Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Dzięki kwarantannie miałem szansę odpocząć - mówi Maciej Jóźwik


Maciej Jóźwik, nasz utytułowany bokser, po zawodach w Londynie wrócił do kraju, do rodziny, czyli do Szczytna. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami musiał odbyć dwutygodniową kwarantannę. I o tym z Maciejem rozmawiam.


  • Data:

Kiedy pan wrócił do Polski?

 

Dokładnie krótko po godzinie 22 w środę, 18 marca. W Londynie przebywałem tydzień. Tyle czasu miały trwać zawody, będące też kwalifikacja do udziału w najbliższych igrzyskach olimpijskich. Zawody rozpoczęły się zgodnie z planem, ale po trzech dniach, w związku z epidemią, zostały zawieszone. Wróciliśmy do Polski samolotem LOT, chyba w ramach tego rządowego programu. Odprawa na lotnisku trwała długo. Z Okęcia wyjechałem więc już po północy, w czwartek, 19 marca. W Szczytnie byłem około godziny 3 w nocy i udałem się od razu do miejsca odosobnienia.

 

Korzysta pan z takiego miejsca przygotowanego i udostępnionego przez samorząd miejski, czyli mieszka pan chwilowo w hoteliku przy stadionie leśnym...

 

Dokładnie tak. Gdy wiadomo już było, że wracam do Szczytna, jeszcze z Londynu, ze dwa dni przed odlotem, poinformowałem rodzinę i między innymi mojego trenera Zenona Jagiełłę, że nie chcę, nie mogę odbywać kwarantanny w rodzinnym domu.

 

Dlaczego?

 

Tata nie żyje, ale mieszkam z mamą oraz babcią, która ma już 81 lat i jest schorowana. Mój pobyt w domu mógłby stanowić dla nich poważne zagrożenie i tego właśnie, dla dobra najbliższych, chciałem uniknąć.


Reklama

 

Nie w każdej sytuacji są to wystarczające argumenty...

 

Tego nie wiem. W każdym razie w mojej zadziałały. Z tego, co wiem, o zapewnienie mi odosobnienia poza domem rodzinnym starali się w Szczytnie wspomniany Zenek Jagiełło oraz Arek Leska, przy współudziale sanepidu. Warunki w hoteliku są dobre. Mam pokój z łóżkiem, niewielką kuchenkę, oczywiście – sanitariat. Jest telewizor „służbowy”, poza tym mam swój komputer i konsolę playstation. Jedzenie dostarcza mi rodzina. Zostawia pod drzwiami. Czasem z nimi porozmawiam, ale zawsze na sporą odległość. Urozmaicenie stanowią codzienne wizyty policji, w bardzo różnych godzinach. Zresztą mundurowi „odwiedzili” mnie już w czwartek, ledwie zdążyłem się zakwaterować w tym hotelu i trochę przespać. Nie opuszczam swojego pokoju w ogóle, czasem obserwuję z okna świat zewnętrzny, patrzę, jak na stadionie trenują lekkoatleci.

 

Czyli nie nudzi się pan?

 

W ogóle. Studiuję, więc mam obowiązkowe zajęcia, oczywiście zdalne. Nie odbywają się codziennie, trwają zwykle godzinę czy dwie, ale jest to już czas jakoś zagospodarowany. Trenuję, na ile pozwalają mi warunki, sporo czytam, gram w gry komputerowe. Czuję się dobrze pod względem fizycznym, a psychicznym... nawet bardzo dobrze. Dawno nie miałem tak długiego wolnego, czasu na rozmyślanie o sobie, o przyszłości, odpoczynku od ludzi. Kiedy się żyje intensywnie, gdy na co dzień ma się mnóstwo różnych zajęć, wielu ludzi wokół siebie, to taka izolacja stanowi świetny odpoczynek. To doskonały czas na relaks, na refleksje, na pozbycie się nawarstwionych nie zawsze pozytywnych emocji, na odstresowanie. Nie narzekam, naprawdę, chociaż chyba kolejnej kwarantanny nie chciałbym odbywać.

Reklama

 

Pana refleksje odnośnie, nazwijmy to - otoczki organizacyjnej - jeśli chodzi o powrót do kraju?

 

W samym Szczytnie jest ok. Natomiast jeśli chodzi o drogę między lotniskiem a miejscem kwarantanny, domem, to ta część procesu pozostawia sporo do życzenia. Po mnie na Okęcie przyjechała rodzina dwoma samochodami. Później wracali w jednym, a dla mnie był drugi, którym jechałem do Szczytna sam. Ale nie wszyscy mają możliwość wracać do domu w sposób odpowiedzialny, bezpieczny dla wszystkich. Sporo osób, które przyleciały wraz ze mną rozjechało się po Polsce pociągami czy autobusami, czyli transportem publicznym, zwiększając tym samym zagrożenie. Wszyscy zostali poinformowani o tym, że muszą obowiązkowo odbyć tę 2-tygodniową kwarantannę, o tym, jakie są związane z nią wymagania, co wolno, a czego nie i o tym, że rozpoczyna się ona już na drugi dzień po przekroczeniu granicy. I ten jeden dzień, między powrotem a rozpoczęciem kwarantanny, według mnie kluczowy, stanowi przejaw organizacyjnej nieodpowiedzialności.



Komentarze do artykułu

Koper

\" Nie w każdej sytuacji są to wystarczające argumenty... \" co za głupota. Oczywiście, ze są to wystarczające argumenty. Pozdro młody, nasi rodzice razem pracowali, pamiętam cię jak taki gówniak latałeś :) zdrówka dla ciebie i rodziny

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama