Wiesław Mądrzejowski przygląda się trzem obrazkom z ostatnich dni: ambitnej piłkarskiej Gwardii, która zaczyna myśleć o przyszłości większej niż IV liga, niebezpiecznej ścieżce rowerowej do Dźwierzut, gdzie o wypadek nietrudno, i rozmowie o demokracji, która niespodziewanie zamienia się w opowieść o pogardzie dla zwykłych ludzi. Trzy historie, trzy nastroje i jedno pytanie, czy naprawdę umiemy jeszcze odpowiedzialnie urządzać wspólną przestrzeń?
Moje trzy zdania 25 05 2026
1. Cieszy coraz bardziej profesjonalna działalność piłkarskiej „Gwardii”, o czym poza wynikami (gratulacje za kolejną wysoką wygraną!) na boisku świadczy m.in. bardzo ciekawa konferencja prasowa kierownictwa klubu, zawodników i trenera, sponsorów oraz przedstawicieli władz miasta, w tle spotkania można było obejrzeć zajęcia grup młodzieżowych a przy okazji potwierdziły się informacje, że od kilku lat rozpaczliwie popadający w ruinę i wyraźnie zapomniany przez właściciela obiekt Akademii Policji, na którym obecnie nasz zespół rozgrywa mecze, ma szanse na uzyskanie nowego życia gdyby udało się doprowadzić do końca starania o jego przejęcie przez miasto w co bardzo energicznie zaangażował się burmistrz i czemu radośnie kibicuję.
2. Jak już wiosna to sport i wypoczynek ale przykro o tym mówić mamy w dalszym ciągu skandaliczną sytuację na świeżo odnowionej ścieżce rowerowej do Dźwierzut, o której pisałem trzy tygodnie temu zwracając uwagę na wysokie, nie podsypane w wielu miejscach krawędzie nowej warstwy asfaltu i nie trzeba było długo czekać bo w ostatnią sobotę byłem świadkiem jak młody człowiek wyprzedzając innych rowerzystów spadł z takiej krawędzi , wywinął efektownego kozła i szczęśliwie skończyło się tylko na kilku otarciach i uszkodzeniu roweru a mogło być dużo gorzej, tymczasem już w najbliższych dniach ma tam się odbyć duża impreza organizowana przez Starostwo a bezpieczeństwo jej uczestników jest w tej chwili bardzo wątpliwe.
3. Z przyjemnością rozmawiałem ostatnio z dystyngowanym starszym (nawet ode mnie) panem początkowo o wszystkim i o niczym więc oczywiście rozmowa musiała zejść na politykę i tutaj mój rozmówca sięgając po smartfona pokazał mi jedną ze stron związanych z tzw. „ruchem narodowym” gdzie prezentowane są treści, które jego zdaniem uwłaczają inteligencji rodzaju ludzkiego wyciągając stąd wniosek, iż dopóki losy naszego kraju będą zależały od powszechnego głosowania to czarno widzi przyszłość i „trzeba coś z tym zrobić” bo demokracja okazała się po wiekach doświadczeń ustrojem nieefektywnym promującym jak to określił „prostactwo” i tutaj jakoś tak mi się ta wypowiedź dość spójnie powiązała właśnie z poglądami na tej stronie prezentowanymi, wołałem już jednak nie zwracać uwagi mojego rozmówcy na ten fakt bo w końcu mogłoby się to okazać szkodliwe dla jego zdrowia.
W A M
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.