Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Budżetowy „poker” - felieton Piranii Mazurskiej


Przed laty emocje i spekulacje zapalonych kibiców budziła kryminalna komedia rodzimej produkcji pod znamiennym tytułem „Piłkarski poker”. Najkrócej mówiąc – chodziło o najróżniejsze „ustawki” - kto kogo skuteczniej przekupi i oszuka w jednym celu: wygrać! Niektóre zdarzenia, które ostatnio towarzyszą miejscowemu wyścigowi po 250 tysięcy złotych, czyli po budżet obywatelski, jakoś dziwnie mi się kojarzą z niektórymi działaniami, jakie podejmowane były w „Piłkarskim pokerze”. Nie są one może aż tak drastyczne, nie towarzyszy im np. „handel” ciałami nadobnych panienek, nie ma też łapówek w dziesiątkach tysięcy złotych, niemniej wątpliwości budzą – co najmniej etyczne.


  • Data:

Kiedy „Tygodnik” prezentował na swoich łamach wszystkie trzy projekty, autor jednego z nich wyraził szlachetny pogląd co do budżetowej idei w ogóle. Rzekł był, iż zależy mu nie tyle na tym, by jego pomysł zwyciężył, ale na tym, by w głosowaniu nad poszczególnymi propozycjami wzięła udział jak największa liczba mieszkańców Szczytna. Gromadne głosowanie (na którykolwiek z projektów) oznaczałoby bowiem, iż mieszkańcy czują się z miastem związani nie tylko poprzez adresowy zapis w dowodzie osobistym, którego to zapisu zresztą też już nie ma.

 

A tu okazało się, że koledzy i znajomi, zwolennicy projektu zgłoszonego przez młodego idealistę. Sprawili mu niespodziankę, którą jako zywo należy uznać za niedźwiedzią przysługę. Krótko, bo krótko, ale na jednym z lokalnych profili facebookowych wisiał plakat – zaproszenie na II Rodzinny Piknik Sąsiedzki. Znaczy, plakat wisi nadal, tylko jego treść nieco zmodyfikowano, likwidując zapis sugerujący... przekupstwo.

 

Obecnie można się z owego plakatu dowiedzieć, że podczas pikniku będzie prezentowany i promowany jeden z budżetowych pomysłów, a dokładniej budowa tężni solankowej. W pierwotnej wersji zaproszenia anonsowano konkretnie i precyzyjnie, że każdy, kto na ową tężnię zagłosuje otrzyma „zapłatę”. Za „właściwy” wynik meczu grany przez Mariusza Dmochowskiego prezes Kmita dawał 50 kafli, za „właściwy” wybór projektu inicjatorzy tej akurat promocji oferowali jakiś bzdet: los na loterii czy może kawałek ciasta... Jest różnica? Jest, ale tylko w skali (na co kogo stać...), bo w samej swej istocie jeden i drugi „handel” jest tożsamy.


Reklama

 

Na szczęście twórcy plakatu i pomysłodawcy zostali „wyprostowani”, nota bene przez autora projektu, i wątpliwy zapis z plakatu zniknął.

 

Można by nad tym lingwistycznym drobiazgiem dłużej się nie rozwodzić, gdyby nie personalne uwarunkowania. Pod szyldem obojętnych politycznie organizatorów tego wydarzenia (fajnego i sympatycznego w zamyśle i realizacji) po części kryją się bowiem osoby, które politycznie obojętne nie są. I tu rodzi się problem: jeśli bez żenady zamierzali dopuścić się przekupstwa przy okazji społecznej inicjatywy, to czy podobne metody towarzyszą ich działalności politycznej, albo - co gorsza – publicznej?

 

Watpliwości budzi też promocja drugiego z projektów, który obejmuje budowę „miasteczka rowerowego” z miejscami dodatkowych gier i zabaw na części boiska podstawowej „trójki”. W tym przypadku do głosowania na ten projekt zachęcano przy pomocy... e-dziennika. To elektroniczne narzędzie, za pośrednictwem którego każdy rodzic (jeśli chce), może na bieżąco śledzić szkolne poczynania swoich pociech, ale też jednocześnie jest to potężna baza danych, gromadzonych w ściśle określonych celach.

 

Czy takim celem jest namawianie do głosowania na konkretny projekt w ramach budżetu? Raczej wątpliwe. Czy takie wykorzystanie e-dziennika nie łamie zasad RODO? Diabli wiedzą. W apelu wskazano, że głosować mogą obecni, przyszli i byli uczniowie „trójki”, co jest trochę takim strzałem we własne kolano. Bo jak ktoś nie miał z „trójką” nic wspólnego, a pomysł mu się spodoba, to co? Nie może?

Reklama

 

Żeby nie było – tegoroczne „anomalie” promocyjne to w Szczytnie nic nowego. I przy poprzednich edycjach autorzy (niektórzy) też imali się różnych, niestety nie zawsze krystalicznie uczciwych metod. I – też niestety – zwykle puszczane były „w eter” opinie, że i tak z góry wiadomo, kto wygra, czyj projekt okaże się „najlepszy”... Takie, mocno podstępne działania być może zniechęcały część mieszkańców do udziału w głosowaniu, a szkoda.

 

I żeby nie było – uważam, że aktywność pomysłodawcy nie powinna się ograniczać do złożenia wniosku. Że promowanie projektów jest jak najbardziej wskazane, a wręcz konieczne i możliwe bez uciekania się do metod budzących niesmak i niechęć. Można temu zaradzić nawet urzędowo, na co wpadł sam naczelny Tygodnika. Stwierdził bowiem, że z miejskiej kasy można by każdemu pomysłodawcy przydzielić np. 1000 zł na promocję jego projektu, określając warunki, jakie ta promocja musi spełniać. Mnie się ten pomysł podoba, a Wam?

 

Pirania Mazurska

biuro@tygodnikszczytno.pl



Komentarze do artykułu

Taki sobie czytelnik

Mnie się zaś nie podoba, że redakcyjna (nie mazurska) Pirania w swoisty sposób napiętnuje tylko dwa pomysły na budżet obywatelski, pomijając milczeniem sposób promowania trzeciego projektu - czyli tzw. elektrycznych ławeczek. Być może Pirania nie sprawdziła, albo też nikt jej w sprawie takich występków uprzejmie nie doniósł. A przecież można byłoby wprost napomknąć, że jedynym projektem promowanym fair były właśnie te nieszczęsne (moim zdaniem) ławeczki. Koniec końców - nierzetelna, a wręcz nieobiektywna robota redakcji.

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama