Niedziela, 17 Maj
Imieniny: Andrzeja, Jędrzeja, Małgorzaty -

Reklama


Reklama

Boston nie dla każdego. Bogdan Kalinowski ze Szczytna dobiegł do mety jednego z najtrudniejszych maratonów świata


Blisko cztery godziny biegu i meta, do której nie dochodzi się przypadkiem. Bogdan Kalinowski ze Szczytna ukończył 130. Maraton Bostoński – jeden z najbardziej prestiżowych i wymagających biegów na świecie.



Na trasie w Bostonie spotykają się najlepsi. To maraton, do którego nie można się zapisać z marszu – trzeba wcześniej wywalczyć kwalifikację wynikiem. W tegorocznej, 130. edycji wystartował również mieszkaniec Szczytna.

 

Bogdan Kalinowski dobiegł do mety z czasem 3:57:02. W klasyfikacji generalnej zajął 21 025. miejsce na ponad 29 tysięcy uczestników. W swojej kategorii wiekowej uplasował się na 975. pozycji.


Reklama

 

Bieg od początku był szybki. Rywalizację mężczyzn wygrał Kenijczyk John Korir, który nie tylko obronił tytuł, ale też poprawił rekord trasy, kończąc z czasem 2:01:52. Wśród kobiet triumfowała jego rodaczka Sharon Lokedi, również po raz drugi z rzędu.

 

Boston to jednak nie tylko walka o zwycięstwo. To także tysiące indywidualnych historii – takich jak ta ze Szczytna.

Reklama

Bogdan Kalinowski ma 63 lata i na koncie kilkanaście maratonów na różnych kontynentach. Biega od około piętnastu lat. Jak sam podkreślał przed startem, w maratonie wszystko rozstrzyga się po 30. kilometrze.

W Bostonie tę granicę przekroczył. A potem – dobiegł do mety.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

Reklama