Kamil Iwańczyk to 28-letni szczytnianin. Własne doświadczenia życiowe, a dokładniej – poważne kłopoty ze zdrowiem zrobiły z niego wysokiej klasy specjalistę od... naprawy zdrowia. Dziś swoją wiedzą i umiejętnościami chce – bezpłatnie – wspomóc sportowca z terenu powiatu szczycieńskiego, którego karierę przerwała kontuzja kolana.
Wszystko zaczęło się 10 lat temu, gdy Kamil, jeszcze jako uczeń szczycieńskiego ogólniaka, podczas treningu koszykówki doznał kontuzji kolana – zaszwankowało więzadło krzyżowe przednie. Dolegliwość to wśród sportowców niezwykle popularna i równie szkodliwa, bowiem najczęściej aktywność sportową już wyklucza. Długotrwałe leczenie i jego niewielkie skutki wytyczyły Kamilowi Iwańczykowi drogę zawodową. I przyznać trzeba – że droga to imponująca.
Obecnie Kamil Iwańczyk to fizjoterapeuta Centrum Rehabilitacji Holistycznej Lemiesz i Specjaliści w Olsztynie, członek sztabu medycznego Reprezentacji Polski w Rugby, od przeszło 3 lat współpracujący z byłą mistrzynią UFC – Joanną Jędrzejczyk. Były wykładowca Olsztyńskiej Szkoły Wyższej na kierunku fizjoterapia (przedmioty prowadzone: anatomia prawidłowa człowieka, terapia manualna, fizjologia wysiłku). Pomagał przy powrocie do zdrowia i prewencji urazów m.in. takim zawodnikom jak Renato Moicano (UFC), Krzysztof Jotko (UFC), Aleksandar Rakic (UFC), Rudolfo Vieira (UFC), Valerie Letourneau (Bellator), Adriano Moraes (ONE Championship) czy Cezary Matuda (BJJ). Aktualnie przebywa w USA i odpowiada za sprawność fizyczną Joanny Jędrzejczyk podczas odbywających się tam właśnie mistrzostw. Niebawem wróci i wtedy będzie mógł zrobić to, co sobie zaplanował.
Ale najlepiej oddajmy mu głos.
POPROWADZĘ PEŁNĄ REHABILITACJĘ JEDNEJ OSOBY PO URAZIE ACL ZA DARMO
W tym roku mija 10 lat, od kiedy doznałem urazu ACL. Splot dalszych wydarzeń, miernej opieki zdrowotnej, nieudanych operacji i lichych rehabilitacji, których doświadczyłem, doprowadził mnie do tego, gdzie jestem dzisiaj.
Akurat wracam z seminarium ACL pod hasłem: „Od kontuzji do pełnej sprawności” (1 września, z Gdańska – przyp. red.), którego to seminarium byłem współautorem i jednym z wykładowców. Dzięki minionych 10 latom doświadczeń jako pacjent i fizjoterapeuta mogłem dziś stanąć przed kilkunastoma osobami i powiedzieć, jak może i jak powinna wyglądać rehabilitacja po rekonstrukcji ACL.
Dzisiejszy dzień to też dobry czas, by stworzyć swego rodzaju wehikuł czasu i pomóc komuś z podobnym problemem, by mógł dalej realizować swoje cele sportowe.
Dlatego, jeżeli znacie młodego sportowca, którego czeka zabieg rekonstrukcji ACL i miałby chęć podjąć ze mną współpracę, to bardzo proszę o kontakt. Od listopada, mam możliwość wziąć taką osobę pod skrzydła i przeprowadzić jej 9-miesięczną fizjoterapię całkowicie za darmo. Koszt takiej pełnej opieki to około 10 tysięcy złotych i nie każdy może sobie na nią pozwolić. Z pomocą Centrum Rehabilitacji Holistycznej Lemiesz i Specjaliści jestem w stanie taką rehabilitację poprowadzić. Od osoby, która skorzysta z tej propozycji oczekuję wyłącznie gwarancji rzetelnej i ciężkiej pracy nad powrotem do zdrowia.
Czekam! Mój mail: kam.iwanczyk@gmail.com
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23