Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Olimpijczycy Zduńczyk i Bukowiecki...


Po publikacji materiału o Konradzie Bukowieckim do naszej redakcji zadzwonił Zygfryd Leska, który poinformował nas, że Szczytno miało już swojego pierwszego olimpijczyka. - Był to siatkarz Stanisław Zduńczyk – mówił pan Zygfryd. - Być może niewiele osób o tym pamięta, bo chyba w latach siedemdziesiątych wyje...


  • Data:

Po publikacji materiału o Konradzie Bukowieckim do naszej redakcji zadzwonił Zygfryd Leska, który poinformował nas, że Szczytno miało już swojego pierwszego olimpijczyka. - Był to siatkarz Stanisław Zduńczyk – mówił pan Zygfryd. - Być może niewiele osób o tym pamięta, bo chyba w latach siedemdziesiątych wyjechał on z Polski. Ale był to naprawdę świetny zawodnik.

 

Szczytno siatkówką stało

 

Te słowa potwierdza Jerzy Bryczkowski, szczycieński przedsiębiorca, ale też znakomity siatkarz, były zawodnik m.in. OKS Olsztyn. A prywatnie przyjaciel Stanisława Zduńczyka. - Stasia znam od lat – wspomina. - Poznaliśmy się, gdy mieliśmy pod 16 może 17 lat. On grał w AZS Olsztyn, a ja w OKS. Obaj pochodziliśmy ze Szczytna. Stanisław kończył szczycieński ogólniak potem trafił do szkoły w Olsztynie. Najpierw grał w MKS Szczytno, a potem w AZS Olsztyn. I to właśnie z tego klubu został powołany do kadry naszego kraju. W ogóle lata sześćdziesiąte to znakomity okres szczycieńskiej siatkówki. Mieliśmy świetnych zawodników. Jako reprezentacja Szczytna zdobyliśmy nawet Mistrzostwo Polski PSS-ów. Z tego, co pamiętam, to tę drużynę tworzyli m.in.: Wacław Zduńczyk, Stanisław Zduńczyk, Jasiu Drozdowski, Florian Suchocki, Edward Jankiewicz, Marek Dzieniakowski, Tadek Miszczuk, Marian Sobczak, Jan Dudo, no i nieskromnie powiem, że ja też. Pokonaliśmy takie duże ośrodki jak Warszawa, Szczecin, czy Lublin.

 

 


Reklama

Wagner i tigery

 

Stanisław Zduńczyk, co ciekawe, na olimpiadzie w Meksyku grał w drużynie razem z legendarnym później trenerem Hubertem Wagnerem.

- Kiedy już było wiadomo, że Staś pojedzie do Meksyku poprosiłem go, aby przywiózł mi z olimpiady siatkarskie buty tigery, było to wówczas marzenie każdego młodego chłopaka. Oni w kadrze mieli dostęp do tego obuwia. I on mi je przywiózł. Grałem w nich później jeszcze jakiś czas. Może to śmieszne, ale mam te buty do dziś, to cenna pamiątka.

 

 

Gwiazda sportu

 

Stanisław Zduńczyk (ur. 26 lutego 1942 r. w Łucku) – siatkarz, uczestnik olimpiady w Meksyku (1968 r.), dwukrotny zdobywca Pucharu Polski, ikona siatkarzy olsztyńskiego AZS-u. "Mistrz Sportu", odznaczony m. in. brązowym Medalem za Wybitne Osiągnięcia Sportowe. Był główną gwiazdą zespołu siatkarskiego AZS przy końcu lat 60., kiedy olsztynianie awansowali w krajowej hierarchii. Ukoronowaniem tej drogi był tytuł mistrzów Polski zdobyty w 1973 r. Stało się to już u schyłku jego kariery, ale wkład Stanisława Zduńczyka w postępy drużyny z Olsztyna był ogromny. Jako kapitan umiejętnie kierował partnerami, którzy dopiero wchodzili w sportowy świat. Jako zawodnik był bardzo wszechstronny, znakomicie wyszkolony, nie posiadał słabych stron. Stanowił przykład wierności klubowej: w AZS-ie występował nieprzerwanie od 1957 do 1974 r.

Reklama

Z reprezentacją kraju związany był pod koniec lat 60. XX wieku jako uczestnik najważniejszych imprez światowych i kontynentalnych. Po zakończeniu kariery wyemigrował do Holandii, gdzie mieszka do dziś, ale często odwiedza Olsztyn.

 

 

 

 

 

Osiągnięcia sportowe

 

tytuł mistrza Polski zdobyty w barwach AZS-u Olsztyn (1973)

tytuł wicemistrza Polski (1972, 1974)

brązowy medal mistrzostw Polski (1971)

dwukrotnie zdobyty Puchar Polski (1971, 1972)

140-krotny reprezentant Polski (1961-1971)

brązowy medal na Mistrzostwach Europy w Stambule (1967)

finalista Mistrzostw Świata w Sofii (1970) (5 m.)

uczestnik Pucharu Świata w 1969 r. w Lipsku (8 m.).

 

Na Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Meksyku w 1968 r. zajął wraz z zespołem 5 miejsce. Dwukrotnie był zwycięzcą Plebiscytu na Najlepszego Sportowca Warmii i Mazur (1968 i 1969 r.).



Komentarze do artykułu

Andrzej Stasiak

Dzień dobry, ten artykuł pozwolił wybiórczo oświetlić zakamarki mojej dziecięcej pamięci… Otóż po lewej stronie na końcu ulicy Wiejskiej, na której mieszkałem od urodzenia w 1952 roku , w latach 60-tych mieszkał właśnie Staszek Zduńczyk. Pamiętam, że dzieciarnia z ulicy zaciekawiona starszym od nas chłopakiem, który idąc ulicą ściskał systematycznie coś w ręce - był to spory kawałek zmiętego papieru. Zapytany o to odpowiedział, że w ten prosty sposób ćwiczy siłę dłoni bo jest sportowce;, później dowiedzieliśmy się o jego karierze siatkarskiej a ja tym zainspirowany grałem też w siatkówkę w drużynie akademickiej Akademii Medycznej w Białymstoku na początku lat 70-tych. dr med. Andrzej Stasiak

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama