Ferdynand Sosnowski pokazał „Mały wielki świat w Tylkowie” (zdjecia)
W sobotni wieczór Galeria MOK w Pasymiu pękała w szwach. Wernisaż wystawy Ferdynanda Sosnowskiego przyciągnął tłum – znajomych artysty, miłośników przyrody i fotografii. Na ścianach – świat, którego zwykle nie widać: skrzydła motyla w makro, włoski na łapie ważki, krople rosy zawieszone na źdźbłach trawy.
Sosnowski od lat poluje z aparatem w Tylkowie, gdzie – jak sam mówi – przyroda nie udaje, tylko jest.
– Wystarczy klęknąć, zwolnić i spojrzeć bliżej. Cały kosmos dzieje się wtedy w jednym centymetrze ziemi – mówi autor.
Fotografie, które pokazuje, nie mają w sobie sztucznego efektu. To kadry z codziennych obserwacji, często zrobione o świcie, w ciszy i mgle. Na zdjęciach widać pasję, cierpliwość i oko do detalu, którego nie da się nauczyć – trzeba go mieć.
Wernisaż był też spotkaniem ludzi, którzy znają Sosnowskiego z jego wcześniejszych projektów. Zamiast długich przemówień – rozmowy, wspomnienia, pytania o technikę i historie zza obiektywu.
Wystawę „Mały wielki świat w Tylkowie” można oglądać w Galerii MOK w Pasymiu do 7 grudnia 2025 roku.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

