Piątek, 1 Lipiec
Imieniny: Arnolda, Emiliany, Lucyny -

Reklama


Reklama

Lilianna Majewska-Farjan - naczelnik wydziału i rzecznik naczelna


Lilianna Majewska-Farjan, służbowo naczelnik miejskiego wydziału gospodarki przestrzennej, zawodowo jest inżynierem budownictwa. I to właśnie w sferze zawodowej ostatnio awansowała.



Inżynier budownictwa, podobnie jak kilka innych profesji (np. lekarze, pielęgniarki, adwokaci, notariusze itp.), to zawód zaufania publicznego, a o takich wspomina nawet Konstytucja RP (art. 17) stanowiąc, iż te grupy zawodowe mogą tworzyć swoje samorządy.

 

W praktyce zwą się izbami, do których przynależność jest obowiązkowa, wynika m.in. z kompetencji, jakie dana izba posiada. Dla przykładu – w przypadku inżynierów nie wystarczy dyplom uczelni, choć jest konieczny.

 

To właśnie dopiero Izba Inżynierów Budownictwa nadaje im uprawnienia, bez których nie mogą wykonywać podstawowych czynności: kierować budowami czy ich nadzorować. Te z kolei działania są na tyle ważne społecznie, że inżynier jest zawodem zaufania społecznego. Niejako z góry przyjmuje się, że wykonuje on swoją pracę rzetelnie i fachowo, bo jak inaczej ufać, że budowany dom za miesiąc się nie zawali?

 

I właśnie w tej zawodowej reprezentacji, w olsztyńskim oddziale Izby Inżynierów Budownictwa, naczelnik miejskiego wydziału awansowała. Została koordynatorem okręgowych rzeczników odpowiedzialności zawodowej. To funkcja całkowicie społeczna, w żaden sposób niezwiązana z urzędniczą pracą.


Reklama

 

- Po prawdzie nie taka też znów nowa – mówi Lilianna Majewska-Farjan. - Pełnię ją już niemal od trzech lat, od czasu, gdy zrezygnowała moja poprzedniczka. Ale w tym czasie, z wiadomych powodów, nie odbywały się zjazdy sprawozdawczo-wyborcze Izby, a tylko takie zgromadzenie może dokonywać wyboru osób funkcyjnych w zrzeszeniu – tłumaczy.

 

Rzecznik odpowiedzialności zawodowej to ważna funkcja. W warmińsko-mazurskim okręgu takich osób jest dziewięć. To "kontrolerzy" wspomnianej wyżej rzetelności i fachowości innych inżynierów. W ręce rzeczników inni inżynierowie oddają niejako swój los i uprawnienia zawodowe. Inżynier - rzecznik musi więc cieszyć się nie tylko zaufaniem publicznym, ale przede wszystkim zaufaniem kolegów po fachu, być może ważniejszym niż to publiczne.

 

I takim właśnie zaufaniem, przez inżynierów z całego województwa, została obdarzona naczelnik miejskiego wydziału gospodarki przestrzennej i ochrony środowiska.

Reklama

 

- Tylko proszę wyraźnie podkreślić, że obie funkcje: naczelnika i koordynatora, są od siebie zupełnie niezależne. Ta druga jest całkowicie społeczna, a obowiązki z nią związane wykonuję wyłącznie poza godzinami pracy – podkreśla Lilianna Majewska-Farjan. - W strukturach Izby działa jeszcze trzech inżynierów z naszego powiatu: w radzie, w komisji rewizyjnej, a jedna osoba jest też rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej. To świadczy o tym, że nasi, powiatowi inżynierowie budownictwa są wysoko cenieni przez całe środowisko zawodowe w województwie – dodaje z nieukrywaną dumą. - A trzeba wiedzieć, że na Warmii i Mazurach pracuje bez mała 4100 inżynierów.

 



Komentarze do artykułu

Taki sobie czytelnik

Serdeczne gratulacje! Bardzo się cieszę, że tak kompetentni i sympatyczni urzędnicy szczycieńskiego ratusza wypływają na szerokie wody, czy może raczej jadą windą na coraz wyższe piętra.

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama