Wydarzenia i reklamy pojawią się podczas przewijania strony.
„Za pięć lat staniemy pod kreską”. Prezes Błękitnych Pasym: albo połączymy siły, albo demografia zrobi to za nas
Szczytno z 15 radnymi? Mniej mieszkańców to mniej radnych. Czy miasto na tym zyska?
Michałki z najpiękniejszym wieńcem, Grom z najlepszym stoiskiem, Elganowo wygrało smakiem
25 lat w lesie. Grzybów prawie nie zbiera. Dariusz Szepczyński mówi, czego większość grzybiarzy nie wie
„Za pięć lat staniemy pod kreską”. Prezes Błękitnych Pasym: albo połączymy siły, albo demografia zrobi to za nas
W tej chwili podbieramy sobie zawodników. Przechodzą z jednego klubu do drugiego czy trzeciego. Tylko za chwilę nie będzie już kogo sobie podbierać - mówi Daniel Sypiański, prezes Błękitnych Pasym. Jego diagnoza lokalnej piłki jest niewygodna: dzieci jest coraz mniej, utrzymanie drużyn kosztuje coraz więcej, a kluby powiatu szczycieńskiego nadal rywalizują o tę samą, kurczącą się grupę zawodników. Sypiański uważa, że jeśli powiat chce kiedyś zobaczyć swoją drużynę w IV, a być może nawet III lidze, musi skończyć z myśleniem wyłącznie granicami gmin. - Maksymalnie pięć lat. Staniemy pod kreską i trzeba będzie podjąć decyzję - przewiduje.
Szczytno z 15 radnymi? Mniej mieszkańców to mniej radnych. Czy miasto na tym zyska?
Wygląda na to, że w Szczytnie, w najbliższych wyborach samorządowych, wybierać będziemy 15 radnych. Każdego roku w mieście ubywa około 200 mieszkańców. Dzieje się tak od ponad 20 lat. Czy miasto na tym zyska?
Michałki z najpiękniejszym wieńcem, Grom z najlepszym stoiskiem, Elganowo wygrało smakiem
Sołectwo Michałki, KGW Grom i KGW Elganowo zostały zwycięzcami najważniejszych konkursów podczas Pasymskiego Złotego Kłosa 2026. Michałki przygotowały najpiękniejszy wieniec dożynkowy, Grom wygrał konkurs na najlepsze stoisko, a Elganowo zwyciężyło w rywalizacji na najlepszy drożdżowy przysmak z zeszytu babci. To właśnie te trzy rozstrzygnięcia były kulminacją oficjalnej części tegorocznych dożynek w Pasymiu.
25 lat w lesie. Grzybów prawie nie zbiera. Dariusz Szepczyński mówi, czego większość grzybiarzy nie wie
Na grzyby chodzi rzadko, ale las czyta lepiej niż mapę. Dariusz Szepczyński od 25 lat pracuje w leśnictwie i bez pudrowania mówi, kiedy w Wielbarku naprawdę zaczyna się sezon, gdzie szukać prawdziwków, dlaczego po deszczu trzeba odczekać 2-3 dni i jak nie skończyć grzybobrania telefonem po pomoc. Przy okazji zdradza, że jego słabością są kurki, a w domu żona wygrywa z nim tylko w jednym terenie - w mieście.
Proszę czekać, trwa ładowanie strony.
Więcej materiałów podczas przewijania.

