Mieszkańcy gminy Dźwierzuty zapłacą więcej za odbiór odpadów. Rada Gminy przegłosowała podwyżkę stawek, a nowa opłata – przy uwzględnieniu kompostowania – wyniesie 38 zł od osoby. To aż o 10 zł więcej niż dotychczas.
Dla wielu rodzin oznacza to bardzo konkretny wzrost domowych wydatków.
– Nas jest czworo. Po podwyżce będziemy płacić ponad 150 zł miesięcznie tylko za same śmieci. To już naprawdę duża kwota, szczególnie kiedy człowiek doliczy prąd, wodę i wszystkie inne rachunki – mówi mieszkaniec gminy Dźwierzuty, który nie ukrywa, że nowe stawki budzą wśród mieszkańców duży niepokój.
Podwyżkę wójt i radni tłumaczą rosnącymi kosztami funkcjonowania całego systemu. Gmina przypomina, że zgodnie z przepisami system gospodarki odpadami musi się sam finansować. Samorząd nie powinien dopłacać do niego pieniędzy z innych części budżetu.
Problem w tym, że koszty w ostatnich miesiącach mocno wzrosły. Chodzi zarówno o odbiór i transport odpadów, jak i opłaty za ich zagospodarowanie w Zakładzie Gospodarki Odpadami Komunalnymi w Olsztynie. Od stycznia obowiązuje nowy cennik. W niektórych przypadkach ceny wzrosły nawet o kilkadziesiąt procent. Przykład? Za papier cena wzrosła z 120 do 150 zł za tonę, a za tworzywa sztuczne z 160 do 220 zł. Do tego dochodzą rosnące ceny paliwa, energii i płacy minimalnej.
Jest jeszcze jeden problem. W systemie ubywa mieszkańców. A to oznacza, że koszty odbioru tej samej, albo nawet większej, ilości śmieci trzeba rozłożyć na mniejszą liczbę osób. Podczas sesji pojawił się jednak także pomysł, który w przyszłości mógłby ograniczyć wysokość opłat.
Radny Sebastian Orłowski zaproponował zmianę systemu odbioru odpadów na model objętościowy, oparty na kodach kreskowych, podobny do rozwiązania funkcjonującego już w gminie Jedwabno. W praktyce mieszkańcy płaciliby bardziej za realną ilość oddawanych odpadów. Na razie to jednak dopiero początek analiz.
Wójt ma sprawdzić, czy takie rozwiązanie rzeczywiście mogłoby obniżyć koszty systemu i być korzystne dla mieszkańców. Jeśli tak się stanie, zmiany mogłyby wejść w życie od przyszłego roku.
Polak
Pani Mario...racja, klimatyczni lobbyści pokroju pana Wiecha, obłędu by dostali. Każdy myślący Polak wie, że istnieją odpowiednie filtry, dzięki którym Chińczycy mają się świetnie, tylko brakuje im śmieci i często je skupują od innych prowincji. Dlatego też nikt nie wpadnie na pomysł takiej spalarni, zanim nie zastąpią Polaków inne nacje, takie jak \"bracia Ukraińcy\", albo \"starsi bracia w wierze\"
Maria
Gdyby ktoś wpadł na pomysł wybudowania spalarni śmieci w okolicy to prawdziwy Polak natychmiast podniósłby larum, że chcemy wytruć naszych mieszkańców tak jak Chińczycy swoich.
Xyz
W tej gminie nie opłaca się mieszkać. Koszty mieszkania tu niedługo zaczną przewyższać przychody rodziny. Chyba nigdzie w innych sąsiadujących gminach nie ma tak wysokich opłat za śmieci jak w tej gminie.
Polak
Im wyższe stanowiska, tym głupsi ludzie. W Chinach funkcjonuje obecnie ponad 1000 spalarni odpadów, które wytwarzają energię elektryczną i odpowiadają za ponad połowę światowej mocy produkowanej z odpadów...ale debile raczej nie wpadną na pomysł, żeby zbudować taką spalarnię, bo rodziny płaciłyby dziesięciokrotnie mniej za śmieci, i energia byłaby przy okazji znacznie tańsza....a to nie dobra by było dla rodzin.