Reklama

Czwartek, 18 Czerwiec
Imieniny: Laury, Leszka, Marcjana -

Reklama


Reklama

Brat miał go pobić, mąż dusić żonę. Policja po przyjeździe odkryła zupełnie inny obraz


Najpierw zgłoszenie o pobiciu przez brata. Kilka godzin później informacja o duszeniu przez męża. W obu przypadkach dyżurny szczycieńskiej komendy potraktował alarm poważnie i natychmiast wysłał patrol. Gdy policjanci dotarli na miejsce, okazało się, że żadnego zagrożenia życia ani zdrowia nie było. Zgłaszający zostali ukarani mandatami.



Do pierwszej interwencji doszło w środę, 17 czerwca, po godzinie 19. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie otrzymał zgłoszenie od mężczyzny, który twierdził, że został pobity przez swojego 34-letniego brata.


Reklama

 

PATROL POJECHAŁ NATYCHMIAST

Na miejsce skierowano funkcjonariuszy. Po sprawdzeniu okoliczności okazało się jednak, że do żadnej przemocy fizycznej nie doszło.

- Policjanci ustalili, że zgłoszenie było bezpodstawne. 36-letni mężczyzna nie potrafił logicznie wyjaśnić, dlaczego zadzwonił pod numer alarmowy. W trakcie interwencji funkcjonariusze zauważyli również, że obaj mężczyźni znajdowali się pod wyraźnym wpływem alkoholu - informuje mł. asp. Agata Stefaniak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.

 

KOLEJNY ALARM W NOCY

Na tym jednak nie koniec. Kilka godzin później, po godzinie 1 w nocy, do szczycieńskiej komendy wpłynęło kolejne zgłoszenie o zagrożeniu życia i zdrowia. Tym razem kobieta poinformowała operatora, że jej mąż, będący pod wpływem alkoholu, miał ją dusić. Również w tym przypadku patrol został wysłany natychmiast.

Reklama

 

BYŁA KŁÓTNIA, NIE BYŁO PRZEMOCY

Po przyjeździe na miejsce funkcjonariusze zastali 37-letnią zgłaszającą oraz jej 45-letniego męża.

- W trakcie wykonywanych czynności policjanci ustalili, że pomiędzy małżonkami doszło jedynie do sprzeczki słownej. Kobieta nie potrzebowała pomocy medycznej. Od obojga wyczuwalna była woń alkoholu - przekazuje mł. asp. Agata Stefaniak.

 

OBOJE ZAPŁACĄ PO 500 ZŁOTYCH

W obu przypadkach policjanci uznali wezwania za nieuzasadnione. 36-letni mężczyzna i 37-letnia kobieta zostali ukarani mandatami karnymi w wysokości po 500 złotych. Policjanci przypominają, że numer alarmowy 112 służy wyłącznie do zgłaszania rzeczywistych sytuacji zagrożenia.

- Każde bezpodstawne wezwanie służb angażuje policjantów, ratowników i strażaków, którzy w tym samym czasie mogą być potrzebni osobom znajdującym się w realnym niebezpieczeństwie - podkreśla mł. asp. Agata Stefaniak.

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama