Poniedziałek, 30 Marca
Imieniny: Marka, Wiktoryny, Zenona -

Reklama


Reklama

Policyjne podsumowanie weekendu. Prędkość wciąż największym problemem


Miniony weekend na drogach powiatu upłynął pod znakiem wzmożonych kontroli i licznych wykroczeń. Kierowcy ponownie udowodnili, że ograniczenia prędkości wciąż bywają traktowane bardzo umownie. A to właśnie nadmierna prędkość niezmiennie pozostaje jedną z głównych przyczyn zdarzeń drogowych.



Już w piątek funkcjonariusze zatrzymali kierowcę hyundaia, który w obszarze zabudowanym przekroczył prędkość o 57 km/h. Skończyło się mandatem w wysokości 1500 zł, 13 punktami karnymi i utratą prawa jazdy. Tego samego dnia doszło też do kolizji na ul. Ostrołęckiej w Szczytnie - kierowca mercedesa nie ustąpił pierwszeństwa i doprowadził do zderzenia z BMW. Choć sytuacja wyglądała groźnie, uczestnicy wyszli z niej bez obrażeń.

 

Kilka godzin później służby interweniowały przy zdarzeniu z udziałem dzikiego zwierzęcia. Toyota zderzyła się z sarną, co pokazuje, że zagrożenia na drodze nie zawsze wynikają wyłącznie z błędów kierowców. W tym przypadku również obyło się bez osób poszkodowanych.


Reklama

 

Nie zabrakło też kolejnych przykładów szybkiej jazdy. W Jerutach kierowca seata pędził 143 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 90 km/h. Efekt był łatwy do przewidzenia - wysoki mandat, punkty karne. 45-latek z powiatu iławskiego stracił też prawo jazdy.

 

Sobota przyniosła kolejny ciekawy przypadek. W m. GIsiel policjanci zatrzymali kierowcę opla z przyczepką. Nie tylko przekroczył prędkość, ale - jak się okazało - w ogóle nie powinien wsiadać za kierownicę, bo miał już zatrzymane prawo jazdy. Teraz sprawą 50-latka z gminy Szczytno zajmie się sąd.

 

Najwięcej działo się w niedzielę. Policjanci zatrzymali aż pięć praw jazdy za znaczne przekroczenia prędkości. Wśród nich był motocyklista hondy działający w warunkach recydywy, ukarany mandatem w wysokości 3000 zł. Jeszcze bardziej skrajny przypadek odnotowano na krajowej „53”, gdzie motocyklista yamahy przekroczył prędkość aż o 115 km/h.

Reklama

 

Na liście nie zabrakło też młodych kierowców. 21-latek w audi (na trasie Świętajno-Chochół) oraz 20-latka w oplu (w Rekownicy) przekroczyli dopuszczalną prędkość o ponad 50 km/h. W obu przypadkach skończyło się zatrzymaniem prawa jazdy i wysokimi mandatami - 1500 złotych oraz 13 punktami karnymi. Nie wszyscy zdecydowali się przyjąć kary na miejscu - jeden z kierowców odmówił mandatu i teraz odpowie przed sądem.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

Reklama