Niedziela, 17 Maj
Imieniny: Andrzeja, Jędrzeja, Małgorzaty -

Reklama


Reklama

450 artystów i jedno przesłanie. Pastor Andrzej Seweryn o koncercie, który wybrzmiał jak wyznanie wiary


Nie tylko muzyka, ale doświadczenie. Jubileuszowy koncert Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej w Olsztynie stał się dla pastora Andrzeja Seweryna czymś więcej niż wydarzeniem artystycznym. – To było spotkanie z sensem, który wykracza poza dźwięk – pisze autor felietonu.



W tym roku Filharmonia Warmińsko-Mazurska obchodzi jubileusz 80-lecia swojego istnienia. Z tej okazji w ostatnią sobotę, 21 marca br. w hali Urania w Olsztynie odbył się niezwykły, niezapomniany i spektakularny koncert jubileuszowy, który pozostanie na długo w pamięci publiczności, która w liczbie 3,5 tysiąca osób uczestniczyła w tym artystycznym wydarzeniu. Dzięki uprzejmości Dyrektora Naczelnego Filharmonii Janusza Cieplińskiego miałem przywilej być obecnym na tym koncercie. 


Było to wydarzenie bez precedensu, jako że mogliśmy wysłuchać II Symfonii c-moll Zmartwychwstanie niemieckiego kompozytora Gustava Mahlera. To wielkie i monumentalne dzieło muzyczne zostało wykonane przez dwie orkiestry: Orkiestrę Symfoniczną Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej oraz Polską Orkiestrę Sinfonia Iuventus im. Jerzego Semkowa, a także przez aż 10 chórów oraz dwie solistki. W sumie wystąpiło razem aż 450 wykonawców, a dyrygentem całości dzieła był Dyrektor Artystyczny Filharmonii – Alexandr Iradyan, którego interpretacja była niezwykle zjawiskowa i porywająca.


Reklama


Nie jestem znawcą muzyki ani krytykiem muzycznym. Byłem jednak głęboko zasłuchany w tej niezwykle bogatej muzyce, której zwieńczeniem była część piąta – majestatyczna i potężna nie tylko w brzmieniu i ekspresji, ale także w wymowie finałowego przesłania tej symfonii, które w tłumaczeniu na język polski brzmiało następująco: „Tak, zmartwychwstanie serce me, w jednej chwili”. Nic więc dziwnego, że publiczność długimi owacjami na stojąco nagrodziła wszystkich artystów oraz pomysłodawców tego niezwykłego koncertu.


Dla mnie osobiście jako człowieka wierzącego było to głęboko duchowe doznanie, a nie tylko estetyczne, wszak wybrzmiała w tym dziele głęboka wiara w zmartwychwstanie, a jest to przecież sedno i zwieńczenie naszej chrześcijańskiej wiary i doktryny. Jak dobrze, że ta wielka prawda wybrzmiała w naszych uszach niemal tuż przed zbliżającymi się Świętami Wielkanocnymi. Ich sens duchowy zawiera się w męczeńskiej śmierci, a potem w triumfalnym zmartwychwstaniu Pana Jezusa, które jest przecież podstawą naszej wiary w życie wieczne razem z Nim.

Reklama


Powtórzę więc za kompozytorem z wielkim przekonaniem: „Tak, zmartwychwstanie serce me, w jednej chwili”. I na tę chwilę czekam wraz z tymi, dla których Jezus jest zmartwychwstaniem i życiem! A kto żyje i wierzy w Niego, nie umrze na wieki!
Andrzej Seweryn
(Autor zdjęcia: Wojciech Fabiszewski)



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama