Prace w Szczycionku już trwają. Henryk Żuchowski – były burmistrz Szczytna i radny powiatowy – nie wycofuje się z planów budowy strzelnicy. Mieszkańcy zgłaszają obawy, wójt analizuje dokumenty, a inwestor zapowiada: zrobi wszystko, by doprowadzić sprawę do końca, bo taki obiekt w naszym powiecie jest potrzebny.
500 metrów od najbliższych domów, teren osłonięty wałami i lasem, działalność pod kontrolą. W Szczycionku trwają przygotowania do uruchomienia strzelnicy, której – jak przekonuje Henryk Żuchowski – w powiecie po prostu brakuje. Decyzja należy do wójta, ale inwestor już dziś uspokaja mieszkańców: to nie dzika strzelnica, tylko miejsce do nauki i treningu.
Na działce w Szczycionku trwa porządkowanie terenu po dawnym wyrobisku żwiru. Ziemia jest przesuwana, rosną wały, znikają śmieci. To przygotowanie pod strzelnicę. Za inwestycją stoi Henryk Żuchowski. Radny powiatowy i były burmistrz Szczytna mówi wprost: decyzję podjął i nie zamierza się wycofać.
– Kupiłem ten teren z myślą o strzelnicy i będę działał zgodnie z prawem, żeby ona powstała – podkreśla.
Działka leży w terenie rolnym. Najbliższe domy znajdują się około 500 metrów dalej. Teren otaczają naturalne zagłębienia, wały ziemne i las. Żuchowski przekonuje, że to bezpieczna lokalizacja.
– Jeżeli myśliwy może strzelać 150 metrów od zabudowań do poruszającego się celu, to tutaj mamy 500 metrów i cele stałe, dodatkowo zabezpieczone wałami – mówi.
W planie są dwa tory: na 25 i 100 metrów. Obiekt ma działać w formule klubu sportowego. Pomysł nie pojawił się nagle. Żuchowski wraca do doświadczeń sprzed lat.
– Kiedyś w szkołach była możliwość zapoznania się z bronią. Dziś tego nie ma w ogóle. A miejsc do nauki w naszym powiecie nie ma – mówi.
Jego zdaniem strzelnica ma służyć mieszkańcom. – Każdy, kto chce nauczyć się strzelać, powinien mieć taką możliwość – dodaje. Wskazuje też drugi cel: młodzież. – To może być sposób, żeby odciągnąć młodych ludzi od telefonu. Z instruktorem, w kontrolowanych warunkach, bezpiecznie – przekonuje.
Wniosek o zatwierdzenie regulaminu trafił do wójta gminy Sławomira Wojciechowskiego. To kluczowy etap formalny. Wójt analizuje dokumenty i musi brać pod uwagę głosy mieszkańców. Część z nich nie ukrywa sprzeciwu wobec inwestycji. Żuchowski rozumie tę sytuację, ale podkreśla, że działa w granicach prawa.
– Nie ma przeciwwskazań prawnych. Do wniosku dołączyłem wszystkie wymagane przepisy i dokumenty – mówi.
Jeśli decyzja będzie odmowna, zapowiada odwołanie.
– Mam do tego prawo i z niego skorzystam – dodaje.
Inwestor nie czeka na finał procedury. Na działce widać już pierwsze efekty. - To mój teren. Porządkuję go i przygotowuję. Nie wykonuję robót budowlanych, tylko przesuwam ziemię i sprzątam – tłumaczy. Podkreśla, że miejsce wcześniej było wykorzystywane jako nielegalne wysypisko. - Znalazłem tu mnóstwo śmieci.
Mimo sprzeciwu części mieszkańców, Żuchowski nie zmienia stanowiska.
– Widać, co dzieje się na świecie. Umiejętność posługiwania się bronią może być potrzebna. A u nas nie ma gdzie tego zrobić – mówi. - Mogę uspokoić mieszkańców mój obiekt będzie odpowiednio zabezpieczony. Będzie to bezpieczne miejsce z dala od zabudowań.

Strzelnica w Szczycionku to już decyzja czy wciąż plan?
To nie jest pomysł z wczoraj. Ja o tym myślę od lat. Kiedy byłem młody, w szkołach była możliwość zapoznania się z bronią, można było strzelać. Dziś nie ma nic. A potrzeba jest.
Dlaczego właśnie ta lokalizacja?
To jest działka po wyrobisku. Jest odpowiednio usytuowana i bezpieczna. Wydobywano tu piach i żwir. Najbliższe zabudowania są w odległości około 500 metrów. Teren otaczają naturalne wały, las. To daje bezpieczeństwo.
Mieszkańcy obawiają się bezpieczeństwa.
Rozumiem obawy, ale trzeba spojrzeć na fakty. To jest teren łowiecki. Myśliwy może strzelać 150 metrów od zabudowań, do ruchomego celu. A tu mamy 500 metrów i cele stałe, w zagłębieniu, zabezpieczone wałami ziemnymi. Nabój nie ma prawa wyjść poza teren.
Jak ma wyglądać ta strzelnica?
Planuję dwa tory – 25 i 100 metrów. Jeżeli coś robię, to robię porządnie. To ma być miejsce do nauki i treningu.
To będzie prywatny obiekt?
Nie. To będzie klub sportowy, strzelecki. Chcę, żeby każdy mieszkaniec, kto chce nauczyć się strzelać, miał taką możliwość.
Dlaczego teraz to takie ważne?
Wystarczy zobaczyć, co się dzieje na świecie. Ja się dziwię, że ktoś się temu sprzeciwia. Co będzie, jak przyjdzie moment, że trzeba się bronić? A my nie mamy żadnego przygotowania.
To też ma być miejsce dla młodych?
Tak. I to bezpieczne miejsce. Bo dziś młodzi i tak strzelają z wiatrówek, często gdzie popadnie. A tutaj będą mieli instruktora, zasady, nadzór.
Na jakim etapie są formalności?
Złożyłem wniosek o zatwierdzenie regulaminu strzelnicy. Jest przygotowany bardzo dokładnie, zgodnie z przepisami. Nie ma przeciwwskazań prawnych, żeby ten obiekt tu powstał.
Od czego teraz zależy decyzja?
Od wójta. Rozumiem jego sytuację, bo musi brać pod uwagę głosy mieszkańców. Ale decyzja musi opierać się na przepisach.
Mieszkańcy nie mają wpływu?
W postępowaniu administracyjnym stroną jestem ja, jako wnioskodawca. Tak stanowi prawo. Oczywiście każdy może mieć swoje zdanie, ale decyzja musi mieć podstawy prawne.
Co jeśli wójt nie zatwierdzi regulaminu?
Mam prawo się odwołać do SKO. I zrobię to, jeśli będzie taka potrzeba.
Prace już trwają?
Tak. To był zaniedbany teren, ludzie zrobili tu wysypisko. Teraz to porządkuję. Przesuwam masy ziemne, przygotowuję teren. To nie są roboty budowlane.
Jest pan pewny, że doprowadzi sprawę do końca?
Tak. Kupiłem tę działkę w tym celu. Zrobię wszystko, w granicach prawa, żeby ta strzelnica powstała. Bo ona jest potrzebna.
nikoś
Strzelnica o której wspomniałem to też jest dół, jednak pocisk wyleciał. Skoro zatem istnieje możliwość zranienia innego człowieka, a istnieje, dowód już Pani dałem, to taka strzelnica powinna mieć ściany, szczególnie, gdy w pobliżu są domy mieszkalne. Pogratuluje pan mieszkańcom, jak nie daj Boże dojdzie do podobnego wypadku, a prędzej czy później dojdzie, ciekawe czy wtedy też będą tak entuzjastycznie nastawieni.
Anonymoushooter
@Nikos To tak nie dziala, za bezpieczenstwo w trakcie strzelania odpowiada prowadzacy strzelanie a finalnie strzelec o ile nie przestrzegal zasad bezpieczenstwa. To idzie w dol: wlasciciel zapewnia bezpieczenstwo uzytkowania i prowadzacego, prowadzacy odpowiada za bezpieczne strzelanie a na koncu i tak strzelec wpisuje sie do ksiazki strzelan i podpisem potwierdza znajomosc regulaminu. Jak cos sie stanie to latwo znalezc winnego, ale zeby cos sie stalo to serio trzeba byc durniem i nie stosowac sie do prostych zasad. Dlatego takie wypadki sa extremalnie zadkie, zwlaszcza wobec ilosci strzelan. Gratuluje lokalsom - niektorzy chetnie by zaplacili zeby miec taki obiekt w okolicy.
nikoś
Panie Janie, dla przypomnienia: to że TV panu nie powiedziało, nie znaczy że tego nie ma. \"Grudzień 2024 (Nibork Drugi, woj. warmińsko-mazurskie): Podczas ćwiczeń policjantów na strzelnicy, jeden z wystrzelonych pocisków opuścił jej teren i trafił w głowę kobietę, która spacerowała z mężem w lesie, ok. 200 metrów od obiektu. Kobieta w ciężkim stanie trafiła do szpitala\"
Jajakobyły
W dzieciństwie strzelałem z procy, w razie wojny przygotowanie mam.
Jan
Ja bym byl ostrożny w twierdzeniach, że strzelnica jest niebezpieczna. Ile osób ginie każdego dnia ma polskich drogach a o ilu ofiarach strzelnic czytamy i słyszymy w mediach? Szczerze to ewentualnie coś o poligonach było ale kiedy ktoś zginął w okolicach strzelnicy?
Bodzio
Brawo panie radny, kiedy zapisy do klubu
Łukasz
To chyba jedyny dobry pomysł tego Pana. Uważam że potrzebna nam strzelnica, 20l temu sam w szkole się uczyłem, teraz z chęcią bym sobie nabył broń ( mam uprawnienia) ale jeździć gdzieś daleko by godzinę postrzelać mi się nie chce.
Aro
W czynię społecznym tego nie robi, ciekawe jakie będą stawki. Może dla mieszkańców szczycionka będzie wynajm gratis????????
zdysk
Ten facet swoją prywatną firmę doprowadził do bankructwa , a co takiego można mu zaufać przy strzelnicy braku bezpieczeństwa i spokoju
nikoś
Ten argument uwielbiam \"Wystarczy zobaczyć, co się dzieje na świecie. Ja się dziwię, że ktoś się temu sprzeciwia \" czli będziemy uczyli się strzelać do dronów i rakiet? xd...Rozumiem że złożył Pan też odpowiednie oświadczenie, iż bierze na siebie całą odpowiedzialność za ewentualne wypadki, lub gdy jakaś zbłąkana kula jednak wyleci ze strzelnicy i nie daj Boże trafi postronnego człowieka?