Tygodnik Szczytno

Poniedziałek, 28 Wrzesień
Imieniny: Damiana, Mirabeli, Wincentego –

Sentymentalna podróż Antyk Cafe w... przyszłość

Wystarczyło niecałe pięć sekund, aby pobić rekord w opróżnianiu litrowego kufla piwa. I pięć lat, aby Tawerna w Szczytnie stała się kultowy pubem. Działała ona w naszym mieście niemal dwie dekady temu. Tawernę prowadziła wówczas Paulina Pawłowska. Dziś chce tamten sukces powtórzyć z pomocą przyjaciół Eweliny i Grzegorza Rykowskich. Wystartował właśnie nowy Antyk Cafe. Lokalizacja niemal ta sama, co kultowej Tawerny.

  • Data:

Trójki przyjaciół nie zniechęcił do tego pomysłu nawet koronawirus.

 

- Kiedyś przecież musi odpuścić – śmieją się. - A ludzie zmęczeni tą pandemia będą chcieli odetchnąć, pośmiać się i pobawić. A Antyk Cafe to doskonałe miejsce ku temu i to z kilku powodów – zachwala Grzegorz Rykowski. - To taka podróż sentymentalna dla nieco starszych, 30, 40, czy 50-letnich mieszkańców Szczytna i powiatu oraz zetknięcie z historią i współczesnością dla młodszego pokolenia. Doskonała muzyka, świetne piwa i wyśmienite drinki. Kto nie wierzy, niech przyjdzie i sam się o tym przekona.

 

 

Tawerna działała w Szczytnie w latach 1987-2002. Było to miejsce magiczne.

 

- Bo powstało z pasji, tak jak dzisiejszy Antyk Cafe – wspomina Paulina Pawłowska. - Wówczas takiego miejsca w Szczytnie nie było. Brakowało. Dziś też jest podobnie, nie mamy pubu, w którym można miło spędzić czas z przyjaciółmi, znajomymi, porozmawiać, pobawić się. Nie jesteśmy dyskoteką, w której głośna muzyka „zabija” wszystko. Jesteśmy klimatycznym pubem ze smakiem. Taki sopocki SPATIF, ci którzy tam byli wiedzą, o czym mówię – dodaje z uśmiechem.

 

 

Tawerna zawsze tętniła życiem. - Bo nie serwowaliśmy tam tylko piwa z nalewka, a również kulturę – mówi Paulina. - Było mnóstwo koncertów, jazzowych, bluesowych, niszowych, grali nasi lokalni i rodzimi muzycy. Ale bywały też u nas ówczesne gwiazdy, takie jak na przykład Big Cyc z Krzysztofem Skibą. Naszym marzeniem jest to, aby Antyk Cafe stał się też takim miejscem.

 

Tawerna przestała działać, bo zmienił się plan zagospodarowania przestrzennego w obrębie Placu Juranda i budynek musiał zostać wyburzony. - Ale zawsze marzyłam, aby Tawernę odbudować i dziś, dzięki Ewelinie i Grzegorzowi, to marzenie się spełnia – mówi Paulina Pawłowska.

 

 

Antyk Cafe w nowej odsłonie swoją działalność rozpoczął na spokojnie. Działa dopiero od kilku dni. Najbliższa sobota (29 sierpnia) ma być jednak już nawiązaniem do historii Tawerny.

 

- Zagra u nas na przykład Robert Otvin Otwinowski, który wielokrotnie grywał w Tawernie – wylicza Paulina Pawłowska. - Pojawi się też Tomasz Banul. Będzie to taki dzień wspominkowy.

 

Będziemy wspominać wszystkie kultowe puby, które działały na terenie Szczytna na przestrzeni 30 lat – mówi Grzegorz Rykowski. - Tawerna, Baobab, Watamu, Bazuka, aQQ, czy Cela...

 

- Darmowe piwo otrzyma od nas każdy, kto tego dnia przyjdzie do Antyku z wydrukowanym zdjęciem z któregoś z tych pubów i jakoś nam udowodni, że jest na tym zdjęciu. Czas jednak płynie szybko, więc zapewne niektórych będzie trudno rozpoznać – śmieje się pani Paulina. - Gorąco zapraszam, bo nie będzie to koniec atrakcji. Gwarantujemy doskonałą zabawę i atmosferę. Przypomnę tylko, że Antyk może pomieścić około 40 osób, więc lepiej nie zwlekać...

 

 

Twórcy Antyk Cafe mają mnóstwo pomysłów. - Będziemy je zapowiadali na naszym fanpage'u facebook – mówi Paulina Pawłowska. - Zachęcam do śledzenia. Ale liczymy też na sugestie, pomysły, oczekiwania mieszkańców Szczytna i powiatu. Postaramy się je wszystkie zaspokoić i zrealizować. Zapraszam do nas. Działamy od wtorku do niedzieli od godziny 15. Kawa, herbata, soki, piwa, drinki, wina, wódki, klimat, zabawa, dobry humor, gry planszowe, dart...



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.