8-letni Przemek Banul z Rańska to prawdziwy bohater. Cztery osoby zawdzięczają mu życie. To on jako pierwszy zauważył pożar domu w Rańsku i to on, jako pierwszy, na ratunek wezwał dorosłych. Ci obudzili mieszkańców płonącego domu. Dzięki temu żyją.
Dziś (piątek, 26 stycznia) Przemka Banula w jego rodzinnym domu odwiedził Tomasz Bzymek, Komendant Powiatowy Policji w Szczytnie. Wręczył chłopcu prezenty oraz podziękował za jego wyjątkowe, rozsądne zachowanie.
Komendant chwali
- Takie postawy trzeba dostrzegać, wynagradzać i eksponować, bo z doświadczenia wiem, że niejedna dorosła osoba mogłaby mieć kłopot z właściwą reakcją, stres bywa okrutny – mówi komendant Tomasz Bzymek. - Zachowanie Przemka zasługuje na szczególne wyróżnienie. Nie ukrywam, że jest tu też osobisty aspekt. Przemkowi życie zawdzięcza rodzina naszego funkcjonariusza, bo jedno z mieszkań, które spłonęło, właśnie do nich należało.
Bohater gnał na ratunek
Przypomnijmy, do pożaru domu w Rańsku doszło w sobotę rano.
- Wyszedłem na podwórko i zauważyłem dym i ogień po drugiej stronie ulicy – opowiada mały bohater. - Nie wiedziałem, gdzie jest mama, to pobiegłem do pani Eli, naszej sąsiadki. Po drodze przewróciłem się jeszcze na schodach. Krzyczałem, że pali się ten żółty dom. Pani Ela zadzwoniła na policję, a druga sąsiadka pani Hania na straż. Ale gdybym miał gaśnicę to sam bym też pobiegł gasić ten dom.
Dobijali się do mieszkań
Potem sytuacja potoczyła się błyskawicznie. Poinformowani sąsiedzi rzucili się na ratunek domownikom. Panowie Zdzisław Morawski i Tomasz Bojanowski zaczęli dobijać się do mieszkań w płonącym budynku. Obudzili domowników. Pomogli wynosić co się dało. Pan Tomasz wyniósł między innymi butlę z gazem, dzięki czemu zapobiegł potężnemu wybuchowi i jeszcze większym stratom.
Dumni rodzice Przemka
Rodzice Przemka nie kryją dumy ze swojego syna.
- To nasze piąte dziecko – mówi mam Ewa. - Przemek zawsze był bardzo miły i uczynny. Ma w sobie to coś – dodaje z uśmiechem tata Czesław. - Zawsze chętnie chce pomagać. Gdy tylko coś się dzieje, to już jest w gotowości.
Mały bohater na razie ma ferie zimowe, ale na co dzień uczy się w II klasie Szkoły Podstawowej w Kałęczynie. Jak powiedział „Tygodnikowi Szczytno” jeszcze nie wie, czy zostanie strażakiem. - Ale pomaganie ludziom bardzo mi się podoba – stwierdził.
Przemek uwielbia klocki lego, ma też talent malarski, jak zdradziła nam jego mama. Lubi też grać w piłkę nożną.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23