Na sesji padło zdanie, które wywołało śmiech, ale też zatrzymało salę: „życzę mieszkańcom, żeby uprawiali więcej seksu, żeby dzieci było więcej”. Radny Paweł Salamucha wraca do tej wypowiedzi i mówi wprost – za żartem stoi problem, którego nie da się już ignorować. W Szczytnie przyrost naturalny wynosi –9,1. W pół roku ubiegłego roku urodziło się 48 dzieci, zmarło 146 osób.
Zacznijmy od tej wypowiedzi z sesji. Śmiech był, reakcje były różne. Co Pan miał na myśli?
To był skrót. Może dosadny, może dla niektórych zbyt bezpośredni, ale chciałem przebić się z tematem. Bo o demografii mówi się mało, a to jest fundament wszystkiego. Jeżeli nie będzie dzieci, to za chwilę nie będzie komu pracować, nie będzie komu utrzymywać miasta, nie będzie komu prowadzić firm. Ten żart miał zwrócić uwagę, ale za nim stoi bardzo konkretna diagnoza.
„–9,1 to nie liczba. To kierunek, w którym idziemy”
Dane są twarde. –9,1 przyrostu naturalnego w Szczytnie. Jak to czytać?
To nie jest pojedynczy rok, tylko trend. W pierwszym półroczu 2025 roku 48 urodzeń i 146 zgonów. To oznacza, że mieszkańców ubywa w tempie, które zaczyna być widoczne gołym okiem. To nie jest coś, co zobaczymy jutro, ale za kilka lat to się przełoży na każdą dziedzinę życia. Mniej ludzi to mniej energii w mieście.
„Najpierw puste miejsca w żłobkach, potem w szkołach”
Jak to wygląda od strony miasta?
Najpierw widać to w żłobkach i przedszkolach. Mniej dzieci to mniej miejsc potrzebnych. Potem przychodzi czas szkół. Klasy się nie zapełniają, roczniki są coraz mniejsze. I zaczynają się trudne decyzje – łączenie oddziałów, ograniczanie naboru, a w skrajnych przypadkach zamykanie placówek. To nie są łatwe rozmowy, bo za każdą szkołą stoją ludzie.
„Rynek pracy dostanie zadyszkę”
A dalej?
Dalej jest rynek pracy. Jeżeli dziś rodzi się mało dzieci, to za 15–20 lat nie będzie miał kto pracować. Już teraz przedsiębiorcy mówią, że trudno o ludzi. To się będzie pogłębiać. Bez ludzi nie ma rozwoju. Można mieć teren, pomysły, inwestycje – ale ktoś musi to robić. Może się okazać, że nie będzie też dla kogo tego robić.
„Mniej ludzi, mniej podatków, więcej wydatków”
Jak to wpływa na budżet miasta?
Bardzo konkretnie. Mniej mieszkańców to mniej wpływów z PIT-u, mniej pieniędzy w kasie miasta. A jednocześnie rosną wydatki – bo społeczeństwo się starzeje. Potrzeba więcej usług opiekuńczych, więcej wsparcia dla seniorów. Czyli mniej dochodów i więcej kosztów. To się nie spina.
„Seniorów będzie więcej niż dzieci”
Starzenie się społeczeństwa – co to zmienia?
Zmienia wszystko. Strukturę miasta, potrzeby, sposób funkcjonowania usług. Będzie więcej osób starszych, mniej młodych. Trzeba będzie inwestować w opiekę, zdrowie, dostępność. A jednocześnie będzie mniej osób, które na to pracują. To jest wyzwanie systemowe, nie tylko lokalne.
„Usługi nie utrzymają się bez ludzi”
Co z codziennym życiem mieszkańców?
Jeżeli ludzi jest mniej, to mniej się dzieje. Mniej klientów to mniej sklepów, mniej usług, mniej inicjatyw. To się nakręca. Miasto potrzebuje ludzi, żeby żyć. Bez tego zaczyna się stagnacja.
„Żłobek to element układanki”
Wracając do sesji – mówił Pan o żłobku. Dlaczego to takie ważne?
Bo to jest konkret. Jeżeli młodzi ludzie mają decydować się na dzieci, muszą mieć warunki. Opieka nad dzieckiem to podstawa. Jeżeli ktoś nie ma gdzie zostawić dziecka, nie wróci do pracy, będzie się wahał. Żłobek to nie jest tylko inwestycja w budynek. To jest inwestycja w decyzje ludzi.
„Nie wystarczy powiedzieć: miejcie dzieci”
Czy sam apel coś zmieni?
Nie. Sam apel nic nie zmieni. To musi być system – dostęp do mieszkań, pracy, usług, opieki. Ludzie podejmują decyzje racjonalnie. Jeżeli widzą stabilność, to myślą o rodzinie. Jeżeli widzą niepewność, odkładają to.
„To nie jest problem tylko Szczytna”
Czy to jest lokalny problem?
Nie. To problem całego kraju. Ale my widzimy go u siebie. W każdej gminie powiatu jest ujemny przyrost. W Jedwabnie, w Świętajnie, w Szczytnie. Różne liczby, ale kierunek ten sam. Dlatego nie możemy udawać, że to nas nie dotyczy.
„Za kilka lat zobaczymy skutki”
Co się stanie, jeśli nic się nie zmieni?
Za kilka lat zobaczymy skutki wprost. Mniej dzieci w szkołach, mniej pracowników, większe obciążenie systemu. To nie będzie nagłe, tylko stopniowe. Ale bardzo wyraźne.
„Ten żart miał zatrzymać ludzi na chwilę”
Wracając do początku – zrobiłby Pan to jeszcze raz?
Jeżeli miałbym wywołać dyskusję, to tak. Może inaczej bym to powiedział, ale sens zostaje. Czasem trzeba powiedzieć coś mocniej, żeby ludzie się zatrzymali i pomyśleli. Bo tu naprawdę jest o czym rozmawiać.
„Tego nie zmienimy jednym hasłem. Ale są konkretne rzeczy, które działają”
Co realnie można zrobić, żeby odwrócić ten trend?
Nie zmienimy demografii jednym zdaniem ani jedną decyzją. To nie działa tak, że powiemy „rodźcie więcej dzieci” i problem znika. Ludzie podejmują decyzje na podstawie warunków życia, a nie apeli.
Po pierwsze – mieszkania. Młodzi ludzie nie zostają w Szczytnie, bo nie mają gdzie mieszkać albo ceny są dla nich za wysokie. Jeżeli ktoś wynajmuje albo mieszka z rodzicami, to odkłada decyzję o dziecku.
Po drugie – praca i zarobki. Jeżeli ktoś musi wyjechać do Olsztyna albo dalej, to buduje życie gdzie indziej. Miasto musi tworzyć warunki, żeby ludzie chcieli tu pracować i zostawać.
Po trzecie – opieka nad dziećmi. Żłobki, przedszkola, dostępność miejsc. To nie jest dodatek, tylko podstawa. Jeżeli rodzic nie ma co zrobić z dzieckiem, to nie wróci do pracy i nie zdecyduje się na kolejne.
Po czwarte – jakość życia. Szkoły, dostęp do lekarza, komunikacja, oferta dla młodych. Ludzie wybierają miejsca, gdzie da się normalnie żyć, a nie tylko mieszkać.
I jeszcze jedna rzecz – poczucie stabilności. Jeżeli ktoś nie ma pewności jutra, to nie planuje dzieci. To widać wszędzie, nie tylko u nas.
Największy problem nie polega tylko na tym, że rodzi się mało dzieci. Problem polega na tym, że młodzi ludzie wyjeżdżają i już nie wracają.
Jeżeli nie zatrzymamy ludzi w wieku 20–35 lat, to nie będzie komu zakładać rodzin. I żadne programy tego nie nadrobią. To jest proces na lata.
senior
Więc do dzieła młodzi radni, dajcie przykład innym!!! Czekam na Wasze efekty???
Xyz
Panie radny do roboty ????