Pijani kierowcy, motocykliści pędzący grubo ponad limit i groźny wypadek młodego kierowcy pod Orzynami. Miniony weekend na drogach powiatu szczycieńskiego był wyjątkowo niebezpieczny. Policjanci zatrzymywali prawa jazdy, nakładali wysokie mandaty i interweniowali wobec kierowców, którzy, mimo zakazów, wciąż siadali za kierownicę po alkoholu.
Już w piątek po godzinie 5 rano na ulicy Pasymskiej w Szczytnie policjanci drogówki zatrzymali do kontroli volkswagena. Za kierownicą siedziała 50-letnia mieszkanka gminy Dźwierzuty. Badanie wykazało ponad promil alkoholu w organizmie. Kobieta straciła prawo jazdy i odpowie za prowadzenie auta w stanie nietrzeźwości.
Kilka godzin później doszło do groźnego zdarzenia na trasie między Rańskiem a Orzynami. 18-letni mieszkaniec gminy Dźwierzuty jadący motocyklem marki Kayo zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. Młody kierowca trafił do szpitala.
- Na miejscu pracowali policjanci grupy dochodzeniowo-śledczej - mówi młodszą aspirant Agata Stefaniak z KPP w Szczytnie. - Ruch na drodze wojewódzkiej nr 600 odbywał się wahadłowo.
Prawdziwy maraton interwencji rozpoczął się jednak wieczorem. W miejscowości Wyżegi policjanci grupy SPEED zatrzymali 23-letniego kierowcę volvo z Mazowsza. Jechał 137 km/h tam, gdzie obowiązuje ograniczenie do 70 km/h. To nie wszystko. Mężczyzna wyprzedzał mimo zakazu i — jak ustalili policjanci — działał w warunkach recydywy. Efekt? 5 tysięcy złotych mandatu, 29 punktów karnych i utrata prawa jazdy.
Godzinę później na trasie Przeździęk Wielki - Wielbark policjanci w nieoznakowanym radiowozie zatrzymali motocyklistę jadącego yamahą. 41-letni mieszkaniec Mazowsza przekroczył prędkość o 58 km/h. Dostał mandat w wysokości 1500 zł i 13 punktów karnych. Stracił też prawo jazdy.
Kolejny motocyklista wpadł po godzinie 20 w Wielbarku. 34-letni kierujący hondą również przekroczył prędkość o 58 km/h. Policjanci zastosowali identyczne konsekwencje — 1500 zł mandatu, 13 punktów i zatrzymanie prawa jazdy.
Niebezpiecznie było także w niedzielę. W Zieleniu w gminie Wielbark świadek uniemożliwił dalszą jazdę nietrzeźwemu motorowerzyście, który wcześniej przewrócił się na jezdni. 52-letni mieszkaniec gminy Wielbark miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.
Kilka chwil później policjanci otrzymali kolejne zgłoszenie - tym razem dotyczące volkswagena jadącego krajową „57” od Dźwierzut w stronę Szczytna. Auto zatrzymano w Dębówku. Za kierownicą siedział 38-letni mieszkaniec Szczytna. Miał ponad 2 promile alkoholu.
Jakby tego było mało, policjanci ustalili, że mężczyzna posiada aż cztery aktywne zakazy prowadzenia pojazdów, w tym jeden dożywotni. 38-latek odpowie za jazdę po alkoholu oraz niestosowanie się do sądowych zakazów. Grozi mu do 5 lat więzienia.
Policjanci podkreślają, że reakcje świadków i szybkie zgłoszenia po raz kolejny pozwoliły wyeliminować z ruchu osoby stwarzające realne zagrożenie dla życia innych uczestników ruchu drogowego.
robert
Jak drań ma 4 zakazy w tym jeden dożywotni i znów prowadzi po pijaku to musi trafić za kratki na parę lat. Dlaczego sądy czekają aż kogoś zabije!