Piątek, 19 Kwiecień
Imieniny: Alfa, Leonii, Tytusa -

Reklama


Reklama

O tym, co jeszcze może wybuchnąć – felieton Jerzego Niemczuka


Generałowi Szymczakowi włos z głowy nie spadł, bo całkiem łysy, to mało powiedzieć. Że on głowę stracił, to też mało. On dalej jest głową policji i nawet zarządza szkoleniem, jak się z granatnikami obchodzić. Takiej historii ani ja, ani żaden z moich kolegów zajmujących się pisaniem by nie miał odwagi popełnić. Autor! Autor! – chciałoby się zakrzyknąć. I co? Nic. Cisza.


  • Data:

Oszołomiona niezwykłym wyczynem swojego generała policja najpierw zgłosiła katastrofę budowlaną, wezwała straż pożarną na pomoc, a następnie straż odwołała. Reakcja policji nie daje gwarancji, że w razie potrzeby będzie nas skutecznie tłumiła, bo sobie sama może krzywdę zrobić, jeśli generał będzie ją uczył na własnych błędach, jak się odchodzić z granatnikami, a straż pożarna nie zostanie wezwana, żeby wszystkich polewać wodą. A będzie co tłumić, bo szykują się kolejne detonacje.

 

Nieznany autor stojący za odpaleniem Szymczaka natychmiast przyspieszył swoją opowieść i na przykrywkę wrzucił nienową, wypróbowaną już nieskutecznie historię. Zaatakował TVN, co spowodowało wybuch solidarności wszystkich niezależnych mediów.

 

A tu jeszcze minister Czarnek grozi, że ponownie będzie próbował wysadzić w powietrze edukację i w tym celu chce wyrzucić na ulicę sto tysięcy nauczycieli, których na razie w szkołach brakuje, a jak są, to im brakuje do pierwszego. Pozbawieni opieki nauczycieli uczniowie też zapewne wyjdą na ulicę. Na kursy z obsługi granatników policja ich przecież nie przyjmie, więc na różne sposoby niewyszkoleni uczniowie mogą sobie i innym wyrządzić wiele szkód.

 

Niewykluczone, że do jakichś detonacji może dojść na Orlenie. Nie wiadomo, co się tam dzieje, bo nawet NIK nie ma wstępu. Z tym że ceny wystrzeliły, jak ropa była tania i na razie się wystrzelały. Nie wiadomo więc, jaką bronią Obajtek dysponuje, czy zapoznał się z instrukcją i czy będzie strzelał, bo jak dotąd nawet do informacji niejawnych nie został dopuszczony.


Reklama

 

Szczególnie głośne ataki na wolne media szkodzą władzy. Poza dyktaturami, bo w nich wolnych mediów nie ma i ze świata się tam trzeba dowiadywać, co się dzieje w kraju. Nasza władza, udając, że nie jest dyktaturą, sama sobie szkodzi atakując media. A jak przyzna otwarcie, że zamierza nią zostać, to też sobie zaszkodzi. Kiedy zostanie, to przez czas jej trwania będzie szkodziła wszystkim poza sobą samą, lecz gdy jej kres nastąpi, najbardziej sobie samej zaszkodzi, bo jej agonia nie mniej będzie bolesna jak jej istnienie.

 

Lont pod tą największą detonację jest już rozciągnięty. To miliardy czekających na Polskę funduszy unijnych. One do nas nie trafią, dopóki wady prawne nie zostaną usunięte. Co prawda próbę usuwania podjęto, ale czy skuteczną – nie wiadomo, bo wiadomo, że to próba nieudolna. Ma jedynie zamydlić Unii oczy i przekonać, że te pieniądze nie sfinansują sadowienia się w Europie dyktatury. Ale to się autokracji, która już się u nas umacnia, nie podoba, dlatego w Europie większe dla siebie zagrożenie widzi niż w Putinie. Im te pieniądze rzeczywiście niepotrzebne, bo nie da się ich wydać na oszczerczą kampanię i wygrać nimi najbliższych wyborów, a tego, co mają w kraju, wystarczy, żeby się wygodnie przy władzy utrzymać.

 

Jeśli jednak pieniędzy nie otrzymają, to przez usłużne media okrzykną, że Unia nas okradła, że już nie dostajemy, ale dopłacamy i deal się już nie opłaca. Co w pewnym sensie będzie prawdą. Już dopłacamy setki milionów euro za oddalanie się od Europy.

Reklama

 

I „wypierpol” stanie się faktem. Było kiedyś „wejdą – nie wejdą”, teraz jest „wyjdą – nie wyjdą”. Wtedy mieliśmy gorący oddech atomowego mocarstwa za plecami i lufy sowieckich tanków skierowane w stronę polskiej granicy. Teraz na szali mamy fortunę w euro i masakrowanych za najbliższą granicą Ukraińców. I jasny wybór, po której stronie świata chcemy zostać. Ale siła mediów podległych, a topornych jest ogromna. Dlatego, że nie nauczyliśmy ludzi krytycznego myślenia o zagrożeniach demokracji, odróżniać kłamstwa od prawdy. A kłamstwo się nobilitowało i na równych prawach wypiera prawdę, tak jak zły pieniądz wypiera dobry. Gorzej, nawet zły pieniądz zachowuje jednak jakąś częściową wartość, kłamstwo wyrządza wyłącznie zło.

 

Cieszę się, że mój tygodnik znalazł się w tej konfrontacji po dobrej stronie mocy.

 

Jerzy Niemczuk



Komentarze do artykułu

aha... no fajna ta \"demokracja\", Polacy maja przydział (2 tony) na \"szontofy węgiel\" o 100& droższy niż kosztuje zaraz po wydobyciu ...a na Ukrainę codziennie jeżdżą całe składy towarowe, Polacy mają limit zużycia energii elektrycznej, a na Ukrainę płyną miliony kilowatów za darmo, ... Polacy płacą za 1 litr paliwa, jak za 2 litry, tylko dlatego, żeby ten drugi popłynął do Ukraińców. Wszyscy drą ryje, że już nie chcą wojny, a sami ją finansują...do tego w celu \"wygaszenia\" konfliktu, wysyłamy tam czołgi, uzbrojenie, a niedługo pojadą tam nawet tusze armatnie, bo ukraińskie tusze jakby, hmmm...są \"wypalone\" zawodowo. Żeby nie wymazano kolejny raz Polski z map Świata, to trzeba skruszyć nasze podziały, i skonfrontować się z twórcami tych podziałów, a są to zainstalowani na wiejskiej parchate plemię. ...gdy tego dokonamy to znowu staniemy się wolnymi ludźmi, i utworzymy Państwo ponad państwami, stworzymy w Warszawie 1000 letnią Unię Słowiańską, po czym żaden żyd, nigdy już nie będzie miał prawa wstępu na ziemie Słowian. Czytajcie dokładnie kwity poborowe, bezie wnich drobnym druczkiem, gdzie zostaniecie wysłani, oczywiście pod ruską glebogryzarkę. Zatem, czy nie pora już, żeby znowu stać się POLAKAMI? zakopć wszelkie podziały, i przeprowadzić świnie z wiejskich salonów, do bydlęcych wagonów, i wysłać je, do ich właścicieli w Jerozolimie...myślę, że koszernie zostaną tan potraktowani

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama