Wtorek, 5 Maj
Imieniny: Floriana, Michała, Moniki -

Reklama


Reklama

Śmieciowy minus w Szczytnie. Brakuje pół miliona, a 3 tysiące mieszkańców „znika” z systemu


Ponad 515 tys. zł dopłaty, 7,3 tys. ton odpadów i recykling na poziomie 23,59 proc. – zamiast wymaganych 55 proc. Dane za 2025 rok pokazują jasno: system śmieciowy w Szczytnie się nie spina. Problem pogłębia coś jeszcze – w deklaracjach brakuje blisko 3 tysięcy mieszkańców, którzy nie dokładają się do kosztów. Takie dane wyłaniają się z rocznej analizy stanu gospodarki  odpadami komunalnymi za 2025 rok.



Ponad 7,3 tys. ton odpadów, 6,9 mln zł kosztów i system, który nie pokrywa się z opłat mieszkańców. W 2025 roku Szczytno musiało dopłacić do gospodarki odpadami 515 693,27 zł. Jednocześnie poziom recyklingu osiągnął zaledwie 23,59% – przy wymaganych 55%.

 

System utrzymuje się z opłat mieszkańców. W 2025 roku do kasy miasta wpłynęło 6 164 305,74 zł. To było za mało. Łączne koszty funkcjonowania systemu wyniosły 6 908 160,03 zł. Najwięcej pochłonął odbiór i zagospodarowanie odpadów – 5 904 347,59 zł. Reszta to m.in. koszty obsługi, PSZOK oraz zakup pojemników.

 

Różnica jest konkretna: ponad pół miliona złotych, które miasto musiało dołożyć. Na koniec roku zaległości mieszkańców sięgnęły 273 699,09 zł. Jednocześnie dane pokazują coś więcej. W Szczytnie mieszkało 20 740 osób, ale w deklaracjach śmieciowych ujęto tylko 17 896 mieszkańców. Brakuje blisko 3 tysięcy osób. To oznacza, że część mieszkańców systemu po prostu nie finansuje.


Reklama

 

W 2025 roku odebrano 7 328,39 ton odpadów. Najwięcej to odpady zmieszane: 4 295,94 ton, czyli 58,62% całości. Bioodpady: 1 145,35 ton (15,62%). Na jednego mieszkańca przypada średnio 409 kg odpadów rocznie.

 

Dominacja odpadów zmieszanych ma prosty skutek. Recykling nie działa. W 2025 roku poziom odzysku wyniósł 23,59%. Wymagany poziom to 55%. Różnica jest ogromna. To nie tylko kwestia środowiska, ale też kosztów. Im mniej segregacji, tym więcej odpadów trafia do droższych procesów przetwarzania.

 

Do przekształcenia termicznego skierowano 1 325,39 ton odpadów. To 17,06% całego strumienia. To efekt dużej ilości odpadów zmieszanych, które nie nadają się do recyklingu.

Reklama

Szczytno nie przetwarza odpadów samodzielnie. Wszystkie trafiają: do stacji przeładunkowej w Trelkowie, następnie do instalacji w Olsztynie. Zakład obsługuje 37 gmin. Miasto nie ma pełnej kontroli nad kosztami końcowymi.

 

Analiza jest jednoznaczna. System działa, ale się nie spina. Za dużo odpadów zmieszanych. Za niski poziom recyklingu. Za mało wpływów względem kosztów.

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama