Tygodnik Szczytno

Wtorek, 13 Październik
Imieniny: Krystyny, Maksa, Serafiny –

Reklama

Reklama

Pasażer z wypadku pod Grzegrzółkami nie żyje. Będą nowe zarzuty dla kierowcy (zdjęcia)

27-latek z Pasymia będzie odpowiadał nie tylko za spowodowanie wypadku, ale też za śmierć pasażera. W poniedziałek, 2 stycznia w szpitalu zmarł 33-letni Piotr G. Mężczyzna jechał, jako pasażer volkswagenem passata, za kierownicą którego siedział 27-letni mieszkaniec Pasymia. W okolicy Grzegrzółek auto dachowało. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia. Zostawił pasażera bez pomocy...

  • W poniedziałek, 2 stycznia, 33-letni Piotr G. zmarł w szpitalu po wypadku samochodowym, do którego doszło 28 grudnia w okolicy wsi Grzegrzółki.
  • Data:

Do wypadku doszło 28 grudnia po godz. 22 w okolicach wsi Grzegrzółki w gminie Pasym. Volkswagen passat zjechał na pobocze, uderzył w drzewo a potem dachował.

 

- Gdy na miejsce dotarły pierwsze jednostki auto znajdowało się na dachu poza jezdnią – mówi kapitan Łukasz Wróblewski z KP PSP w Szczytnie. - Wewnątrz była jedna osoba nieprzytomna. Ustawienie auta i zgniecenie dachu znacząco utrudniały dostęp do poszkodowanego – dodaje.

 

Strażacy przy użyciu sprzętu hydraulicznego wydostali nieprzytomnego 33-latka z wraku auta. Przekazali go pod opiekę medyków, którzy rozpoczęli walkę o jego życie. Mężczyzna, mieszkaniec Pasymia, został przewieziony do szpitala. 33-latek miał poważne urazy, w tym głowy.

 


Reklama

Gdy na miejscu wypadku pojawili się policjanci nie zastali kierowcy auta.

 

- Z informacji uzyskanej od świadka zdarzenia wynika, że tuż po wypadku przy samochodzie kręciła się jakaś osoba, świadek opisał ją policjantom - mówi sierżant Agata Stefaniak ze szczycieńskiej policji.

 

Policjanci nie mieli większych kłopotów, aby ustalić personalia osoby, która mogła kierować samochodem. Niemal dwie godziny po wypadku zatrzymali 27-letniego mieszkańca Pasymia.

 

 

- Mężczyzna w chwili zatrzymani był trzeźwy – mówi Artur Bekulard, szef szczycieńskiej prokuratury. - Został zatrzymany w miejscu zamieszkania. Ale gdy policjanci przyjechali po niego to ukrył się w komórce gospodarczej – dodaje.

Reklama

 

Uwagę funkcjonariuszy wzbudziły ujadające psy, które chciały dostać się do pomieszczenia. I tam odnaleziono 27-latka. Mężczyzna został zatrzymany.

 

- Na pierwszym etapie śledztwa mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku, którego następstwem był ciężki uszczerbek na zdrowiu – mówi prokurator Bekulard. - Po śmierci poszkodowanego pasażera ten zarzut zostanie zmieniony.

 

27-latkowi grozi do 8 lat więzienia. W sprawie zapewne zostaną też powołani biegli sądowi między innymi z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.

 

 



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama