Zacznę od zdarzenia z przeszłości. Wiele lat temu udaliśmy się z Szczytnie do nauczycielki śpiewu, Sylwii, żeby przesłuchała nasze wnuczki. Do przesłuchania nie doszło. U Sylwii były dwa koty i landrynki. Dziewczynki, zamiast śpiewać, latały za kotami z landrynkami w buzi. W pewnej chwili Mania zakrztusiła się, zaczęła tracić oddech i sinieć.
Nie wiem, co by się stało, gdybym kilka dni wcześniej w szpitalnej przychodni nie przestudiował wiszącej na ścianie instrukcji, jak stosować chwyt Heimlicha w przypadku zakrztuszenia. Użyłem go zgodnie z procedurą i landrynka uderzyła w ścianę, jakby ją wystrzelono z procy.
Procedury wydają się nudne, abstrakcyjne, ale to one ratują życie w sytuacji zagrożenia.
Mój znajomy antyterrorysta zaczyna pobyt w każdym nowym hotelu od dokładnego zapoznania się z drogą ewakuacji. W pierwszym odruchu uznałem to za obsesję zawodową, ale zapadło mi to w pamięć.
Kilka lat temu podróżowałem po Gambii zdezelowanym busem. Przegrzewał się w tropikalnym skwarze, chłodnica pękała i wylewała się z niej woda. Łatano ją trzy razy po wsiach za pomocą dwuskładnikowego kleju, co pomagało na krótko. Żeby otworzyć zacinające się drzwi dla pasażerów, trzeba było wykonać sekwencję trzech ruchów.
Za klamkę do siebie, mocno w górę i energicznie w dół. Na wszelki wypadek przećwiczyłem ją dokładnie przed kolejnym etapem podróży. Ujechaliśmy kilkanaście kilometrów, kiedy poczułem swąd spalenizny. Po chwili trzymałem już rękę na klamce, a spod fotela buchał kłąb czarnego dymu. Kiedy kierowca się zatrzymał, drzwi były już otwarte. Na szczęście ogień okazał się niegroźny. Gambia no problem, jak powiadają miejscowi. Sfajczyła się tylko klimatyzacja, która i tak nie działała.
Kiedy wybucha pożar i nie ma nikogo, kto potrafi pokierować ewakuacją, ludzie latają jak kury bez głowy, depcząc się nawzajem. Więcej ich ginie z tego powodu niż od ognia.
Przypominam sobie te zdarzenia przy okazji strajku kontrolerów lotu. Ten protest jest także w obronie procedur, które decydują o bezpieczeństwie.
Większość z nas wsiadając do samolotu zastanawia się, czy leci z nami pilot. Drugi pilot. Na wypadek, gdyby pierwszy zasłabł. To nieodzowne.
W przypadku kontrolerów lotu nie do pomyślenia jest sytuacja, kiedy na wieży jest tylko jeden kontroler, który musi zapanować nad ruchem dużego lotniska. A jednak w Polsce się to zdarza i przeciwko temu protestują kontrolerzy. Jeśli kontroler lotu jest niezbędny na naszym niewielkim lotnisku w Szymanach, to co dopiero mówić o Okęciu.
Teraz chcą zatrudnić w miejsce brakujących kontrolerów nie znających polskiego. A Czarnek młodych Ukraińców zmusza do zdawania polskiego bez elementarnej znajomości. Czyli język polski jest niezbędny, a jednocześnie praktycznie niepotrzebny.
Rząd lekceważy procedury od początku, a prapoczątkiem tego wszystkiego jest mityczny „zamach smoleński”. Ten był w istocie zamachem na procedury.
Były to między innymi błędy załogi, zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania przy nadmiernej prędkości opadania, do tego w warunkach atmosferycznych uniemożliwiających wzrokowy kontakt z ziemią i spóźnione rozpoczęcie procedury odejścia na drugi krąg.
Jeśli łamanie procedur zaczyna się od głowy, to potem idzie w pięty, łamie zasady przetargów, wymogi kompetencji etc.
Premier ląduje na lotnisku, gdzie nie ma już kontrolera lotów. Kontroli nie przechodzi limuzyna prezydenta i ten ląduje w rowie na głowie, bo opon nie zmienili. Ja zmieniam dwa razy do roku, a oni nawet po zmianie władzy nie zdążyli i jeszcze poprzednią o to oskarżają. Limuzyna pani premier ląduje na drzewie, bo wbrew procedurom nie ma włączonych sygnałów dźwiękowych. Ostatnio wypadków z udziałem kolumn rządowych mniej. Może im się samochody skończyły albo benzyny zabrakło.
Wyroki sądów unijnych i polskich przestają być wykonywane, prokuratura staje się partyjna i wykonuje partyjne zlecenia. Prawo i Sprawiedliwość stało się u nas kolejnym wydaniem Orwella, co kosztuje lekko licząc 1 mln ero + kary za konflikt z Czechami.
Na razie nie wiadomo, dokąd dolecimy, bo niby jest z nami pilot, ale latamy jak kura bez głowy.
Polaków mało, bo się nimi pomiatało, więc przestali się mnożyć. Dużą zasługę mieli tu pracodawcy, którzy zalegali z wynagrodzeniem za pracę i szydzili: NIE PODOBA CI SIĘ, TO WON. NA TWOJE MIEJSCE DZIESIĘCIU CHĘTNYCH!!! No i mają.
kto winien?
2026-04-06 15:51:43
To było już od 20 lat wiadomo, jakie podjęto działania aby zmienić ten trend przez lokalne władze - żadne a sytuacja z roku na rok jest gorsza i będzie
HTB
2026-04-05 21:37:25
A znacie Panowie \"Awantury arabskie\" Makuszyńskiego? A wiecie, że nie uchodzi odnosić się do nazwisk, ich etymologii? Byli sobie generałowie Żyto, Baryła, Oliwa, a też był sobie generał Kuropieska. Ale też był minister Ziobro oraz Prezydent Duda i Prezydent Wałęsa. A tam, jeszcze parę nazwisk by się znalazło, więc nie polecam zamachu motyką na słońce.
Do Polaka i Zakutych łbów
2026-04-04 20:26:34
Zakute Łby : ) - przeczytałem Twój komentarz i całkowicie się z nim zgadzam. Od dawna nie czytam wypocin milicjanta i tego drugiego grafomana Niemczuka. Szkoda czasu. Raz już to tu kiedyś napisałem ale powtórzę za mistrzem Jerzym Dobrowolskim: „Nie ma nic gorszego niż człowiek wykształcony ponad własną inteligencję.”
Szczery Demokrata
2026-04-03 10:30:19
Może rzeczywiście trzeba zastanowić się nad tym skąd hotel Natura Mazur czerpie wodę? jeśli z ujęć głębinowych a te zasilają jezioro to odp jest prosta. Czy sie mylę i hotel czerpie z wodociągów? moze ktos odpowie
edek
2026-04-03 09:35:55
To bardzo skromny i niezmanierowany Doktor. Cenię jako człowieka, który podchodzi do pacjenta z sercem. Zjeździłem całą Polskę, lecząc się prywatnie, i nigdy nigdzie nie otrzymałem tyle opieki i pomocy, którą okazał mi Pan Doktor. Ogromny szacunek.????????????
Dariusz
2026-04-02 18:31:30
Bez skrótów. Bez przypadków. Bez imienia. Bez nazwiska. Po prostu policjant. Ze Szczytna.
Czytelnik ze Szczytna
2026-04-01 17:48:06
To doskonały pomysł, niech mnie pan cytuje studentom ile tylko można, ludzie w końcu muszą poznać prawdę. nie tylko jednostronną fałszywą narrację. Cały świat wie czym Netanjahu wciągnął Trumpa w wojnę, oczywiście o aktach Epsteina, agenta Mossadu, nic Pan nie słyszał, prawda? :)... I nie Rosjanie o tym otwarcie mówią, tylko sami Amerykanie. W moich komentarzach piszę mój punkt widzenia, do którego mam pełne prawo...a Pan sraczki dostaje i nie potrafiąc się do nich merytorycznie odnieść, i podważyć, używa agresywnego personalnego ataku. Prawda jest niepodważalna.. co nie?
Polak
2026-04-01 14:02:23
Najbardziej to pewnie ucieszył się ten pan z DPS, ktory zawsze prosi o drobne pod biedra lub Orlenem. Jak każdy student dal mu piątaka to będzie miał na kilka czteropakow
Kamil
2026-04-01 12:35:56
Mądrzejewski-toponimiczne pochodzenie nazwiska od przymiotnika (mądry). Być może. Wgłębiając się jednak w twórczość p. Mądrzejewskiego zamieszczaną na łamach owego tygodnika, widzę człowieka, która za wszelką cenę chce nam wszystkim udowodnić, iż należy do starannie wyselekcjonowanej grupy mądrych. Grupa mędrców Donalda Tuska. Może się mylę. Może treści, które czytam, to myśli głębsze po głębszym. Może ja czegoś nie rozumiem i autor rzeczywiście jest mądrzejszy ode mnie. Szukam odpowiedzi. Na razie znalazłem jedną. Jak dla mnie mało miarodajną. Zawsze to jednak jakiś trop. Otóż statystyki nazwisk w Polsce podają, iż osobników płci męskiej o nazwisku Mądrzejewski jest tylko 266-u. Jak mawiała pani Kidawa-Błońska cyt: „gdyby natura chciała, to przekop by sama zrobiła\". Nie zrobiła. Z mądrością widać też jej nie poszło.
Zakute Łby : )
2026-04-01 12:08:43