Duże wyróżnienie dla środowiska karate w Szczytnie. Shihan Dariusz Hrynowiecki, prowadzący Akademię Sztuk Walki Novum, został oficjalnie mianowany Branch Chief International Karate Organization Kyokushin.
Shihan Dariusz Hrynowiecki został mianowany Branch Chief. Tytuł ten nadaje centrala w Japonii (Honbu). Certyfikat nominacji podpisał Kancho Shokei Matsui, światowy lider kyokushin oraz bezpośredni uczeń Sosai Masutatsu Oyamy, założyciela tej odmiany karate. Branch Chief jest oficjalnym przedstawicielem danej organizacji Kyokushin na określonym terenie, a w Polsce tę funkcję pełni 17 osób.
- To dla mnie ogromny zaszczyt, ale również wielka odpowiedzialność. Nominacja ta jest wyrazem zaufania Honbu w Tokio oraz zobowiązaniem do dalszego prowadzenia i rozwijania oficjalnego oddziału IKO Kyokushin, szerząc ducha prawdziwego Kyokushin Karate - przyznaje shihan Dariusz Hrynowiecki.
Droga Shihana Dariusza Hrynowieckiego z karate rozpoczęła się wiele lat temu. Z czasem Kyokushin stało się dla niego drogą życia. Przez lata rozwijał się jako zawodnik, instruktor oraz wychowawca młodych sportowców.
- Od lat prowadzę Akademię Sztuk Walki Novum w Szczytnie, gdzie trenują dzieci, młodzież i dorośli. Naszym celem jest nie tylko rozwój sportowy, ale przede wszystkim kształtowanie charakteru. Uczymy dyscypliny, szacunku, wytrwałości i odwagi - wymienia. -Wierzę, że karate buduje ludzi silnych nie tylko fizycznie, ale również mentalnie.
- Ogromną wagę przykładam do szkolenia w duchu japońskiej tradycji Kyokushin. Miałem zaszczyt wielokrotnie trenować w Japonii, między innymi na legendarnej górze Mitsumine, gdzie swoje treningi odbywał sam Sosai Masutatsu Oyama. Te doświadczenia pozwalają mi jeszcze lepiej przekazywać wiedzę oraz wartości Kyokushin kolejnym pokoleniom karateków - dodaje shishan Hrynowiecki.
Jak podkreśla sam instruktor, nominacja jest także docenieniem pracy całej społeczności Akademii Sztuk Walki Novum w Szczytnie. Kyokushin, jak mówi, to nie tylko karate, ale droga, którą idzie się razem z ludźmi inspirującymi do ciągłego rozwoju. - Dziękuję wszystkim przyjaciołom i karatekom z różnych dojo za inspirację, motywację i wspólne budowanie ducha prawdziwego Kyokushin.

W sposób szczególny dziękuję Sensei Arturowi, Markowi oraz Tomkowi – zawsze byliście ze mną. W chwilach ciężkich treningów, wyzwań i ważnych momentów na mojej drodze karate. Wasza przyjaźń, lojalność oraz oddanie duchowi Kyokushin są dla mnie wielką wartością.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23