Poniedziałek, 6 Kwiecień
Imieniny: Ireny, Kleofasa, Wincentego -

Reklama


Reklama

O drogach dla wybranych – felieton Jerzego Niemczuka


Jeszcze nie wiadomo, jaki los czeka Zjednoczoną Prawicę po wyborach. Być może czekają nas radykalne zmiany w prawie, także w przepisach drogowych. Na łamach tygodnika krytykowałem rząd i partię, nie nadążając za ich postępami w usuwaniu przeszkód prawnych, ale może tym razem zdążę z pozytywną propozycją.



Minister Dworczyk pędził w środku lata na mszę „na bombach” łamiąc procedury, za co jednak publicznie przeprosił. Stanowi to chwalebny wyłom w niemożności rządzących, żeby się przyznać do jakiejkolwiek winy. Jedyne winy, jakie dotąd wyznawali, to winy Tuska.

 

Dworczyk natomiast zadeklarował publicznie: mea culpa. Uważam, że ten gest należy docenić, a nawet brać z niego dobry przykład, tym bardziej, że zdążył na nabożeństwo i nikogo nie potrącił.

 

Nie można tego powiedzieć na przykład o ministrze Ozdobie, który próbował przejąć konferencję prasową konkurenta, potrącał i kładł się na nim i jednocześnie zaprzeczał w żywe oczy prawom fizyki twierdząc, że to tamten się na nim kładzie.

 

Choć pośpiech na mszę w katolickim kraju, żeby zapewnić w kościele frekwencję, bo ta drastycznie spada, należy uznać za moralnie słuszny, to jednak z punktu widzenia kodeksu drogowego, a nawet samego katolicyzmu polskiego, stwarza on zagrożenia. Przy nadmiernej szybkości mogłoby dojść do kolizji, a nawet katastrofy, co się rządowym samochodem cyklicznie zdarzało. Pół biedy, jeśli poszkodowanym w wypadku byłby przeciwnik naszego katolicyzmu czy obcy kulturowo innowierca. Prokuratura w takim wypadku miałaby prawo naturalne do uniewinnienia albo umorzenia. Trudno jednak wykluczyć, że pobożnie jadący Dworczyk mógłby przywalić w jakiś samochód z rybą na bagażniku i narazić Kościół polski na stratę kolejnego wiernego.

 

Dlatego należałoby przystosować kodeks drogowy do polskich, czyli katolickich warunków. Unia, która Polski i naszych dróg nie rozumie, oczywiście jak zwykle podniesie raban, że zmiany są niezgodne z unijnym prawem drogowym. Ale na to też można znaleźć sposoby.

 

Zamiast rond, które Polakom tylko zawracają w głowach, należałoby przywrócić skrzyżowania zgodne z naszą tradycją i kojarzące się z krzyżem, bo przecież wiadomo, że „tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polską, a Polak Polakiem”.


Reklama

 

Przy okazji nowelizacji ustawy o buspasach, które nie zdały egzaminu, bo poruszają się po nich różne osoby niepowołane przez Kościół, a nawet niewierzące, należałoby wprowadzić „bógpasy”, gdzie poza nielicznymi przecież autobusami, mogłyby się poruszać osoby takie jak Dworczyk oraz inni uprawnieni do bycia prawdziwymi Polakami, którym bliżej do nieba.

 

Zawahałem się, czy w obecnej sytuacji nie powinienem ostrożnie pisać Bóg w tym drogowym neologizmie dużą literą, aby godności bożej nie uchybić i nie narazić się tropicielom obrazy uczuć religijnych. Ale z drugiej strony kojarzenie go z asfaltem, który jest następcą bruku, mogłoby na mnie ściągnąć oskarżenie, że absolut w moim wydaniu sięga bruku, więc właściwie nie robi to różnicy. Czego bym nie uczynił, żałować będę.

 

Z drugiej strony „bógpasy” przeze mnie proponowane mogą na siebie ściągnąć gniew Europy za nierówne traktowanie z przyczyn religijnych.

 

Jednak bezprzedmiotowe protesty unijne - a tych się należy spodziewać z powodu znanej unijnej obsesji na temat prawa - można obejść przekazując w ramach pierwszej poprawki do konkordatu dotychczasowe buspasy kościołowi, a najlepiej samemu ojcu Rydzykowi, który bierze wszystko, co mu dają i prosi o więcej.

 

Ponieważ polskie prawo jest rzekomo częścią prawa unijnego, to w tym przypadku UE nie miałaby nic do powiedzenia i nie mogłaby nam nakładać kolejnych kar. Na „bógpasach” obowiązywałoby prawo kościelne. Jednak poruszanie się na nich musi być skodyfikowane. Poza uciążliwymi dla ruchu autobusami – te mimo wszystko należałoby zachować – jeździłby po nich nie tylko swoim maybachem ojciec dyrektor czy Dworczyk, ale też na przykład zakonnice na elektrycznych hulajnogach.

Reklama

 

Zamiast mandatów, które Kościoła nie ubogacają, i uciążliwych policyjnych przesłuchań należałoby po spowiedzi z kolizji przy drobnych wykroczeniach zezwalać na odmawianie mandatów i zalecać odmawianie zdrowasiek. W drastycznych wypadkach noszenie pokutnego garnituru z „Mody Polskiej”. Mandaty też można stosować, ale proste i zgodne z naszym obyczajem. Zrezygnować z uciążliwych przelewów - ostatnio drastycznie wysokich, chociaż Polakom się nie przelewa - i stosować tradycyjne płatności na tacę w wersji „co łaska” albo bezpośrednio „do łapy” policjantom, co do tej pory jest penalizowane.

 

W mniejszych miejscowościach też należałoby z czasem wprowadzić bógpasy. Nie ma powodów, żeby na szerokich chodnikach ulicy na przykład u nas na Polskiej, czyli katolickiej, piesi, których jest niewielu, chodzili sobie tyralierą jak krowy, a samochody pędzące na codzienną mszę stały gęsiego w korkach. Dla spieszonych, ale niespieszących się wyznawać prorządową religię, metr by wystarczył.

 

Nie wiem, czy prawa do korzystania z „bógpasów”, nie należałoby rozszerzyć nie tylko na poprawnie wierzących, ale też na innych wyborców PiS wierzących choćby tylko w prezesa.

 

Na tej drodze Kościół polski, niezdecydowany, w którą iść stronę pod rękę z rządem, mógłby przysporzyć sobie nowych wiernych, a władza chętnych wyborców. Nie jest to jeszcze autostrada do nieba, ale krok we właściwą stronę, bo kto nie chciałby jechać wygodnie drogą dla wybranych.

Jerzy Niemczuk



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Chirurgia jako pasja i misja: Wyjątkowa droga doktora Michała Żarczyńskiego w medycynie
    To bardzo skromny i niezmanierowany Doktor. Cenię jako człowieka, który podchodzi do pacjenta z sercem. Zjeździłem całą Polskę, lecząc się prywatnie, i nigdy nigdzie nie otrzymałem tyle opieki i pomocy, którą okazał mi Pan Doktor. Ogromny szacunek.????????????

    Dariusz


    2026-04-02 18:31:30
  • 305 kg na sztandze i dwa tytuły mistrza Europy. Policjant ze Szczytna wraca z medalami
    Bez skrótów. Bez przypadków. Bez imienia. Bez nazwiska. Po prostu policjant. Ze Szczytna.

    Czytelnik ze Szczytna


    2026-04-01 17:48:06
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    To doskonały pomysł, niech mnie pan cytuje studentom ile tylko można, ludzie w końcu muszą poznać prawdę. nie tylko jednostronną fałszywą narrację. Cały świat wie czym Netanjahu wciągnął Trumpa w wojnę, oczywiście o aktach Epsteina, agenta Mossadu, nic Pan nie słyszał, prawda? :)... I nie Rosjanie o tym otwarcie mówią, tylko sami Amerykanie. W moich komentarzach piszę mój punkt widzenia, do którego mam pełne prawo...a Pan sraczki dostaje i nie potrafiąc się do nich merytorycznie odnieść, i podważyć, używa agresywnego personalnego ataku. Prawda jest niepodważalna.. co nie?

    Polak


    2026-04-01 14:02:23
  • Studenci odwiedzili DPS w Szczytnie i Spychowie. Wspólne spotkanie przed świętami
    Najbardziej to pewnie ucieszył się ten pan z DPS, ktory zawsze prosi o drobne pod biedra lub Orlenem. Jak każdy student dal mu piątaka to będzie miał na kilka czteropakow

    Kamil


    2026-04-01 12:35:56
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Mądrzejewski-toponimiczne pochodzenie nazwiska od przymiotnika (mądry). Być może. Wgłębiając się jednak w twórczość p. Mądrzejewskiego zamieszczaną na łamach owego tygodnika, widzę człowieka, która za wszelką cenę chce nam wszystkim udowodnić, iż należy do starannie wyselekcjonowanej grupy mądrych. Grupa mędrców Donalda Tuska. Może się mylę. Może treści, które czytam, to myśli głębsze po głębszym. Może ja czegoś nie rozumiem i autor rzeczywiście jest mądrzejszy ode mnie. Szukam odpowiedzi. Na razie znalazłem jedną. Jak dla mnie mało miarodajną. Zawsze to jednak jakiś trop. Otóż statystyki nazwisk w Polsce podają, iż osobników płci męskiej o nazwisku Mądrzejewski jest tylko 266-u. Jak mawiała pani Kidawa-Błońska cyt: „gdyby natura chciała, to przekop by sama zrobiła\". Nie zrobiła. Z mądrością widać też jej nie poszło.

    Zakute Łby : )


    2026-04-01 12:08:43
  • Radny Malec ponownie interweniuje: „Droga grzęźnie w błocie”. Co na to ratusz?
    Przekształcili w nową instytucję, która pewnie nic nie wniesie to i lepiej zarobią.

    Do Marek


    2026-04-01 08:52:59
  • Chirurgia jako pasja i misja: Wyjątkowa droga doktora Michała Żarczyńskiego w medycynie
    Wspaniały , empatyczny lekarz. Życzliwy , ciepły Człowiek. Inny lekarz mnie zlekceważył. Pan doktor zrobił badania , przepisał leki. Przestało boleć. Stan zapalny zlikwidowany. Dziękuję za pomoc.

    Marzenna Żakowicz


    2026-03-31 21:40:33
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Ty \"Polak\" ty \"Romek\". Zanim coś naPiSzecie, to się tysiąc razy nad tym zastanówcie, jeśli jeszcze potraficie.

    Sławek


    2026-03-31 14:52:25
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Osobnik tytułujący się ksywą Polak jest niezawodny. Jego komentarze do moich mikro felietoników wprowadzę w najbliższym czasie jako materiał poglądowy do zajęć ze studentami z przedmiotu \"Biały wywiad i dezinformacja\". Tym razem mamy do czynienia z \"mykiem\" polegającym na wrzucanie do komentarza treści, o których w komentowanym materiale nie było mowy czyli: 1. Bogata Polska utrzymuje wrogą Ukrainę; 2. Trump rozpętał wojnę z Iranem na polecenie Izraela. Panie \"Polak\" jakby nie patrzeć widać starą dobrą ruską szkołę. Czekam na następne przykłady.

    Wiesław Mądrzejowski


    2026-03-31 14:20:27
  • Strzelnica w Szczycionku coraz bliżej. Henryk Żuchowski: „To miejsce do nauki, nie zagrożenie”
    Strzelnica o której wspomniałem to też jest dół, jednak pocisk wyleciał. Skoro zatem istnieje możliwość zranienia innego człowieka, a istnieje, dowód już Pani dałem, to taka strzelnica powinna mieć ściany, szczególnie, gdy w pobliżu są domy mieszkalne. Pogratuluje pan mieszkańcom, jak nie daj Boże dojdzie do podobnego wypadku, a prędzej czy później dojdzie, ciekawe czy wtedy też będą tak entuzjastycznie nastawieni.

    nikoś


    2026-03-31 13:11:34

Reklama