Pracownicy Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Pasymiu próbowali wyrównać i poszerzyć parking w okolicach ulicy Kętrzyńskiego. Przywieziono ziemię.
- Parking znajduje się dokładnie za naszymi śmietnikami przy placu zabaw – mówi Czytelniczka, która powiadomiła nas o całej sprawie. - Gdy wyszłam wyrzucać śmieci zobaczyłam hałdy ziemi i dwa wielkie krzyże oraz porozbijane znicze. Kto wie, czy nie było tam kości, czy części trumien. Czymś takim chciano wybudować nam parking. Jak tak można?
Sanepid zbadał sprawę
Czytelniczka przysłała do naszej redakcji zdjęcia, na których wyraźnie widać leżące krzyże. Sprawą zainteresował się sanepid.
- Skontaktowaliśmy się z władzami Pasymia i wyjaśniliśmy całe zamieszanie – mówi Grażyna Sosnowska, szefowa szczycieńskiego sanepidu. - Ziemia nie pochodzi z cmentarza i na pewno nie ma tam kości, czy elementów trumien. A krzyże, które tam się pojawiły, znalazły się przez przypadek i gapiostwo pracowników.
Te słowa potwierdza burmistrz Pasymia Cezary Łachmański, który wydał nawet oświadczenie w tej sprawie.
Burmistrz Łachmański dementuje
- Nieprawdą i kompletną bzdurą jest to, że ziemia, która trafiła na parking zawierała ludzkie szczątki, czy elementy trumien – mówi wyraźnie poirytowany Cezary Łachmański, burmistrz Pasymia. - Ktoś robi niepotrzebne zamieszanie w tej sprawie. Ziemia, której użyto do poszerzenia i wyrównania parkingu pochodziła z pobocza ul. Ostrów, z zewnętrznej strony ogrodzenia cmentarza. I owszem, znajdowały się tam dwa uszkodzone krzyże, które były zatopione w ziemi i nikt wcześniej ich nie widział. Dostrzeżono je dopiero gdy rozprowadzano ziemię na powierzchni parkingu. Według mnie ktoś, kto remontował pomniki na cmentarzu, wyrzucił stare krzyże poza ogrodzenie cmentarza. Krzyże zabezpieczyliśmy i trafiły one na teren cmentarza komunalnego.
Na zdjęciach, które otrzymaliśmy od naszej Czytelniczki wyraźnie widać dwa krzyże, ziemią z takim „dodatkiem” chciano w Pasymiu wyrównać parking
Fot. Czytelniczka „Tygodnika Szczytno”
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23