Od pracy lokalnych radnych, przez decyzje prezydenta, po spór o strzelnice w powiecie – Wiesław Mądrzejowski w najnowszym felietonie nie omija żadnego tematu. Pisze wprost, porównuje, ocenia i stawia pytania, które mogą podzielić czytelników. To trzy punkty, ale jeden wyraźny głos.
Moje trzy zdania 23. 03. 2026.
1. Z czystym sumieniem i przyjemnością mogę dobrze dziś wspomnieć o naszej Radzie Miejskiej i wskazać ją jako przykład ciała potrafiącego pracować merytorycznie, zazwyczaj z szacunkiem dla innych pomimo widocznych różnic w poglądach i priorytetach (bardzo dobrze że są), a piszę o tym, gdyż nie jest to wszędzie regułą, śledzę na bieżąco pracę dwóch innych odległych od siebie samorządów w bliskich mi Chojnicach i Augustowie, gdzie też bywa gorąco ale już z tzw. kulturą polityczną jest różnie, spory wewnątrz rady i z władzami miasta załatwia się tam donosami, czasem nawet rękoczynami czy o wiele częściej w sądzie, zdarzały się też długie procesy wytaczane lokalnej niezależnej prasie (z kretesem przez władze przegrane) a czy to tym miastom pomogło, wątpię.
2. Jakby nie patrzeć i kombinować ostanie zachowania i decyzje prezydenta (w.n.l.g.) wpisują się dokładnie w schemat antyeuropejski gdyż radosnym podarunkiem dla Putina było zawetowanie europejskich środków na finansowanie polskiej armii i służb ochrony bezpieczeństwa kraju jak i np. publiczne pokazywanie się (oczywiście na stadionie) z otwarcie prorosyjskim i finansowanym przez Moskwę b. kandydatem na prezydenta Rumunii, a teraz wyjazd na Węgry i okazanie mocnego wsparcia dla kapującego Putinowi o sprawach unijnych Orbana, takie gesty prezydenta (w.n.l.g.) to jaskrawe już opowiedzenie się za opcją wyprowadzenia naszego kraju z Europy w orbitę wpływów agresora ze wschodu więc trzeba o tym bez przerwy mówić i alarmować choć mam świadomość, że wywoła to wściekłość wśród zaczadzonych.
3. Czy potrzebne są ogólnodostępne strzelnice – oczywiście tak, gdyż czasy się zmieniły, mamy granicę kraju agresora o kilkadziesiąt kilometrów od naszych domów, podstawowe umiejętności posługiwania się bronią są i będą w cenie, mamy w powiecie kilka propozycji lokalizacji strzelnic i tyle samo mocnych protestów okolicznych mieszkańców, a wynika to po prostu z „partyzantki” gdyż z takimi inicjatywami występują przede wszystkim osoby prywatne widząc w tym po prostu interes, nie mam wątpliwości, iż miejsce dla podobnych obiektów musi być przede wszystkim wybrane przez fachowców, zgodnie z obowiązującymi przepisami a dopiero potem ewentualnie organizacja strzelnicy może zostać powierzona dobrze przygotowanym osobom prywatnym lub lepiej – predystynowanym do tego organizacjom społecznym natomiast „interes” można na takim obiekcie zrobić (byłem, bawiłem się doskonale na strzelnicy której właścicielem jest mistrz olimpijski w strzelaniu) tyle, że trzeba być w tym fachowcem i sporo zainwestować.
W A M
j23
te Polak. Widać ze kochasz Rezydenta oraz Putina jego władcę. Taki z ciebie Polak jak z koziej d.... Traba.
Ręce opadają
Szanowny Panie Mądrzejowski! Nie tylko ręce opadają na takie wywody, jak \"Polaka\" Z jednej strony szkoda czas poświęcać tymże. Ale z tzw. dezinformacją walczyć trzeba. Co do strzelnic - zasady użytkowania, kwalifikacja prowadzących, użytkowników - ciekawe zagadnienie. Był swego czasu film w sieci, jak bardzo \"fachowa\" osoba posługuje się bronią na strzelnicy w sposób zupełnie nieprofesjonalny. Do tego dochodzi niestety problem naszych łowców. Na ten temat interesująco wypowiada się Andrzej Rozenek.
Wiesław Mądrzejowski
Panie hmmm…. Polak. Jakby na to nie patrzeć pana komentarz to wręcz podręcznikowy przykład rosyjskiej propagandy i dezinformacji. A konkretnie możemy tam wyczytać iż: 1. Putin to gołąbek pokoju z gałązką oliwną w dziobie, który mógłby już dawno nas zaatakować i zmieść z powierzchni ziemi. I jeszcze na dodatek humanitarnie, bo nikt by nie zdążył nawet broni z kabury wyjąć. Ale łaskawie póki co odpuszcza. 2. Polskę atakują zgodnie z narracją Kremla wyłącznie Ukraińcy dyszący do nas nienawiścią i odpalający w naszym kierunku resztki swojego nędznego zresztą uzbrojenia. 3.Nie ma sensu prowadzić szkoleń obronnych, bo i tak ruscy mają najlepsze uzbrojenie, lecz tu z zachwytu wkradł się niestety błąd, bo groźne naprawdę Iskandery lecą z prędkością ok. 7500 a nie 20000 km/h jak pan napisał. Co pana inspiruje do pisania takich gniotów? Pół biedy, gdy jest to pisane na zlecenie za słabe niestety rubelki. Gorzej, gdy po prostu z głupoty.
Partyzant
Srata - tata jak mawia przyszły premier, to dlaczego p. Żuchowski lider partii przyszłego premiera zaczął już budowę strzelnicy?
Polak
Gdyby ten sąsiad chciał zaatakować Polskę, zrobiłby to dawno temu, i nie wojskami, tylko rakietami, a pan nie zdążyłby broni z kabury wyjąć, a gdzie dopiero zestrzelić iskandera poruszającego się z prędkością 20 000 km/h. Przypomnę też, że nie z Rosji nadleciały rakiety które zabiły Polaków, i nie z Rosji nadleciały posklejane taśmą drony...i to nie Rosjanie podpalali Polskę i przeprowadzali akcje dywersyjne, tylko Ukraińcy. Proszę nie pisać też, że to robili na zlecenie Rosji, bo ktokolwiek by był zleceniodawcą i tak by to zrobili...z czystej nienawiści.