Niedziela, 14 Czerwiec
Imieniny: Antoniego, Gracji, Lucjana -

Reklama


Reklama

Kłobuk zrobił zamieszanie, Rusałka zbierała zdjęcia. Pasym znów był jednym z bohaterów festiwalu Cittaslow


Nie przyjechali do Barczewa z katalogiem inwestycji i plikiem urzędowych prezentacji. Przywieźli legendy, regionalne smaki, szczudlarzy i opowieść o miejscu, które coraz odważniej buduje swoją markę. Pasym podczas XVII Festiwalu Miast Cittaslow Polska po raz kolejny pokazał, że mały samorząd może przyciągać uwagę w niebanalny sposób.



Już od rana wokół pasymskiego stoiska było głośno. Trudno było przejść obojętnie obok Kłobuka i Rusałki, którzy wraz z Teatrem Zgraja spacerowali między uczestnikami wydarzenia, pozując do zdjęć i zapraszając gości do świata mazurskich legend.

Nie był to jednak tylko festiwalowy spektakl.

Pasym przyjechał do Barczewa z konkretnym przekazem: pokazać swoje tradycje, kulturę i ludzi, którzy tworzą charakter miasta.

Smaki, legendy i rozmowy o przyszłości

Na stoisku nie zabrakło lokalnych specjałów przygotowanych przez panie z Koła Gospodyń Wiejskich „Tylkowianki” w Tylkowie. Odwiedzający mogli spróbować regionalnych przysmaków, porozmawiać z mieszkańcami i poznać historię gminy.

Równolegle z gośćmi spotykał się burmistrz Pasymia Marcin Nowociński.


Reklama

– Chcemy opowiadać o Pasymiu nie tylko przez inwestycje, ale także przez ludzi, historię i wyjątkowy klimat tego miejsca. Festiwal Cittaslow to doskonała okazja, by pokazać, że małe miasto może mieć wielkie ambicje i ogromny potencjał – mówi burmistrz Marcin Nowociński.

Dla najmłodszych przygotowano warsztaty i możliwość tworzenia własnych pamiątek festiwalowych. Dzięki temu stoisko przez cały dzień tętniło życiem.

Pasym konsekwentnie buduje swoją markę

Festiwal Miast Cittaslow od lat jest miejscem spotkań samorządów stawiających na jakość życia, lokalną tożsamość i rozwój oparty na dziedzictwie kulturowym.

Pasym od kilku lat coraz wyraźniej zaznacza tam swoją obecność. Tym razem postawił na opowieść. Taką, w której obok planów rozwojowych znalazły się mazurskie legendy, lokalne smaki i ludzie zaangażowani w życie miasta.

Reklama

Duży wkład w przygotowanie prezentacji miał Miejski Ośrodek Kultury w Pasymiu, którego pracownicy stworzyli nie tylko samo stoisko, ale także całą narrację towarzyszącą prezentacji miasta.

Pogoda nie miała szans

Choć nad Barczewem momentami pojawiały się deszczowe chmury, nie wpłynęło to na atmosferę wydarzenia.

Pasym wraca z festiwalu z kolejną porcją promocji, setkami rozmów i przekonaniem, że o małych mazurskich miastach można mówić w sposób nowoczesny, ciekawy i pełen charakteru.

A Kłobuk? Jak zwykle narobił zamieszania. I chyba właśnie o to chodziło.

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

Reklama