Reklama

Poniedziałek, 22 Czerwiec
Imieniny: Alicji, Alojzego, Rudolfa -

Reklama


Reklama

Stefan Ochman i Ewa Kaliszuk przy mikrofonach. Takiego koncertu Szczytno się nie spodziewało


Najpierw Stefan Ochman sięgnął po przebój - „Bądź moich marzeń spełnieniem”. Chwilę później Ewa Kaliszuk zaśpiewała „Papierowy księżyc”. W tle zachodziło słońce nad jeziorem Domowym Dużym, a na Tarasie Zamku Krzyżackiego mieszkańcy wspólnie śpiewali największe polskie przeboje. Koncert „Muzyka Wolnych Serc” pokazał, że Szczytno potrafi zaskakiwać.



Na Tarasie Zamku Krzyżackiego nie było wolnych miejsc. Jedni przyszli z krzesłami, inni z kocami. W tle jezioro Domowe Duże, nad głowami czerwcowe niebo, a ze sceny płynęły piosenki, które dla wielu są ścieżką dźwiękową życia. Koncert „Muzyka Wolnych Serc” zamienił niedzielny wieczór w spotkanie kilku pokoleń. Najpierw było słońce odbijające się od tafli jeziora. Potem pierwsze dźwięki. A chwilę później publiczność zaczęła nucić razem z wykonawcami.

Taras Zamku Krzyżackiego w Szczytnie po raz kolejny pokazał, że potrafi być jedną z najpiękniejszych scen plenerowych na Mazurach. Tym razem gospodarzem wieczoru był amatorski zespół wokalny Miejskiego Domu Kultury w Szczytnie „Nie Tym Tonem”, prowadzony przez Natalię Pławską. To właśnie oni zabrali publiczność w muzyczną podróż przez największe polskie przeboje lat 60. i 70.

 

W repertuarze nie zabrakło utworów, które od lat wywołują uśmiech i wspomnienia. Publiczność śpiewała „Papierowy księżyc”, „Kolorowe jarmarki”, „Kiedy byłem małym chłopcem” czy „Bądź dziewczyną z moich marzeń”. Wiele osób znało słowa na pamięć. Nie było podziału na scenę i widownię. Była wspólna zabawa. Były brawa. Były telefony uniesione w górę. I był ten charakterystyczny moment, kiedy ludzie zaczynają śpiewać głośniej od wykonawców.


Reklama

 

Wieczór przyniósł również kilka niespodzianek. Jedną z nich był występ burmistrza Stefana Ochmana, który zaśpiewał „Bądź moich marzeń spełnieniem”, senator Ewy Kaliszuk, która wykonała „Papierowy księżyc”. Publiczność nagrodziła ją gorącymi brawami. Na scenie pojawił się również Sławek Staszak, który sięgnął po repertuar Czerwonych Gitar i przypomniał, że muzyka sprzed kilkudziesięciu lat nadal potrafi porwać słuchaczy. Jednak najważniejszym bohaterem wieczoru pozostał zespół „Nie Tym Tonem”.

 

 

Grupa od lat działa przy Miejskim Domu Kultury w Szczytnie, a jej liderka Natalia Pławska konsekwentnie udowadnia, że lokalna kultura nie potrzebuje wielkich budżetów, by wzruszać i integrować mieszkańców.

 

Wśród publiczności nie brakowało mieszkańców, którzy podkreślali, że właśnie takich wydarzeń oczekują.

Reklama

- To jest najpiękniejsze w Szczytnie. Nie trzeba jechać do Olsztyna czy Warszawy. Mamy jezioro, zamek i ludzi z pasją. Przyszłam z rodziną i wiem, że będziemy to długo wspominać - mówi pani Anna ze Szczytna.

Podobnego zdania jest pan Marek, który koncert oglądał z żoną.

- Uwielbiam takie inicjatywy. Można spotkać znajomych, posłuchać dobrej muzyki i po prostu pobyć razem. To buduje klimat miasta. A ten zachód słońca nad jeziorem? Tego nie da się kupić - podkreśla.

 

Kiedy ostatnie utwory wybrzmiały nad jeziorem, słońce powoli chowało się za linią drzew. Publiczność jeszcze długo nie opuszczała tarasu. Ludzie rozmawiali, robili zdjęcia i wymieniali wrażenia. Bo koncert „Muzyka Wolnych Serc” był czymś więcej niż tylko kolejnym wydarzeniem w kalendarzu. Był przypomnieniem, że największą siłą miasta są ludzie, którzy chcą tworzyć coś razem. A gdy do tego dochodzą mury Zamku Krzyżackiego, mazurskie jezioro i muzyka, która łączy pokolenia, powstaje wieczór, którego nie sposób zapomnieć.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

Reklama