Moje trzy zdania – felieton Wiesława Mądrzejowskiego
Dziś o Azowstalu, zaufaniu do państwa oraz przedwyborczej kampania samorządowej...
1. Trudno sobie wyobrazić jak obrońcy Azowstalu w Mariupolu mogli przez prawie trzy miesiące bronić się w ogniu i pod bombami przed najeźdźcą w podziemiach wielkiej fabryki, jaką mają psychiczną odporność i ile jeszcze cierpienia przed nimi, gdy dziś na rozkaz przełożonych trafili do niewoli. Chwała Bohaterom!
2. Bywają sytuacje, gdy wiek mocno dojrzały daje luksus spokojnego spoglądania w przyszłość, która już nie rysuje się zbyt odlegle – to refleksja po spotkaniu z kilkoma mocno wkurzonymi młodymi ludźmi ok. czterdziestki, którzy uwierzyli niebacznie w stabilność gospodarczą państwa, wypruwają sobie żyły aspirując do poziomu życia jaki im zaoferowano na kredyt i teraz stanęli przed widmem finansowego upadku.
3. Powoli rozpoczyna się przedwyborcza kampania samorządowa, w naszym grajdołku też pojawiają się oczywiste i zaskakujące propozycje kandydatur do przyszłych władz, które lansują się gdzie mogą, co wypada czasem dość śmiesznie jak przy „otwarciu” nie wiem komu potrzebnego spowalniacza na jezdni ul. Solidarności.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

