Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Ech, matura... swój egzamin wspominają Bernadetta Zdunek, Krzysztof Karwowski...


Egzamin dojrzałości raz napisany – zostaje w człowieku na zawsze. Dla jednych był stresującym wyzwaniem, dla innych przyjemną formalnością. Dziś, gdy kolejne roczniki młodych ludzi siadają do matur, o swoich przeżyciach sprzed lat opowiadają ci, którzy sami dziś stoją po drugiej stronie – jako dyrektorzy szkół, komendanci, urzędnicy, bankowcy.   Zbigniew Stasiłojć, Bernadetta Zdunek, Krzysztof Karwowski, Andrzej Walewski, Adam Krzyśków – oni wszyscy doskonale pamiętają, co znaczyło czekać na temat wypracowania, walczyć z czasem na historii, albo pisać ściągi ręcznie, bo nie było drukarek. Dla jednych – to była batalia. Dla innych – najpiękniejsze dni młodości. Ale wszyscy podkreślają jedno: matura była ważna. I nadal jest.



Zbigniew Stasiłojć, Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej

Oczywiście, że stresowałem się maturą. Uczyłem się w technikum mechanicznym w Zespole Szkół nr 1. Maturę pisałem w nieistniejącej już sali gimnastycznej. Pamiętam, że było tam trochę ciasno. To była zupełnie inna matura niż teraz. Pilnowali nas nasi nauczyciele. Polski i matematyka były obowiązkowe. Na ustnym egzaminie zdawałem też historię. Oczywiście ściągi były obowiązkowe. Sam je pisałem. Część składałem w harmonijkę, część w taki rulon. Przygotowanie ich to była żmudna praca, ale też niezła opcja na naukę. Wtedy nie było drukarek i xero. Żadnych magicznych długopisów. Myślę, że każdy, kto pisał ściągi potwierdzi, że to był dobry sposób na naukę.
Każdego roku, jak kwitną kasztany, to wracają wspomnienia.

 


Bernadetta Zdunek, dyrektor Szkoły Podstawowej w Rozogach

To było tak dawno, że dzisiaj już nie czuję tych emocji, ale matury zawsze wspominam z nostalgią. Jak kwitną kasztany, to przypomina mi się ten stres. Przed maturą bardzo się stresowałam. Ten egzamin był dla mnie bardzo ważny. Przygotowywałam się do niego solidnie i nie pisałam ściągawek. Uczyłam się w studium nauczycielskim w Szczytnie. Mieliśmy wyjątkowych nauczycieli, którzy bardzo dobrze nas przygotowywali do egzaminu dojrzałości. Zdawałam polski, matematykę, wos, angielski i geografię. Zwłaszcza przed maturą ustną był taki mobilizujący stres. Ale jak człowiek już wylosował pytania i zobaczył, że coś jednak wie, to już szło.

 


Andrzej Walewski, dyrektor Szkoły Podstawowej w Wielbarku

Właśnie mój syn zdaje maturę. Swoją wspominam z uśmiechem, poszedłem na nią bez ściąg. Oczywiście pisałem je, ale postanowiłem z nich nie korzystać. Nawet swoim uczniom powtarzam, że samodzielne pisanie ściąg to dobry sposób na naukę. Maturę zdawałem w 1994 roku, więc jestem z tych czasów, kiedy maturę się pisało, a nie wypełniało testy, których nie jestem zwolennikiem. Tematy mi pasowały. Na historii brakowało mi czasu, żeby napisać wszystko, co chciałem. Wybrałem temat: rola sejmików szlacheckich od XV do XVII wieku. Myślę, że po tylu latach matura już nie wzbudza we mnie tylu emocji, ale przypomina się co roku. Ukończyłem szczycieński ogólniak. Czasy szkoły średniej były pięknym okresem w moim życiu. Miałem super klasę.


Reklama

 

Krzysztof Karwowski, prezes Banku Spółdzielczego w Szczytnie

Maturę wspominam rewelacyjnie i bezstresowo. Trudno porównać dzisiejszy egzamin do tego, który ja zdawałem. Była to zupełnie inna forma. Najbardziej obawiałem się języka rosyjskiego i błędów ortograficznych na maturze z polskiego. Poza tym byłem spokojny i przygotowany. Zdawałem również pisemną maturę z matematyki i fizyki jako dodatkowy przedmiot.
Nie przypominam sobie żebym pisał ściągi. Maturę zdawałem w 1988 roku, więc gdybym dzisiaj miał ją napisać ponownie to kilka rzeczy musiałbym sobie przypomnieć. Natomiast kiedy przystępowałem do matury na matematyce zrobiłem wszystkie zdania, nawet te nieobowiązkowe. Fizykę na sto procent. Zamierzałem studiować, więc matura była dla mnie kluczowa. Musiałem zdać ją jak najlepiej.

 

Adam Krzyśków, zastępca dyrektora KOWR w Olsztynie, mieszkaniec Szczytna

Bardzo dobrze wspomina maturę. Dla mnie co prawda była formalnością, bo jako jeden z dwóch najlepszych uczniów w Technikum Leśnym w Milczu pod Wrocławiem mogłem wybrać sobie dowolny wydział leśny. Przyznaję, że byłem kujonem. Dlatego nawet poprawiłem oceny z egzaminu na wyższe. Do dzisiaj pamiętam jeden z tematów: rola myśli humanistycznej we współczesnej cywilizacji technicznej. Oprócz polskiego i matematyki zdawałem także biologię.
Dzisiejsi maturzyści chyba nie będą mieli tylu wspomnień co moje roczniki. Był to piękny czas, kiedy człowiek myślał, że może zrobić wszystko i wszystko osiągnąć, że tylko od niego zależy jego los.

 

 

 

Nie przegap tego, co naprawdę ważne.

To, co przeczytałeś online, to tylko ułamek tego, co przygotowaliśmy dla Ciebie w najnowszym papierowym wydaniu „Tygodnik Szczytno”. Każdy czwartek to nowa dawka intrygujących tematów, lokalnych historii i ekskluzywnych materiałów, których nie znajdziesz nigdzie indziej.

Reklama

Co czeka na Ciebie w nowym numerze?

  • Reportaże, które poruszają i inspirują.
  • Informacje, które wpływają na Twoją codzienność.
  • Wydarzenia, o których musisz wiedzieć.

Gdzie kupić?

  • Lidl
  • Stokrotka
  • Dino
  • Intermarche
  • Biedronka
  • Lewiatan
  • Wiele lokalnych piekarni oraz wiejskich sklepików na terenie całego powiatu

Lokalna gazeta to Twoje źródło wiedzy o regionie. Sięgnij po „Tygodnik Szczytno” i bądź na bieżąco z tym, co dzieje się wokół Ciebie.

Twój powiat, Twoje historie – czytaj z nami co tydzień.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama