Wczoraj w Olsztynie burmistrz Szczytna Danuta Górska podpisała z marszałkiem umowę na rozpoczęcie pilotażowego programu teleopieki. Obejmie ona 20 mieszkańców naszego miasta, którzy ukończyli 60 rok życia.
Z darmowej teleopieki będzie mogło skorzystać 20 mieszkańców Szczytna, którzy mają minimum 60 lat. Pozostali seniorzy również będą mogli z niego skorzystać, niestety odpłatnie. Włączenie do systemu to koszt od 154 zł do 336 zł.
Osoby, które wezmą udział w projekcie będą miały zagwarantowaną całodobową opiekę w ramach specjalnego systemu telefonicznego. W razie zagrożenia wystarczy jeden przycisk na telefonie stacjonarnym bądź komórkowym by wezwać pomoc.
W 2017 roku opieką pracowników socjalnych objętych było ponad 150. mieszkańców Szczytna. W naszym mieście program realizuje Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.
- Osoby, które chciałyby wziąć udział w tym pilotażowym programie powinny zgłaszać się osobiście lub telefonicznie do Miejskiego Ośrodku Pomocy Społecznej pokój nr 4 – mówi Hanna Bojarska, dyrektor MOPS. - Lub po prostu zadzwonić pod numer 89 6760920 i zgłosić swój akces.
Teleopieka to telefoniczny system sprawowania stałej, 24-godzinnej opieki nad podopiecznymi, np. osobami starszymi, chorymi, samotnymi, czy niepełnosprawnymi. - Pomoc udzielana jest w razie wypadku, zasłabnięcia, pożaru, włamania, ale także w codziennych sprawach takich jak zorganizowanie pomocy w celu usunięcia awarii domowej, informacji o dyżurach szpitali i całodobowych aptekach, wyszukiwanie i przekazywanie podopiecznym informacji prawnych, medycznych, opiekuńczych oraz wielu innych niezbędnych w danym momencie – mówi Bojarska.
Osoba objęta programem zostanie wyposażona w terminal telefoniczny oraz do wyboru brelok, wisiorek lub bransoletkę z przyciskiem SOS, który w razie jakiegokolwiek zagrożenia po naciśnięciu powoduje automatyczne uruchomienie połączenia z centrum monitoringu, w którym operator zadecyduje o stosownym rodzaju interwencji. Pracownik centrum zawiadamia osoby z sieci albo np. pogotowie, zależnie od potrzeby i pozostaje w kontakcie ze swoim podopiecznym aż do momentu udzielenia pomocy lub rozwiązania problemu.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23