Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Kłopotliwy płot dzieli drogę i ludzi


Wójt to przestępca (?) - taką opinię o włodarzu gminy Jedwabno ma jeden z sezonowych mieszkańców Dłużka. Jest przekonany, że podejmowane przez gminę działania są opieszałe, a brak oczekiwanych przez niego efektów – wręcz zamierzony. Wójt Sławomir Ambroziak, oczywiście, z zarzutami się nie zgadza. A problem, niemal jak w „Samych swoich”, tkwi w... płocie. A wszystko głównie przez to, że pojęcia: „moje”, „twoje” czy „nasze” są różnie rozumiane i stosowane.


  • Data:

Andrzej Filipecki, formalnie z Warszawy, obecnie już 90-letni nobliwy pan, związał się z powiatem szczycieńskim przed bardzo wielu laty, gdy jako saper i dowódca wielu żołnierskich poddodziałów przyjeżdżał tu na ćwiczenia. Nabył działkę w Dłużku i tam, od wielu lat, wraz z żoną spędza lwią część każdego roku.

 

- Przyjeżdżamy zwykle przy końcu kwietnia, a wracamy do stolicy około połowy października – mówi.

 

Powiększona działka bez dojazdu

 

Do pierwszej nabytej działki z czasem dołączyła kolejna, a trzy lata temu – jeszcze jedna, która pierwotnie stanowiła prowadzącą wzdłuż szeregu działek rekreacyjnych drogę, należącą do skarbu państwa. I kawałki tej drogi zostały sprzedane właścicielom posesji, przylegających doń z obu stron. Działeczka, o którą pan Andrzej powiększył swój już posiadany areał, szczytem przylega do drogi gminnej, która w tym miejscu się właściwie kończy.

 

Właściciel chciałby móc się tą drogą poruszać, ale aktualnie jest to niemożliwe, bo na części tej gminnej drogi stoi płot jednego z sąsiadów. Tuż po zakupie pan Andrzej i inny z jego sąsiadów uruchomili w gminie procedurę, której celem jest udrożnienie tego skrawka drogi. Postępowanie trwa więc już blisko trzy lata, tyle że wciąż nie ma zadowalających efektów. I to głównie jest powód, dla którego Andrzej Filipecki złorzeczy gminnym władzom. Już złożył do sądu pozew przeciwko samorządowi, a rozważa także pociągnięcie samego wójta do odpowiedzialności karnej.

 

- Uważam, że wójt nie dopełnia swoich obowiązków, że postępowanie w tej sprawie jest zbyt przewlekłe, a przy tym jest to działanie na szkodę finansową gminy, bo właściciel tego nielegalnego płotu powinien być obciążony kosztami za zajęcie pasa drogowego. Poza tym na wiele pism i wniosków o informacje wójt mi po prostu nie odpowiada – uzasadnia pan Andrzej. - Żona przez tę całą sprawę dostała ciężkiego zawału, ja też zdrowy nie jestem, młody też nie, a chciałbym tę nieruchomość zostawić wnukom bez obciążania ich problemami – dodaje.


Reklama

 

Samowolka letników

 

Z tym, że fragment gminnej drogi został bezprawnie zagarnięty, wójt Sławomir Ambroziak się zgadza. I tylko z tym.

 

- Kiedy rozpoczęła się ta sprawa najpierw zleciliśmy geodecie wytyczenie granic działek i drogi – mówi. - Później przeprowadzona została wizja lokalna, podczas której stwierdziliśmy, że doszło do szeregu naruszeń granic. Pan Filipecki zajął niewielki fragment drogi swoim ogrodzeniem z furtką, inny z właścicieli na gminnym gruncie nasadził drzew, które później usunął, ale pozostały pniaki uniemożliwiające wykorzystanie tego skrawka gruntu zgodnie z jego drogowym przeznaczeniem, a jeszcze inny z właścicieli posesji przylegających do tego fragmentu drogi rzeczywiście jego sporą część „przyłączył” do własnej działki, stawiając płot.

 

Jak informuje wójt, wszystkie osoby, które naruszyły drogową własność gminy, zostały wezwane do usunięcia szkód.

 

- I po części zostało to wykonane. Między innymi właśnie pan Filipecki cofnął swój kawałek ogrodzenia z furtką tak, że już w gminną drogę nie wchodzi. Jednakże jeden z właścicieli nakazu nie wykonał i wszystko wskazuje na to, że dobrowolnie tego nie uczyni. Nad tym zagadnieniem pochylają się gminni urzędnicy i prawnicy. Już zapadły decyzje, że wobec nieskuteczności wielu podejmowanych prób, by rzecz tę załatwić polubownie, skierujemy tę sprawę na drogę sądową.

 

 

Własność państwowa (gminna) niemile widziana

 

Reklama

W ocenie wójta Ambroziaka trwający konflikt ma drugie dno i podłoże.

 

- Z moich informacji wynika, że właściciele posesji, którzy obecnie uczestniczą w tym konflikcie, jak i paru innych, mieli dogodny dostęp do swoich nieruchomości drogą, która obecnie już nie istnieje (każda z posesji ma dostęp do drogi publicznej z drugiej strony). Jej fragmenty zostały tym osobom sprzedane przez samorząd powiatowy, który w tym przypadku reprezentował Skarb Państwa. Ta sprzedaż była zasadniczo „przyklepaniem” istniejącego status quo. Bo właściciele przylegających nieruchomości zajęli fragmenty tej wyprzedanej już drogi państwowej przed wielu, wielu laty prawem kaduka, włączając je do własnych nieruchomości i zagospodarowując, na przykład nasadzając drzewa. Pan, z którym będziemy się obecnie sądzić o zagrodzony fragment drogi gminnej, twierdzi, że tak dawno ją sobie wygrodził, że nabył do niej praw przez zasiedzenie. Czy sąd też takie stanowisko zajmie – trudno powiedzieć. Z doświadczenia jednak wiem, że takie sprawy mogą się przed sądem ciągnąć latami.



Komentarze do artykułu

Pazerność.

A co z płaceniem przez tyle lat ?, złodziej i jeszcze sobie jakieś prawa roszczy.

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama