Do naszej redakcji zgłosił się Henryk Godziński z Kałęczyna. Mężczyzna oburzony jest postawą drogowców, którzy 6 tygodni temu wycieli krzaki i małe drzewka w obrębie skrzyżowania Mrągowo, Szczytno, Biskupiec, Kałęczyn.
- Wiem, że ta pielęgnacja była potrzebna, aby poprawić widoczność, rozumiem to – mówi. - Ale krzaki, drzewka rzucili pod mój płot i leżą one tam do dziś. Wygląda to paskudnie, jakby przeszło jakieś tornado – żali się mężczyzna. - Szukałem pomocy wszędzie, aby ktoś to uprzątnął. U dzielnicowego, kierownika z Powiatowego Zarządu Dróg. Wyśmiano mnie, twierdząc że wszystko jest dobrze. Według mnie nie jest.
O wyjaśnienie tej sprawy zwróciliśmy się do Rafała Wilczka, dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg w Szczytnie.
- Rzeczywiście, takie prace przeprowadziliśmy, wspólnie z zarządem dróg wojewódzkich, aby poprawić bezpieczeństwo na naszych drogach – mówi. - Krzewy i gałęzie zostały złożone na naszym terenie. Nie stwarzają żadnego zagrożenia. Miały być uprzątnięte przez zewnętrzną firmę. Sprawdzimy, dlaczego nie zostało to zrobione – dodaje.
R...
Gdzie to leży, już jadę. *_*
Bieda z nędza czeka.
Darmowy opał pod płotem leży , przyjdzie zima jeszcze ludzie będą szukać go.