Piątek, 7 Sierpień
Imieniny: Jakuba, Sławy, Wincentego -

Reklama


Reklama

Wielki Post to rachunek sumienia – rozmowa z księdzem Andrzejem Preussem


W środę, 22 lutego na głowy wiernych posypał się popiół. To symboliczne rozpoczęcie Wielkiego Postu. To czas pokuty, który poprzedza Święta Wielkanocne. Trwa on 40 dni. O znaczeniu Środy Popielcowej, o tym, jak przeżyć Wielki Post rozmawiamy z księdzem Andrzejem Preussem, rezydentem parafii Wniebowzięcia Najświetniejszej Maryi Panny w Szczytnie.



Ksiądz Andrzej Preuss od kilku lat zmaga się ze śmiertelną chorobą SLA. Jest niepełnosprawny - nie mówi, nie rusza się - ale jego umysł i oczy są wciąż sprawne. To właśnie dzięki oczom i specjalnemu programowi komputerowemu komunikuje się ze światem zewnętrznym. Mimo ogromnego cierpienia, po raz kolejny ksiądz Andrzej zgodził się na rozmowę z „Tygodnikiem Szczytno”. Tym razem rozmawiamy między innymi o Wielkim Poście.

 

Jak przeżyć ten czas?

- Na prawie wszystkie pytania jest odpowiedź w Słowie Bożym. W środę popielcową czytaliśmy Ewangelię Mt 6, 1-6, 16-18. To Ewangelia o poście, jałmużnie i modlitwie. Codzienność pokazuje nam, a przede wszystkim mi, że każdy z nas potrzebuje nie delikatnych poprawek, a fundamentalnego remontu. I to w trzech relacjach, w których istniejemy. Ja - Bóg to modlitwa. Ja - Bliźni to jałmużna. Ja - Ja to post. I proszę mi wierzyć, mam teraz bardzo dużo czasu na rachunek sumienia i coraz bardziej widzę, jak wiele jest we mnie do kapitalnego remontu. I ja nie mam żadnej szansy, żeby sobie z tym poradzić. To musi Pan Jezus. Po to Wielki Post. I znowu bardzo proszę, wierzcie mi, tu chodzi o życie. I to wieczne. Czyli Pan Jezus walczy o WSZYSTKO.

 

Dlaczego mamy tak ciężko, skoro - jak ksiądz mówi - Pan Jezus jest tak dobry i dał nam tak wiele. Dlaczego wciąż nie możemy sobie poradzić z życiem? Przynajmniej większość z nas.

Odpowiedź na te pytania znowu jest w Słowie Bożym. W dzisiejszej Ewangelii Mk 9, 14-29 widzimy Pana Jezusa, gdy schodzi z Góry Przemienienia. Pewien człowiek przyprowadza Mu syna opętanego przez demona. Wcześniej apostołowie nie potrafili go z niego wyrzucić. Pan Jezus powiedział, że ten rodzaj demona można wyrzucić tylko POSTEM i MODLITWĄ. Twierdzę, że demon wiele razy nami żongluje, a my zupełnie nie jesteśmy tego świadomi. Ks. Tadeusz Marcinkowski, nasz diecezjalny egzorcysta, powiedział kiedyś, że gdy zestawimy ze sobą opętanie, zniewolenie i pokusę, to najniebezpieczniejsza jest pokusa. Iluż to pokusom ulegamy? Mówię przede wszystkim o sobie. Ile rzeczy nas rozczarowało? Ile razy żałowaliśmy, że taką a nie inną decyzję podjęliśmy? Ile razy mówiliśmy: „gdzie ja miałem oczy”? To w większości demoniczne pokusy. Polecam bardzo książkę Bernanosa „Pod słońcem szatana”. Genialne opowiadanie o tym, jak bardzo demon nas kusi.


Reklama

 

Dlaczego środa popielcowa jest tak ważna?

Bo to początek i program na cały Wielki Post. Jeżeli przyjmiemy Pana Jezusa w Ewangelii środowej to potrzebą serca stanie się gest posypania głowy popiołem i poczujemy, że w tym momencie serce jest posypane popiołem. I Kościół w mądrości Ducha Świętego poprowadzi nas przez Rekolekcje Wielkopostne, Drogi Krzyżowe, Gorzkie Żale, Spowiedź i wiele postów, modlitwę, jałmużnę. Nie ma innej możliwości nabrania odporności na pokusy demona. Jestem za tym, żeby Wielki Post zacząć od dobrej spowiedzi i zakończyć spowiedzią. Ja w środę wybrałem się do spowiedzi. Tak zacząłem ten Wielki Post.

To prawda, że wokół jest wszystko. Jeżeli dobrze pamiętam to Sokrates przechadzając się po ateńskiej agorze, czyli naszym rynku powiedział: „Jaki ze mnie szczęśliwy człowiek. Bez ilu rzeczy mogę sobie bez trudu poradzić. Jak wielu rzeczy nie potrzebuję.” Pielgrzymki do grobu św. Jakuba i św. Piotra oraz Pana Jezusa pokazały mi, jak niewiele potrzeba, żeby żyć i to całkiem dobrze. Myślę, że może to i dobrze, że mamy wszystko w zasięgu ręki. To może nam ułatwić rezygnację ze wszystkiego. A może się mylę.

 

Gdzie w tym wszystkim jest Pan Jezus?

Dokładnie tam, gdzie zapowiedział, że będzie. Tam gdzie się z nami umówił. Znowu Słowo Boże. W Kościele jest i czeka. W sercu każdego z nas. O wiele trudniej Go spotkać w lesie, kinie, internecie telewizji. Jest tam, ale trzeba Ducha Bożego, żeby oddzielić ziarno od plew. A tam, moim zdaniem, bardzo dużo plew, a bardzo trudno znaleźć Ziarno. Pan Jezus jest na wyciągnięcie ręki, ale trzeba, żeby czas, który nadchodzi, Panem Jezusem wypełnić. To się przełoży w sposób naturalny na relacje z Bliźnim i ze Sobą samym.

 

 

Jak Wielki Post będzie wyglądał u księdza? W życiu księdza jest i tak już bardzo dużo cierpienia...

Jak będzie wyglądał u mnie Wielki Post? Jeszcze nie wiem, ale mogę powiedzieć, jakiego pragnę. Po pierwsze myślę, że moje serce się nie zmieniło. Więc muszę porównać obecny post z tymi, które mam za sobą. Najpierw bardzo chcę, aby ten najbliższy był inny. Wcześniej podejmowałem złe decyzje. Bardziej starałem się o kościół zewnętrzny, to znaczy remonty, budowy, prace. A przez to zaniedbywałem to, co o wiele ważniejsze. Duszę, serce, modlitwę, post, jałmużnę. I wiele Łaski Bożej straciłem. Bardzo chcę rozpocząć od dobrej spowiedzi. Potem bardzo chce przeżyć rekolekcje. Ksiądz proboszcz Andrzej w czasie rekolekcji adwentowych poprosił ojca rekolekcjonistę, aby także mi je głosił. Bardzo mnie to poruszyło i wiele dobrego w moje serce wniosło. Teraz mam nadzieję na to samo. Droga Krzyżowa w piątek, a w niedzielę Gorzkie Żale. I rekolekcje internetowe arcybiskupa Grzegorza Rysia. Przede mną bardzo ważny czas. Obym go nie zmarnował. Bracia i Siostry i Proszę Państwa, wszystko jest darem Boga. Jeżeli chcemy dobrze przeżyć Wielki Post, to trzeba Pana Boga już teraz prosić o to, żebyśmy nie zmarnowali świętego czasu.

Reklama

 

 

I najważniejsze pytanie: po co Wielki Post, Modlitwa, Wyrzeczenia, Jałmużna? Po co Drogi Krzyżowe, Gorzkie Żale, Rekolekcje? Czy po to tylko, żeby nas wyremontować psycho-duchowo? Żebyśmy się lepiej poczuli w czasie śniadania wielkanocnego?

W żadnym wypadku. Logika Boża jest zupełnie inna. Chodzi o to, żebyśmy w Wielki Piątek nie uciekli spod Krzyża. Żebyśmy trwali wraz z Matka Boża, św. Janem, Marią Magdaleną. A przez trwanie pod Krzyżem byli uczestnikami Zmartwychwstania. Nie ma innej drogi do spotkania z Jezusem Zmartwychwstałym, jak tylko przez Krzyż. To doświadczenie jest porównywalne z drugą fazą miłości. Czyli z zakochaniem. Polega to na tym, że nieważne gdzie, ani w jakich warunkach, ale najważniejsze jest, aby przy nim, przy niej być. Podobnie Niebo... To nie miejsce, a stan nieustającego zakochania. Wielu świętych miało wizję nieba i podobnie opisywało tamten stan. I sam Pan Jezus powiedział, że ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce ludzkie nie jest w stanie pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go kochają. Jak mawiał jeden jezuita: w świecie ludzi, gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze, a w świecie Boga, gdy nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o Miłość.

Być może Sąd Boży będzie polegał na tym, że doznamy nieopisanego szczęścia, spotkania z niewyobrażalną miłością, a ci, którzy będą ocaleni, na zawsze będą w Niej trwali, a piekło będzie polegało na tym, że będą już wiecznie rozdzierani tęsknotą za utraconą Miłością. Życzę Wam i sobie, żebyśmy wytrwali w Wielkim Poście i pod Krzyżem, i w poranek Wielkanocny spotkali Jezusa Zmartwychwstałego.



Komentarze do artykułu

SZCZĘŚĆ BOŻĘ KS. ANDRZEJU

Bardzo dziękujemy za rekolekcje.

Maria Boryczka

Piekna nauka oby tak przeżyć post

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama