Tym razem ze zbiorów Muzeum Mazurskiego prezentujemy mebel - sekretarzyk. Ta forma wyposażenia domu pojawiła się w XVIII wieku we Francji, skąd pochodzi jego nazwa – secretaire – oznaczająca sekretny mebel służący do pisania i przechowywania korespondencji i podręcznych drobiazgów. Następnie rozpowszechnił się w całej Europie w różnych odmianach stylowych.
Swój największy rozkwit przeżywał pod koniec XVIII wieku oraz przez cały wiek XIX – zwłaszcza w okresie Biedermeieru wśród mieszczan. Wówczas, z uwagi na dynamiczny rozwój społeczny i gospodarczy, nastąpił popyt na wszelkiego rodzaju meble do pisania. Sekretarzyk przeważnie występował w kształcie stolika z nadstawą oraz szufladą.
Nadstawka zawierała liczne przegródki, szufladki i skrytki a zamykana była płytą uchylną lub wysuwaną. Zdobiony był intarsją (wykonanie zdobienia z różnych gatunków drewna), inkrustacją (ozdabianie ornamentem z innego materiału np. masy perłowej czy metali szlachetnych) oraz brązami. W naszym muzeum na wystawie „Józef Balicki. Łowiectwo pasja życia” odnajdziemy sekretarzyk z szufladą oraz przegródkami zamykany odchylnym pulpitem, na czterech wygiętych nogach w kształcie kocich łap. Utrzymany w kolorze ciemnego brązu oraz intarsjowany w romby. Całość dopełniają zdobienia pulpitu i szuflady wykonane z metalu.
Adriana Kostiuk
Co to za polityka, że podczas rozmowy kwalifikacyjnej jest urzędnik pup ( jakim prawem). Takie spotkanie z możliwe że przyszłym pracodawcą może być i tak stresujące a tu jeszcze jakaś urzędniczka siedzi obok i słucha tego wszystkiego. Ciekaw jestem czy później te osoby starające się o pracę nie są obgadywane w tym urzędzie, bo przecież trzeba o czymś rozmawiać przy kawie. Widzę że w pup robią wszystko, aby się pokazać i zareklamować, że coś robią.
Hmm
2026-03-01 10:28:08
Szkoda, dobry był i koleżeński. Śpij w spokoju.
Kolega po kiju
2026-02-28 10:48:19
Mogłeś Panie Kamilu ale nie napisałeś i głupota wyszła . Jakby kota ogonem nie odwracać.
Odpowiedź
2026-02-28 03:27:58
Za co go kurwa karać , biednego człowieka
Ja
2026-02-27 11:55:43
Jacy ludzie są tępi...najlepiej wybić całe ptactwo, albo spowodować żeby się nie rozmnażało, albo wyciąć drzewa...ale o trawniku pod nimi to żaden tępak już nie pomyśli, bo to za trudne do ogarnięcia....zabetonowane łby.
nikoś
2026-02-27 10:55:32
nie wiedza gdzie wododzial gdzie zlewnia
ollsza
2026-02-27 10:28:32
W całości popieram! Brak chodnika i oświetlenia (a wręcz potrzebna byłaby sygnalizacja świetlna) to brak dbałości o bezpieczeństwo mieszkańców, a też przyjezdnych. Przydałyby się przynajmniej tzw. leżaki, by samochody zwalniały tempo. Mamy przecież w najbliższej okolicy szpital i straż pożarną! Ta droga to wojewódzka, krajowa, czy mieszana jeszcze z miejską, powiatową. Guzik mnie to obchodzi. Przy tej drodze mieszczą się markety, firmy - powinna być bezpieczna. A tymczasem radni miejscy zajmują się na sesjach guano w centrum Szczytna, bo ich koniec nosa sięga najwyżej Pl. Juranda. \"Wielbarska\" - masz rację!!!!!
Do \"Wielbarskiej\"
2026-02-25 06:25:19
Wspaniale by było , żeby z Nart do Jedwabna powstała ścieżka rowerowa . Teraz ten odcinek przwjechać rowerem , to jest horror
Rysa
2026-02-24 13:16:59
Olka , tak trzymaj i nie przejmuj się , że mówić o Tobie będą żeś czarownica :) Zioła Power !!!
Krzysztof Czaplicki / Fotograf
2026-02-24 10:36:10
To podepnijcie ul Wielbarska w Szczytnie bo miasto Szczytno zapomniało że w tej okolicy są tereny inwestycyjne i brak jest jakiejkolwiek infrastruktury. A Chce nadmienić że mamy XXI wiek. W zadupiu pod lotniskiem utopiono 60 mln pln a na reprezentacyjnej i wylotowej ulicy w stronę Warszawy brak chodnika, oświetlenia itp nie mówiąc o Internecie. Ale w sumie kogo to interesuje- tylko ludzi którzy rano do roboty idą rowem Pozdro
Wielbarska
2026-02-24 09:20:35