Robert Jaworski z czarnym pasem. Maksymilian Zembrzuski o krok od mistrzostwa
Szczycieński Klub Kyokushin Karate ma 26. czarny pas w swojej historii. Podczas międzynarodowego seminarium w Szczecinie Robert Jaworski zdał egzamin na stopień mistrzowski 1 dan, a Maksymilian Zembrzuski pomyślnie przeszedł test na 1 kyu.
W dniach 5–7 czerwca w Szczecinie odbyło się międzynarodowe seminarium Kyokushin Karate. Na matach spotkało się 180 zawodników z 13 państw. Wśród nich była czteroosobowa reprezentacja Szczycieńskiego Klubu Kyokushin Karate.
Wydarzenie zorganizowały IKO SO-Kyokushin Poland oraz Szczeciński Klub Sportowy Husaria. Głównym punktem programu były treningi prowadzone przez instruktorów z Japonii: Senpai Shutę Ōsumiego oraz Senpai Tōgę Suzukiego, bezpośrednich uczniów Shihan Tomoyukiego Monmy z Monma Dojo.
Tym razem japońscy szkoleniowcy skupili się na biomechanice ruchu, kontroli środka ciężkości i przemieszczaniu punktu Tan-den, czyli miejsca, z którego w karate rodzi się siła, stabilność i skuteczność techniki.
EGZAMIN PO TRZECH DNIACH WALKI
Seminarium zakończyło się wymagającym egzaminem. W komisji, obok gości z Japonii, zasiadł szczycieński szkoleniowiec i trener kadry So-Kyokushin Poland, Shihan Piotr Zembrzuski, posiadacz 6 dan.
Największy sukces odniósł Robert Jaworski z SKKK Best Team Zembrzuski Dojo, który zdał egzamin na czarny pas i uzyskał stopień mistrzowski 1 dan.
To już 26. czarny pas w historii szczycieńskiego klubu.
- Dla Roberta to ogromny osobisty sukces, ale także ważny moment dla całego naszego dojo. Czarny pas nie jest końcem drogi. To raczej potwierdzenie, że człowiek naprawdę zrozumiał, czym jest karate i może iść dalej z jeszcze większą odpowiedzialnością - mówi Piotr Zembrzuski, prezes Szczycieńskiego Klubu Kyokushin Karate.
MAKSYMILIAN Z BRĄZOWYM PASEM
Bardzo dobrze zaprezentował się również Maksymilian Zembrzuski, który pomyślnie zdał egzamin na stopień 1 kyu, czyli brązowy pas. To ostatni uczniowski stopień przed czarnym pasem.
- Maksymilian wykonał bardzo solidną pracę. Egzaminy na tym poziomie wymagają już nie tylko sprawności, ale także dojrzałości, odporności psychicznej i świadomości każdego ruchu. To ważny krok w jego sportowym rozwoju - podkreśla Piotr Zembrzuski.
KUŹNIA MISTRZÓW ZE SZCZYTNA
Sukces Roberta Jaworskiego ma w klubie wymiar symboliczny. Kolejny czarny pas potwierdza, że Szczycieński Klub Kyokushin Karate pozostaje jedną z najmocniejszych kuźni mistrzów w Polsce. Przez lata z maty SKKK wychodzili zawodnicy, trenerzy i instruktorzy, dla których karate stało się czymś więcej niż sportem.
Jak przypomina Piotr Zembrzuski, w Kyokushin równie ważne jak zwycięstwa są pokora, systematyczność i szacunek.
- Harmonia jest podstawą karate. Jeśli ktoś chce dojść wysoko, musi nauczyć się szacunku do nauczycieli, zaufania do przyjaciół i skromności. Bez tego nie ma prawdziwego Budo - mówi szczycieński szkoleniowiec, nawiązując do nauk twórcy Kyokushin, Sosai Masutatsu Oyamy.
Seminarium w Szczecinie było dla zawodników okazją nie tylko do treningu, ale też do spotkania z ludźmi z różnych krajów, wymiany doświadczeń i poznania kultury, z której wyrosło karate.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

