Poniedziałek, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Katarzyna Maluchnik - pomagając dziękuje za dar życia


W tym roku, po raz pierwszy, akcja „Szlachetnej Paczki” obejmie również gminę Wielbark. Liderem jest Katarzyna Maluchnik. - Los obarczył mnie poważną chorobą, ale na szczęście udało się ją pokonać. I tym swoim szczęściem, a także w ramach wdzięczności, chcę się podzielić – mówi.



Katarzyna Maluchnik to 30-latka, mama trójki dzieci, obecnie opiekująca się też schorowanym dziadkiem. W trakcie rozwodu, który sam w sobie był traumą, z ust lekarzy pani Kasia usłyszała wyrok: rak.

 

- Oczywiście wiem, że nie należą do rzadkości przypadki wyleczenia, ale to pierwsze uderzenie, fala zalewającej trwogi, gdy się słyszy taką diagnozę, jest straszne, nie do opisania – mówi.

 

Straszna była też półtoraroczna walka o życie, wielotygodniowe pobyty w szpitalach, gdy w domu na mamę wyczekiwały maluchy.

 

- Natan miał wówczas 2 lata, Antoś - 4, a Maja była już 9-latką – opowiada pani Kasia. - To chyba przeświadczenie, że jestem im potrzebna i strach, że mogłabym nie widzieć jak rosną, dorastają... wzmagały tę moją walkę z chorobą. I najbliżsi, rodzice, starsi bracia, bardzo mnie wspierali, pomagali we wszystkim. Wiele im zawdzięczam. Dziś, gdy postanowiłam zająć się organizacją Szlachetnej Paczki w gminie, to nawet nie wiem do końca, czy mobilizuje mnie to, żeby tak wiele rodzin potrzebuje wsparcia, czy też moja wewnętrzna potrzeba dzielenia się z innymi własnym szczęściem. Pokonałam śmierć, a to zmienia nastawienie do ludzi, do życia, uczy pokory i... miłości.

 

Błyskawiczna ekipa

 

Organizator, czyli krakowska Fundacja „Moja Wiosna”, zaakceptował panią Katarzynę jako liderkę, gdy wystapiły trudności organizacyjne. - Trochę wcześniej zgłosiłam się jako wolontariuszka, a gdy zabrakło na Wielbark lidera, ludzie z Fundacji zadzwonili do mnie i spytali, czy się podejmę. Zgodziłam się od razu – opowiada.

 

- To było niecały miesiąc temu. Obecnie wspomaga mnie aż 12 wolontariuszy, mamy wytypowane rodziny, które bezwzględnie potrzebują wsparcia. Udało nam się w tak krótkim czasie zrobić to, czym w innych rejonach grupy zajmują się już z pół roku.

 

Wolontariusze chętni do pracy zgłosili się nadspodziewanie szybko. Jak podkreśla wielbarska liderka, wszyscy są stosunkowo młodymi ludźmi, których łączy to, że już mają różne doświadczenia w zakresie społecznej działalności, jak też i to, że każda z tych osób ma za sobą niebagatelne problemy osobiste.


Reklama

 

Tak jak i mnie, każdego z nich los w jakiś sposób doświadczył – mówi Katarzyna. - Być może właśnie to, podobnie jak w moim przypadku, stanowi impuls, tę wewnetrzną potrzebę pomagania innym. Wśród wolontariuszy są np. młodziutkie dziewczyny: Kornelia i Hania, które od dawna zajmują się ratowaniem bezpańskich zwierząt w gminie. Oni wszyscy są naprawdę wspaniałymi ludźmi. Większość z nich, a może i wszystkich, znałam od urodzenia, ale właściwie... nie znałam. Dopiero wspólne działania w ramach „Szlachetnej Paczki” nas połączyły. Wydaje mi się, że nigdy wcześniej nie miałam przyjaciół, a teraz mam ich liczną grupę.

 

Ogrom społecznych potrzeb

 

Do wsparcia, na terenie gminy, wytypowano aż 12 rodzin. Warto przypomnieć, że występujące w rodzinach potrzeby, ich sytuacja życiowa i materialna, nie są jedynym kryterium kwalifikacji. Ideą „Szlachetnej Paczki” jest niesienie pomocy tym, którzy przede wszystkim sami podejmują próby, by swój los poprawić.

 

- To nigdy nie jest łatwe, a często wręcz niemożliwe. W trudne sytuacje rodziny wpadają z najróżniejszych powodów: brak pracy, śmierć, samotność, choroby... Wiele osób znosi swoj los w milczeniu, kryją się ze swoimi problemami, mają w sobie jednocześnie dużo takiej osobistej godności, która nie pozwala im prosić o pomoc. I zadaniem nas, wolontariuszy „Szlachetnej Paczki”, jest znalezienie takich właśnie osób, takich rodzin, w przypadku których udzielona pomoc może sprawić, że ich życie zacznie się toczyć lepszymi torami, że łatwiej im będzie wyjść z przysłowiowego dołka – podkreśla pani Katarzyna. - Każdą z tych rodzin musieliśmy odwiedzić, przeprowadzić wywiad, a to też nie było proste. Trzeba było zdobyć ich zaufanie, bo w wielu przypadkach to osoby skrzywdzone przez innych, przekonać, że przyjmowanie pomocy w sytuacjach skrajnych nie jest niczym hańbiącym, przełamać ich pesymizm, często przekonanie, że nic dobrego już ich w życiu nie czeka.

 

Wolontariusze docierali do potrzebujących w różny sposób. Najczęśniej z „polecenia” czy to GOPS-u, czy innych instytucji i osób. - Zgłoszeń było więcej, ale nie wszystkie rodziny zgodziły się na udział w tej akcji. Nie w każdym przypadku udało nam się przełamać ich wstyd, bo często to właśnie wstyd jest takim hamulcem, który powstrzymuje przed szukaniem pomocy. To hamulec, który ma jeszcze dużą moc, szczególnie w środowiskach wiejskich.

Reklama

 

Ogrom dobrych ludzi

 

Działania wolontariuszy „Szlachetnej Paczki” idą zwykle dwutorowo. Poszukiwani są nie tylko ci, którzy pomocy potrzebują, ale i ci, którzy jej udzielą. Formalnie polega to na tym, że na stronie internetowej Szlachetnej Paczki zarejestrowane są rodziny zakwalifikowane do wsparcia. Każdy chętny darczyńca może się zapoznać z ich opisem, zawierającym także zakres najpilniejszych potrzeb, wybrać tę, której chce pomóc. Na tej samej stronie taki darczyńca się zgłasza z chęcią pomocy, pozostawia swoje dane. Wtedy kontaktują się z nim wolontariusze.

 

- Zasadą jest, że darczyńcy mają pozostać anonimowi. Nie kontaktują się bezpośrednio z rodzinami, które wspierają, chyba że ta rodzina wyrazi na to zgodę. Taki wspierający może zrealizować potrzeby wybranej rodziny sam albo też zebrać grupę np. znajomych i zrobić to wspólnie. Wspierającymi mogą być nie tylko osoby fizyczne, ale też firmy – omawia zasady pani Katarzyna. - Naszym zadaniem, wolontariuszy, jest przekonanie osób i firm, by tymi darczyńcami zostali. I przyznać muszę, że naprawdę jest takich osób sporo, nie tylko z naszej gminy. Na przykład wśród już zgłoszonych naszych darczyńców jest pani z Warszawy. To bardzo budujące. Zachęca do działania, pokazuje, że jest w tej akcji głęboki sens.

 

To właśnie darczyńcy, samodzielnie, przygotowują paczki. W tzw. „weekend cudów”, czyli w tym roku 11-12 grudnia, dostarczają te paczki do magazynu.

 

- Ten w Wielbarku znajduje się w centrum miasta, w pustym obecnie lokalu po sklepie. Punkt ten jest wyraźnie oznaczony, łatwo trafić – zapewnia liderka. - W tym roku, jak już mówiłam, ruszyliśmy z tą akcją w Wielbarku po raz pierwszy i dość późno. Dlatego wiele jest jeszcze do zrobienia, dlatego wciąż jeszcze potrzebni są darczyńcy – mówi Katarzyna Maluchnik. - Zachęcam do udziału, do wspierania naszych rodzin. Naprawdę tej pomocy potrzebują i na nią zasługują.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Nazistowskie symbole – skandal czy sztuka? Rozmowa z Arkadiuszem Letkiewiczem
    Jakby Letkiewicz przebrał się za inkwizytora albo krzyżaka miało by to większy sens. Wierzący SS-man. Oni chodzili do kościoła, żeby je grabić.

    Taki Tam


    2022-08-05 12:21:08
  • Nazistowskie symbole – skandal czy sztuka? Rozmowa z Arkadiuszem Letkiewiczem
    Nazistowskimi symbolami wytatuowani są bojownicy Azow, może ten \"człon\" z zespołu Hunter w ten sposób okazał swoją solidarność z ukraińskimi nazi-banderowcami?. Nie życzę sobie by ten squrwiel pokazywał się w Szczytnie....WON NA UKRAINU! Przypomnę ci pajacu z zespołu, że tu, w Polsce, w takich strojach nazistowscy Niemcy, mordowali moich rodaków, świnio.


    2022-08-05 12:10:16
  • Nazistowskie symbole – skandal czy sztuka? Rozmowa z Arkadiuszem Letkiewiczem
    Torze, wstyd to obrażać innych. Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Słabo to wyglądało, a Szczytno nie pierwsze zwróciło na to uwagę. Letkiewicz niech nie ściemnia.

    Olek


    2022-08-05 11:43:57
  • Nazistowskie symbole – skandal czy sztuka? Rozmowa z Arkadiuszem Letkiewiczem
    szkoda, że Hans Kloss już nie żyje. Należało go niezwłocznie aresztować za noszenie hitlerowskiego munduru. W Szczytnie nie ominęła by ta przyjemność

    Jamka Lech


    2022-08-05 11:42:34
  • Nazistowskie symbole – skandal czy sztuka? Rozmowa z Arkadiuszem Letkiewiczem
    Panie Letkiewicz dobrze pan wie, że nie pierwszy raz są pretensje o ten mundur. Dobrze wiecie, że niektórym środowiskom to nie pasuje, a wy gracie to samo. Jak się mówi A trzeba powiedzieć też B, a nie miotać się w tłumaczeniach. Niemcy mieli na klamrach historyczny napis, który nic dla nich nie znaczył, a wy ukazujecie ich jako gorliwych katolików, którzy walczą w imię Boga i porównujecie to z Radiem Maryja. Dla mnie słabo to wyglądało. A i jeszcze, może Pan Pardo powie o atmosferze w Kantata w związku ze śpiewanymi tekstami Huntera,


    2022-08-05 11:05:06
  • Czy narkotyki zalewają Wielbark?
    Głupie usmieszki jak się porusza temat narkotyków w mopsie w Wielbarku

    Ewa


    2022-08-05 10:51:05
  • 11 mln zł – tyle może kosztować nowa remiza
    Jasne, stać na to gminę. Nie zapomnijcie o sali na bankiety dla lokalnej elyty, jakie urządza się np. w czasie dożynek. No i przewodniczacy RG też strażak. Tylko słyszę, że nie będzie czym polewać: z ujęciu wody w Orżynach w kilku wsiach co kilka dni puste krany!!!

    sąsiad


    2022-08-05 10:50:41
  • Tężnia powstaje kosztem amfiteatru, Nauczycielskiej i Królowej Jadwigi
    Kiersikowski czy ty masz choć elementarną wiedzę o finansach miejskich czy tylko wiedzę poglądowa z Gawrzyjałki? Zgłaszane przez ciebie wnioski to wstyd ,,zgłaszam ale wycofuję\"

    Brak kompetencji radnego


    2022-08-05 09:19:22
  • Mazurska rybna wspólna sprawa, czyli budują raj dla wędkarzy
    Uważam ze incjatywa jest wspaniała Jeżdżę na te jeziora od conajmniej 30 lat i co rok jest gorzej .Świadomość wędkarza to jest podstawa ale i świadomość rybaków to tez bardzo ważna spraw Sam byłem świadkiem jak rybacy zabierali z jeziora z odłowu na zyzdroju dużym niewymiarowe szczupaki nie wspomnę o linach pełnych ikry i mlecza !!!! Wiec jak ma ta ryba się rozmnażać .Gdy zwróciłem uwagę odpowiedz była taka proszę do szefostwa a nie do nas. A przepraszam byłem świadkiem zarybiania jedna bańka od mleka szczupakami tak maleńkie ze okoń odrazu cześć wyciol Jeżeli ma być lepiej to niezbędne są częste kontrole wędkarzy ale i rybaków

    Zygmunt Zalewski


    2022-08-05 08:53:24
  • Nazistowskie symbole – skandal czy sztuka? Rozmowa z Arkadiuszem Letkiewiczem
    Szczytno nie ma większych problemów? Wstyd na całą Polskę. A gdyby tak prześwietlić przeszłość członków rady miasta. Działalność w PZPR, ZNP( oczywiście okresu komuny), ZHP i ewentualnie służbę w Milicji. Coś by może się wyjaśniło ............ Są w Szczytnie zacne osoby, które sporo pamiętają.

    Tor


    2022-08-05 08:23:46

Reklama