Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Ekard Gonsowski – Mazur, rolnik, starosta...(zdjęcia)


W tym roku podczas powiatowych dożynek, które się dobyły w Wielbarku, starostą i przedstawicielem tej ważnej dla wszystkich rolników uroczystości był Ekard Gonsowski z Lesin Wielkich.



Pan Ekard wraz małżonką Anną posiada prawie 80-hektarowe gospodarstwo rolne. Pochodzi również z jednej z nielicznych już rodzin mazurskich w naszym powiecie, która od kilku pokoleń zajmuje się uprawą roli i hodowlą bydła. Majątek posiada dzięki swojemu pradziadkowi, który pod koniec XIX wieku wyjechał do Westfalii. Później wrócił na biedne wówczas Mazury i za zarobione pieniądze kupił ziemię.

 

- Zajmujemy się hodowlą bydła opasowego. W 1991 roku przejąłem gospodarstwo po rodzicach. Już wtedy było ono w pełni zmechanizowane, nastawione głównie na produkcję mleka – mówi rolnik. Trzy lata po śmierci ojca (w 1997 roku) pan Ekard zrezygnował z hodowli krów i produkcji mleka. Zajął się produkcją tartaczną, która niespełna 20 lat temu bardzo prężnie się rozwijała w naszym regionie.

 

- Jednak jak wszędzie, konkurencja rosła i z czasem postanowiłem zrezygnować z tego biznesu. Mniej więcej w tym samym czasie poznałem swoją przyszłą małżonkę Annę, która wniosła w posagu 6 krów i taką samą liczbę cielaków. Oczywiście i ja miałem jeszcze kilkanaście sztuk bydła. Po ślubie zdecydowaliśmy zająć się produkcją bydła opasowego. Stado zaczęło nam się rozrastać i postanowiliśmy zmodernizować starą oborę oraz zbudować nową. Na dzień dzisiejszy mamy prawie 80 sztuk bydła.

 

Jak twierdzi pan Ekard, w zależności od koniunktury rynkowej, sprzedaje określona ilość zwierząt. Jest to oczywiście uwarunkowane ceną i jeśli jest ona na przykład jesienią niska, to czeka aż do wiosny. Zdarza się jednak i tak, że aby nie doszło do przepełnienia w oborach, sprzedaje sztuki czasami po niekorzystnej cenie, ale jak mówi - takie są prawa rynku. Na ogół bydło sprzedaje jednemu odbiorcy, ale nie zawsze. Na bieżąco bada rynek skupu i szuka najkorzystniejszych ofert.


Reklama

 

- Pracę w obejściu zaczynamy wcześnie rano i kończymy właściwie wieczorem. Prace jednak w gospodarstwie są najbardziej zintensyfikowane latem, bo dochodzi do tego na przykład koszenie łąk, przygotowanie paszy na zimę dla zwierząt – przybliża rolniczą codzienność. - Staramy się pozyskać dodatkowych pracowników do pomocy, ale z tym nie jest już łatwo.

 

Ekard Gonsowski stara się przełamać stereotyp, że zima jest dla rolnika porą roku, w której może odpocząć. – Nie można jednoznacznie stwierdzić, że dla nas rolników zima jest zarezerwowana na odpoczynek. A takie właśnie panują stereotypy, że rolnik zimą nic nie robi, tylko wypoczywa. Dość często wstajemy niekiedy o 3 lub 4 rano i ruszamy do pracy, w której dzielnie nas wspomaga dwójka dzieci – Andżelika i Martin.

 

- Produkcja mleka jest bardziej zyskowna niż hodowla bydła, bo przynajmniej co miesiąc wpływają na rachunek pieniądze ze spółdzielni mleczarskich, ale nie jest ona łatwa – twierdzi pan Ekard. - Trzeba pilnować, aby nie doszło do awarii któregoś z urządzeń do chłodzenia mleka, bo wtedy wszystko jest do wyrzucenia. Również koszty produkcji mleka są niewspółmiernie wyższe od tych związanych z hodowlą, dlatego ja nastawiłem się na ten drugi profil.

 

- Mylnie niektórzy twierdzą, że hodowca bydła na jesieni po ich sprzedaży opływa w dostatek. Trzeba wtedy usiąść i dosłownie z kartką w ręku rozpisać zyski ze sprzedaży i przyszłe koszty związane z hodowlą, bo na następny zarobek trzeba przecież czekać kolejne 11-12 miesięcy.

Reklama

 

Jak mówi pan Ekard, trudno, a właściwie niemożliwe jest wygospodarowanie sobie czasu na najkrótszy nawet urlop. – Praca na gospodarstwie jest związana z wieloma wyrzeczeniami. Bywa, że uda nam się w jakiś sposób „wyrwać” dzień wolnego i wówczas szybko się pakujemy i gdzieś jedziemy, żeby wspólnie z rodziną złapać krótki oddech.

 

Mimo trudu i znoju, jaki jest związany z ciężką pracą na roli, Ekard Gonsowski stanowczo twierdzi, że nie zamieniłby zawodu na jakikolwiek inny. – Mam jeszcze troje starszego rodzeństwa. Najstarsza siostra mieszka nieopodal Mrągowa, natomiast starszy brat i siostra wyjechali w latach osiemdziesiątych na stałe do Niemiec. – Obiecałem swoim rodzicom, że będę kontynuował pracę na roli, bo jestem to winny również swojemu pradziadkowi, który ciężko pracował w kopalni i mógł później dostatnio i bez trosk mieszkać na stałe w Westfalii. Jednak kochał Mazury, tu wrócił i kupił tę ziemię. Nasze gospodarstwo w Lesinach to nie tylko takie sobie miejsce miejsce pracy i życia. To ojcowizna, to od pokoleń nasza mała ojczyzna.



Komentarze do artykułu

Andrzej Jedynak/malyksiaze

Tak trzymać.

Andrzej Jedynak/malyksiaze

Pięknie.Tak trzymać.Ja z prababki Franke.Dziadek Volkslisty nie podpisał . ...przeżył rzez Woli.Roboty.Byl prostolinijnym ,pracowitym,człowiekiem.

Krajan

I to jest cała prawda o patriotyzmie, który rodzi się na ojcowiźnie. Z głową i sercem. Aby nie utracić tego, co nam przodkowie zostawili. Podziwiam

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama