Tygodnik Szczytno

Czwartek, 17 Wrzesień
Imieniny: Jagienki, Kamili, Korneliusza

Reklama

Reklama

Dlaczego Nikodem skatował swoją dziewczynę Oliwię? Odpowiedzi szuka sąd

Przed Sądem Okręgowym w Olsztynie w piątek, 4 listopada odbyła się kolejna rozprawa dotycząca brutalnego pobicia 18-letniej Oliwii. Śledczy ze Szczytna zakwalifikowali to jako usiłowanie zabójstwa. Na ławie oskarżonych znalazł się 20-latek Nikodem C., były chłopak dziewczyny. Mężczyzna nie przyznaje się do usiłowania zabójstwa. Sprawa wstrząsnęła mieszkańcami naszego powiatu, bo atak 20-latka był wyjątkowo brutalny. Podczas piątkowej rozprawy sąd przesłuchał między innym rodziców Nikodema i tatę Oliwii.

  • Data:

- Lekarze od razu mówili nam, że to cud, że Oliwia żyje, że im to wygląda na próbę jej zabójstwa – mówił przed sądem ojciec Oliwii. - Córkę czeka jeszcze co najmniej kilka lat leczenia związanego z obrażeniami, jakich doznała.

 

Brutalny atak Nikodem został nagrany przez monitoring, który znajdował się na posesji rodziców Oliwii. Widać na nim, jak nastolatka jest duszona, kopana po głowie i uderzana pięściami.

 

- Odtworzyłem nagranie z monitoringu. Widziałem na nim, jak córka przyjechała do domu taksówką, wysiedli razem – zeznawał ojciec dziewczyny. - Nikodem zadawał mojej córce takie ciosy, że nikomu takich nie życzę. Potem zostawił ją nieprzytomną na ziemi. Proszę sąd o sprawiedliwy i najwyższy wymiar kary.

 

Matka Nikodema C. mówiła z kolei, że nie była zachwycona związkiem syna z Oliwą. - Nie podobało mi się, że tak młodzi ludzie zaczynają bawić się w dom – spędzają ze sobą całe dnie, a nawet kilka dni z rzędu. Syn się bardzo zmienił w tym związku, zaczął się od nas odwracać – mówiła ze smutkiem.

 

W jej ocenie takie zachowanie wynikało z tego, że uważał rodzinę swojej dziewczyny za lepiej sytuowaną. Zapewniała, że jej syn nie przejawiał agresywnych zachowań, był wrażliwym chłopakiem o łagodnym sercu.


Reklama

 

- Nawet mrówki nie potrafił nadepnąć – zeznawała. Oceniła też, że po zdarzeniu mieszkańcy Szczytna urządzili na ich rodzinę nagonkę, z ostracyzmem ma się spotykać m.in. ich młodszy syn. Dlatego podjęli decyzję o wyjeździe z miasta.

 

Podczas rozprawy wypłynęła też informacja, że Nikodem mógł przyjmować testosteron.

 

- W jego pokoju znalazłam ampułki i strzykawkę. Zmieniła mu się twarz i dostał pryszczy na plecach. Na naszą prośbę podjął leczenie – zeznawała w sądzie jego matka.

 

Ojciec Nikodema relacjonował sądowi zachowanie chłopaka po tym, gdy pobił Oliwię.

 

- Syn poprosił, żebym zawiadomił policję, bo zrobił coś bardzo złego – mówił.

 

Nikodem C. przyznał się do pobicia dziewczyny, ale nie do usiłowania jej zabójstwa.

 

- Nie byłbym w stanie zabić człowieka. Po chwili zrozumiałem co robię i przestałem. Nie zdarzało mi się wcześniej stracić panowania nad sobą – mówił 20-latek na pierwszej rozprawie.

Reklama

 

Oliwia została przesłuchana na pierwszej rozprawie. Powiedziała, że z powod urazów jest po operacji rekonstrukcji oczodołu i nastawienia dolnej szczęki. Musi być nadal leczona specjalistycznie przez ortodontę i chirurga specjalizującego się zabiegach twarzoczaszki. Czeka na rekonstrukcję dziąseł górnych wraz z przeszczepem kości i wszczepienie implantów. Kolejnym zabiegiem jest rekonstrukcja kości nosa.

 

Kolejne posiedzenie sądu, w środę 9 listopada, trwało gdy kończył się skład „Tygodnika”. Sąd przesłuchiwał między innymi uczestników urodzinowego przyjęcia oraz mamę Oliwii.

 

Przypomnijmy. Do tragedii doszło w listopadzie ubiegłego roku w Szczytnie. Para wróciła z przyjęcia z okazji 18. urodzin dziewczyny, podczas której pokłóciła się z powodu zbytniej zazdrości Nikodema C.

 

Przed domem oznajmiła, że chce zakończyć ten związek. Wtedy Nikodem C. wpadł w szał: dusił Oliwię, kopał po głowie, uderzał pięściami. Nastolatka straciła siedem zębów, doznała wielu złamań twarzoczaszki, miała urazy na rękach i korpusie. Całe zajście nagrało się na domowy monitoring.



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama