Kuropatwa – to kiedyś bardzo często występującego przedstawiciel zwierzyny drobnej w Polsce. Chemizacja rolnictwa, wzrost liczby drapieżników – to tylko niektóre z czynników, które spowodowały znaczny spadek populacji tego kuraka na Warmii i Mazurach. To co przez lata zaniedbano, teraz próbuje się ratować. Od pięciu lat w powiecie szczycieńskim prowadzona jest akcja wsiedlania kuropatwy. Jej inicjatorem jest Szczycieńskie Towarzystwo Przyrodnicze i koła łowieckie z Powiatu Szczytno.
- Przez pięć lat udało się wypuścić ponad cztery tysiące kuropatw- mówi Lucjan Wołos, wiceprezes Szczycieńskiego Towarzystwa Przyrodniczego. – Efekty są już zauważalne. Populacja, która przez ponad 20 lat nie była widoczna na polach, zaczyna się odradzać.
W tegoroczną akcję włączyło się siedem kół łowieckich: „Sokół” Szczytno, Ryś „Dźwierzuty”, „Żbik” Szczytno, „Jeleń” Szczytno, „Echo” Wielbark, „Łoś” Olsztyn i „Świt” Pasym. Pasymscy myśliwi uczestniczyli w wsiedlaniu kuropatwy po raz pierwszy.
- Przyznam się, że dosyć sceptycznie podchodziłem do tego przedsięwzięcia – mówi Kazimierz Oleszkiewicz, prezes KŁ „Świt” Pasym. – Postanowiliśmy jednak spróbować i przyłączyć się do akcji. W naszych obwodach wypuściliśmy 200 kuropatw. Będziemy dokarmiać ptaki w trudnym okresie, czyli szczególnie zimą - dodaje.
Wsiedlenie kuropatw to wydarzenie nie tylko dla myśliwych. Niektóre koła łowieckie, w tym „Świt” Pasym i „Sokół” Szczytno zaprosili na to wydarzenie uczniów z okolicznych placówek. W okolicach Pasymia myśliwi wypuszczali kuraki wraz z uczniami Zespołu Szkół w Pasymiu. Z kolei pod Szczytnem, gdzie kuropatwy wypuszczali myśliwi z KŁ „Sokół”, akcji przyglądali się nauczyciele i uczniowie Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Szczytnie.
- Dla naszych wychowanków to niesamowita lekcja przyroda – mówi Ewa Bienia- wychowawczyni w SOSW w Szczytnie. – Angażujemy się między innymi w zbiórkę karmy dla zwierzyny leśna. Dziś skorzystaliśmy z okazji i aktywnie uczestniczymy w wypuszczeniu kuropatw. To dla wszystkich ogromne wydarzenie - dodaje
Myśliwi z „Sokoła” od samego początku uczestniczą w projekcie. Jak sami przekonują widać już jej efekty.
- Napotkanie kuropatwy w terenie nie należy już do rzadkości – mówi z zadowoleniem Dariusz Czarkowski, prezes koła. – Do tej pory wpuściliśmy blisko 1000 tych ptaków. Nasze działania przynoszą rezultaty, dlatego też już dzisiaj deklarujemy swój udział w kolejnych takich akcjach.
W ciągu pięciu lat w powiecie szczycieńskim wypuszczono 4090 kuropatw. Za każdym razem akcja wspierana była finansowo przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie. W 2017 roku koszt wsiedlenia ptaków oszacowano na ponad 36 tys. zł, z czego połowa to środki WFOŚiGW w Olsztynie.
Grzegorz Siemieniuk
Fot. Grzegorz Siemieniuk
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23