajmuje się fermentacją i pieczywem bezglutenowym. Spotkaliśmy go w Dąbrowach podczas otwarcia pieca chlebowego. Rozmawiamy o chlebie z marketu, dawnych zbożach i procesie, którego nie da się przyspieszyć bez skutków.


Reklama



Reklama



Reklama

Reklama

Reklama


Reklama



Reklama


Reklama

Komentarze

Reklama