Niedziela, 19 Kwiecień
Imieniny: Apoloniusza, Bogusławy, Gościsławy -

Reklama


Reklama

Weszli do wody o zachodzie słońca. Morsy ze Szczytna pokazują swój „RESET” w Dużym Domowym


Była dokładnie 19:06, kiedy słońce zaczęło chować się za linią drzew nad jeziorem Dużym Domowym w Szczytnie. To właśnie wtedy grupa Morsów Szczytno zdecydowała się wejść do wody. Bez pośpiechu, bez zbędnych przygotowań, ale z wyraźnym rytuałem, który powtarzają od lat. Zdjęcia i krótki opis tej kąpieli pojawiły się w mediach społecznościowych. 



Członkowie grupy piszą wprost, że traktują morsowanie jako swój „naturalny NFZ” – sposób na poprawę samopoczucia, bez formalności i bez oczekiwania. Podkreślają, że daje im to energię i pomaga złapać dystans do codziennych spraw.

 

Dla wielu osób morsowanie nadal kojarzy się głównie z zimą. W Szczytnie wygląda to inaczej. Sezon nie kończy się wraz z pierwszymi cieplejszymi dniami. Zmienia się tylko otoczenie. Zamiast lodu na brzegu pojawia się zachód słońca, a zamiast śniegu – spokojna tafla jeziora.


Reklama

 

To nie jest jednorazowe wejście do wody ani próba sprawdzenia swoich możliwości. W przypadku tej grupy to powtarzalny element dnia. Spotykają się, wchodzą do jeziora, rozmawiają. Nie ma rywalizacji ani presji wyniku.

Z ich relacji wynika jedno – najtrudniejszy jest pierwszy krok. Potem wchodzi się już łatwiej.

W swoich wpisach często powtarzają, że wystarczy spróbować raz, żeby chcieć wrócić. I to właśnie widać nad Dużym Domowym. Ci sami ludzie, to samo miejsce, ten sam moment dnia.

Reklama

Hasło „RESET”, którym się posługują, nie jest przypadkowe. W ich przypadku oznacza konkretną czynność – wejście do zimnej wody i chwilowe zatrzymanie się w biegu.

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama