Pasym postanowił wznieść 18-mieszkaniowy budynek systemem zbliżonym do developerskiego. Zadanie pilotuje spółka – Zakład Gospodarki Komunalnej. Najpierw pozyskał on osoby, zainteresowane posiadaniem nowego lokum. Kandydaci, w liczbie 15 rodzin, wpłacili niewielką zaliczkę na poczet przyszłych należności. Reszta kosztów budowy miała być uiszczana w miesięcznych ratach po zakończeniu budowy mieszkań i ich zasiedleniu. Niestety, koszt budowy okazuje się wyższy od pierwotnie zakładanego.
Podejmując działania braliśmy pod uwagę koszt podobnego budynku, który w takim systemie został wybudowany w Mikołajkach w 2014 roku– wyjaśnia Ireneusz Rosik, prezes spółki ZGK. - Wówczas ta wartość wynosiła około 2,5 tysiąca złotych za metr kwadratowy. I ten koszt zainteresowani mieszkańcy Pasymia zaakceptowali.
Mamy jednak rok 2017, który zresztą zbliża się do końca, i zmienione realia rynkowe. Spółka, jak dotychczas przeprowadziła trzy przetargi na budowę. Do pierwszego nie zgłosił się żaden wykonawca, w drugim cena była zbyt wysoka, w trzecim – o 250 tysięcy niższa niż w drugim, ale również wykraczająca ponad pierwotne założenia. - Aktualnie, przy zaproponowanej cenie przez wykonawcę, wartość inwestycji sięga 3.130 zł za metr kw. - mówi prezes Rosik. - To spora różnica, która powoduje, że miesięczne obciążenie przyszłych użytkowników tych mieszkań z tytułu spłaty kosztów budowy będzie sięgało około 1200 zł. Muszą więc oni ponownie ocenić swoje możliwości finansowe i podjąć decyzję czy nadal chcą być uczestnikami naszego programu.
Decyzje wszystkich zainteresowanych 15 rodzin zapadły w środę, do końca dnia „urzędniczego”. Dokładniej – 10 rodzin, bo pięć z nich już tę decyzję podjęło wcześniej. - Niestety, osoby te wycofały się z udziału w przedsięwzięciu – informuje prezes Ireneusz Rosik.
Fot: Ireneusz Rosik, prezes spółki ZGM: - Koszt budowy domu, uzyskany w przetargu, przewyższa wstępne założenia i możliwości finansowe niektórych chętnych na mieszkania.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23