W piątek o godz. 18.00 przy ul. Sobieszczańskiego 17 oficjalnie ruszył FIT & FIGHT – nowy klub sportowy na mapie Szczytna, tworzony przez lokalnych trenerów. Teraz trwa weekend otwarty: każdy może wejść, potrenować, porozmawiać z trenerami i zobaczyć klub od środka – bez opłat i zobowiązań. To miejsce, które stawia na sporty walki, pracę z dziećmi i młodzieżą oraz sport bez sieciowego blichtru.
Nie chcą być kolejną siłownią „jak wszędzie”. Chcą być klubem, który wyrasta z miasta i dla miasta pracuje. W piątek, 9 stycznia, przy ul. Sobieszczańskiego 17 w Szczytnie ruszył FIT & FIGHT – miejsce stworzone przez lokalnych trenerów, z myślą o dzieciach, młodzieży i dorosłych. O sporcie bez marketingowej wydmuszki, olimpijskich dyscyplinach i budowaniu klubu od podstaw mówi Kamil Koziński, jeden z inicjatorów projektu.
O tym, co dokładnie powstaało przy ul. Sobieszczańskiego 17, opowiada Kamil Koziński, trener i jeden z inicjatorów projektu. W projekt zaangażowany jest też Zenon Jagiełło, znakomity trener boksu, który wychwal pokolenia mistrzów Polski w tej olimpijskiej dyscyplinie.
Zaczynacie w piątek, 9 stycznia. Co dokładnie wtedy się wydarzy?
Kamil Koziński: O godzinie 18.00 robimy uroczyste otwarcie FIT & FIGHT. Chcemy, żeby to było normalne, otwarte spotkanie – bez barier. Będą trenerzy, będą pokazy, będzie można wejść do sali, zobaczyć klub od środka.
A potem weekend otwarty?
Tak. Sobota i niedziela to dni otwarte, od 10.00 do 18.00. Można przyjść, potrenować za darmo, porozmawiać z trenerami, zapytać o sekcje, zobaczyć sprzęt. Bez zapisów, bez zobowiązań. Po prostu sprawdzić, czy to miejsce jest dla kogoś.
Co dokładnie oferujecie? Bo to nie jest tylko siłownia.
To jest klub sportowy, nie sama sala z maszynami. Mamy w pełni wyposażoną siłownię, ale obok tego: boks – także lekcje indywidualne, kickboxing, Muay Thai – również prywatnie, judo, które chcemy znów mocno promować, zajęcia dla kobiet: pilates, modelowanie sylwetki, treningi prozdrowotne. Każdy znajdzie coś dla siebie – dzieci, młodzież, dorośli.
Na początku naszej rozmowy padło ważne zdanie: „to nie jest sieciówka”.
Bo nie jest. To klub ze Szczytna. Stworzony przez mieszkańców Szczytna. Dla Szczytna.
Nie stoimy za logiem z Warszawy czy z zagranicy. To miejsce powstało dzięki lokalnym ludziom, trenerom, sponsorom. Nie chcę wymieniać nazwisk, żeby nikogo nie pominąć, ale to naprawdę była wspólna praca.
Kogo chcecie przyciągnąć w pierwszej kolejności?
Dzieci i młodzież. Najbardziej zależy nam na sportach olimpijskich: boks, judo, kickboxing. Chcemy, żeby młodzi mieli gdzie trenować, rozwijać się, spędzać czas na sali, a nie tylko przed ekranem. Dorośli oczywiście też – tu nie ma limitów wieku.
Jak wygląda kwestia cen?
Po dniach otwartych wchodzi normalny system. Karnet „open” – 150 zł. Bez limitów. Ile chcesz, kiedy chcesz. Siłownia, sekcje sportów walki, zajęcia. Cena jest ustawiona tak, żeby nie blokować dzieci i młodzieży.
Wspominałeś o znanych nazwiskach na otwarciu.
Tak. Będzie z nami Dariusz Kochanowski, trener kadry juniorów i kadetów w boksie, będą trenerzy z nim współpracujący. Będzie można z nimi poćwiczyć, potrenować na tarczach, zobaczyć, jak wygląda praca na poziomie sportowym.
Gościem honorowym będzie Sandra Kruk – dziewięciokrotna mistrzyni Polski, medalistka mistrzostw świata i Europy w boksie. To ważny sygnał dla młodych: że z takich miejsc zaczyna się droga.
Ty sam jesteś w tym środowisku od lat.
Tak. Ale jeśli chodzi o boks to mamy tu inny autorytet. To Zenon Jagiełło, który, boks w Szczytnie prowadzi od 1989 roku. FIT & FIGHT to nie jest nagły pomysł. To efekt lat pracy i obserwacji, czego tu naprawdę brakuje.
Klub ma się jeszcze rozwijać?
Tak. Szukamy ludzi do współpracy. Jeśli ktoś ma pomysł na zajęcia, chce prowadzić treningi, zrobić coś sportowego – tu jest na to miejsce. Nie zamykamy się w sztywnych ramach.
Na koniec: dlaczego warto tu przyjść choćby raz?
Bo to nie jest klub „na chwilę”. Chcemy stworzyć przestrzeń, która będzie żyła razem z miastem. Najlepiej po prostu przyjść w weekend otwarcia, zobaczyć i poczuć klimat.
FIT & FIGHT
ul. Sobieszczańskiego 17, Szczytno
czynne 6.00–22.00
Oni nigdy nie zrozumieją tego, że im bardziej obrażają i pogardzają ludźmi o odmiennych poglądach, im bardziej się wywyższają, uznają się za elity z prawem do dystrybucji szacunku, tym bardziej stają się śmieszni i żałośni.
Szczery Demokrata
2026-07-21 08:19:48
Przecież ten człowiek sam kieruje się nienawiścią do ludzi niepodzielających jego poglądów.
Szczery Demokrata
2026-07-21 06:41:12
Pod wplywem alkoholu moze i nie ale glupoty na pewno. Chcial trafic do mediow to cel osiagnal. Byc moze nawet zaimponowal innym glupolom
Jan
2026-07-21 04:35:38
to jest patologia nienomalnych ludzi do psychiatryka
ollsza
2026-07-20 21:30:22
Ble ble ble...skąd się autorze urwałeś, że takie \"mądrości \" głosisz
Uglybert
2026-07-20 19:35:01
strasznie tendencyjny, krzywdzący artykuł, coraz gorszych wybieracie felietonistów, a szkoda
jędrek
2026-07-20 15:21:51
to jest zboczenstwo nawet zwierzeta nie akceptujaLBGT
bansy
2026-07-20 13:09:03
Zauważyliśmy, że w niektórych miejscach, np w gminie Świętajno, remontowo jakiś czas temu takie kanały i po remoncie wszystkie wyschły paradoksalnie, np. w Bystrzu.
Anonim
2026-07-20 12:08:18
Nie rozumiem, gdyby rac było tysiąc a kiboli 10 tysięcy to nikt by nie został ukarany a wszyscy by piali z zachwytu nad piękną oprawą. Można było skoczyć na upomnieniu.
Rysio
2026-07-20 09:40:07
grilowisko na polwyspie
jery
2026-07-18 20:55:22