Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Lekkomyślność zabija – felieton pastora Andrzeja Seweryna


Nie ma to, jak porozmawiać ze swoim dzieckiem i to mądrze z jego strony. Dzieci bowiem mają swoją mądrość, której nie zawsze słuchamy, ale kiedy twoje własne dziecko, a dokładnie syn pierworodny, ma już 40 lat, to można z nim pogadać poważnie, a to co mówi może być bardzo mądre i godne uwagi. Taką właśnie rozmowę odbyłem z moim synem kilka dni temu, a dotyczyła ona ostatnich, tragicznych niestety zdarzeń, które miały miejsce w Polsce niemal pod koniec tych wakacji.


  • Data:

Pierwsza z tych tragedii wydarzyła się na Giewoncie. W wyniku gwałtownej burzy z silnymi wyładowaniami atmosferycznymi śmierć poniosło aż pięć osób, a ponad 140 było rannych. Mój syn, który bardzo lubi wypuszczać się w Tatry, czasem z kolegami, a czasem ze swoją żoną, zaczął mi opowiadać na podstawie własnych obserwacji, jak nieodpowiedzialnie całe masy ludzi udają się w góry na wycieczki.

 

 

Od nieodpowiedniego obuwia i odzieży poczynając, a na zachowaniu w czasie zmieniającej się pogody kończąc – ludzie zbyt często zachowują się wręcz lekkomyślnie, żeby nie powiedzieć - bezmyślnie oraz bez jakiejkolwiek wyobraźni. Narażają siebie samych, a nierzadko idą zupełnie nieprzygotowani razem z małymi dziećmi, o zgrozo!

 

Scyzoryk otwiera się w kieszeni – jak mawia mój syn, kiedy widzi się całe tabuny bezmyślnych ludzi, którzy uważają się za mądrzejszych od innych, wiedzą swoje i brną na szczyty, gdzie gwałtownie zmieniająca się pogoda może zaskoczyć nawet wytrawnych znawców gór, a lekkomyślność potrafi zabić i to bez litości.

 

Mój syn na szczęście nauczył się od bardziej doświadczonego przyjaciela, że trzeba bardzo poważnie śledzić informacje o pogodzie, używać odpowiedniej odzieży, butów i kasku na głowie i nie ma od tego żadnych wyjątków. A kiedy tylko się zachmurzy i zagrzmi, trzeba natychmiast schodzić w dół i nie ryzykować własnym zdrowiem lub życiem.

 

Zdarzyło mu się nieraz pośpiesznie schodzić w dół w takich momentach, podczas gdy w tym samym czasie całe grupy innych ludzi, często z małymi dziećmi, wspinały się nadal na upatrzony szczyt.

 

Oni myślą naiwnie, że chyba są nieśmiertelni, ale niestety, z naturą nie ma żartów, a góry to żywioł, do którego należy odnosić się z pokorą. Mój syn ją ma, bo go tego nauczono, a on słuchał uważnie i brał sobie do serca wszelkie rady i uwagi kolegi bardziej doświadczonego od niego. Lekkomyślność innych wyprowadza go jednak z równowagi, bo zwyczajny zdrowy rozsądek i szacunek do gór mogłyby uratować niejednego człowieka od kalectwa lub śmierci.


Reklama

 

Drugą pasją mojego syna jest kolarstwo. Ma profesjonalny rower, profesjonalny kask i inne elementy stroju i wyposażenia kolarza, w tym odpowiednie oznakowanie i oświetlenie wehikułu, na którym jeździ prawie profesjonalnie, bo potrafi przejechać 100-150 kilometrów w ciągu jednego dnia bez większych problemów. Jest też zawodowym kierowcą.

 

Kiedy więc zaczął mi opowiadać, jak ludzie jeżdżą po Warszawie na rowerach czy hulajnogach i jak często dochodzi do kolizji rowerzystów z autami, znowu odkryłem, jak straszna potrafi być ludzka lekkomyślność i bezmyślność. Ludzie na rowerach rozmawiają przez telefony komórkowe, piszą SMS-y, przeglądają wiadomości w Internecie. Zupełnie rozkojarzeni nie rozglądają się i nie patrzą przed siebie ani wokół siebie, przejeżdżając bardzo szybko przez przejścia dla pieszych czy ścieżki rowerowe.

 

I cóż z tego, że mają zielone światło, skoro wpadają na jezdnię tak gwałtownie, że nie sposób uniknąć kolizji. Za nic mają zasadę ograniczonego zaufania, ani też przewidywania zachowań innych użytkowników drogi. Narażają na kalectwo lub śmierć zarówno samych siebie jak też innych. O szkodach komunikacyjnych nie wspominając.

 

I jeszcze jedna kwestia: bardzo wielu ludzi jeździ na rowerach bez kasków na głowach. To jest nagminny błąd i kolejny przejaw lekkomyślności, bo przecież upadek z roweru może być tragiczny w skutkach szczególnie wtedy, kiedy głowa nie jest osłonięta, a jest narażona na śmiertelne urazy. Tymczasem wielu rodziców jeździ ze swoimi pociechami na rowerach i co prawda dzieci mają często kaski na głowach, ale już ich ojcowie szczególnie – niby po co?

 

Czasem mój syn zatrzymuje takich lekkomyślnych rodziców i próbuje uświadomić niebezpieczeństwo, powiadając: czy chciałby pan osierocić swoje dziecko? Zwykle dorośli robią wielkie oczy, przyznają synowi rację, ale czy wyciągną właściwe wnioski i nie będą więcej lekkomyślni?

Reklama

 

Ostatnio 18-letni chłopiec z naszych okolic stracił życie ulegając śmiertelnemu wypadkowi. Znowu tragedia i nieszczęście, tak jak śmierć Piotra Woźniaka-Staraka na jeziorze Kisajno koło Giżycka.

 

Współczuję mocno rodzinom tych ludzi oraz rodzinom tych, którzy zginęli pod Giewontem lub gdy sami zostali ranni w czasie górskiej burzy. Nie mam oczywiście ani wiedzy, ani kompetencji, by komentować lub osądzać kogokolwiek z tych ofiar. Tym zajmuje się wymiar sprawiedliwości oraz liczni biegli i specjaliści. Jednak w kontekście tych tragicznych zdarzeń nachodzi mnie uporczywa myśl: na ile te tragedie wynikały z faktu, że ktoś był o niewłaściwej porze i w niewłaściwym miejscu, a na ile przyczyną tych nieszczęść była lekkomyślność, która potrafi zabić albo zranić mocno.

 

Wszyscy chyba pragniemy żyć i być szczęśliwi oraz bezpieczni. Apeluję więc o zdrowy rozsądek i rozwagę w górach, na drogach czy na wodzie. Jeśli choć jedną osobę ten tekst zachęci do zerwania z lekkomyślnością, uznam, że warto było ten felieton napisać i opublikować! Życie ma się tylko jedno…

pastor Andrzej Seweryn

(andrzej.seweryn@gmail.com)

 



Komentarze do artykułu

Śmieszek

To wszystko prawda. Mój Ojciec mawiał, że - na drodze, jezdni, chodniku, wszędzie - zachowuj się tak, jakbyś miał do czynienia - niestety - z idiotami. Myśl za nich, aby oni - tobie i sobie - nie zrobili krzywdy. Przepraszam za mocne określenie, ale inaczej nie da się tego nazwać.

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama