Historyczny rejs po Kalwie, koncerty gwiazd, mural, kapsuła czasu i tysiące mieszkańców. Jubileusz 640-lecia Pasymia zamienił miasto w miejsce, gdzie historia spotkała się z nowoczesnością, a tradycja z dobrą zabawą. Były chwile wzruszenia, tłumy nad jeziorem i wydarzenia, które już dziś można nazwać historycznymi.
Nieczęsto zdarza się, by podczas jednego weekendu mieszkańcy mogli jednocześnie uczestniczyć w historycznym wydarzeniu, posłuchać koncertów największych gwiazd, popłynąć statkiem po jeziorze po raz pierwszy od blisko osiemdziesięciu lat i wspólnie tworzyć pamiątki dla przyszłych pokoleń.
Tak właśnie wyglądały obchody 640-lecia Pasymia.
Już od piątku miasto tętniło życiem. Bulwar nad Kalwą zapełnił się mieszkańcami i turystami. Wielkim wydarzeniem okazało się uruchomienie pierwszych rejsów statku Galana Pasym, który po blisko ośmiu dekadach ponownie przywrócił na jezioro żeglugę pasażerską. Chwilę później tłumy oglądały widowiskowy pokaz flyboardu, wyścigi smoczych łodzi oraz koncerty.
Najbardziej intensywna była jednak sobota.
PASYM SMAKOWAŁ MAZURAMI
Rynek zamienił się w ogromną kulinarną scenę podczas Festiwalu Smaków Mazurskich Jezior. Koła Gospodyń Wiejskich przygotowały regionalne potrawy, a uczestnicy mogli kosztować dań inspirowanych lokalnymi produktami.
Ogromnym zainteresowaniem cieszył się pokaz gotowania szkockiej zupy rybnej Cullen Skink, który poprowadził Marek Michalak.
W konkursie na najlepszą zupę rybną zwyciężyło Koło Gospodyń Wiejskich z Elganowa, zdobywając uznanie jury za smak i wykorzystanie regionalnych składników.
- Przyjechaliśmy z Olsztyna tylko na kilka godzin, a zostaliśmy praktycznie cały dzień. Takiej atmosfery naprawdę się nie spodziewaliśmy. Pasym pozytywnie nas zaskoczył - mówi Anna Kowalczyk, uczestniczka wydarzenia.
HISTORIA ZAMKNIĘTA W KAPSULE
Jednym z najbardziej symbolicznych momentów obchodów było zakopanie jubileuszowej kapsuły czasu oraz posadzenie kasztana, który ma rosnąć razem z kolejnymi pokoleniami mieszkańców.
Obok odsłonięto mural autorstwa Weroniki Królikiewicz-Tadaj, przygotowany specjalnie z okazji jubileuszu.
- 640 lat to nie tylko piękna historia naszego miasta. To przede wszystkim ludzie, którzy ją tworzyli i nadal tworzą. Chcieliśmy zostawić po sobie coś trwałego dla mieszkańców i dla tych, którzy otworzą kapsułę czasu za wiele lat. Dzisiejszy Pasym stanie się dla nich historią - podkreśla burmistrz Marcin Nowociński.
Do kapsuły mieszkańcy wkładali listy, zdjęcia, dziecięce rysunki oraz pamiątki opisujące współczesny Pasym.
MUZYKA DLA KAŻDEGO
Na scenie przez cały dzień zmieniali się artyści.
Publiczność bawiła się podczas koncertów Zespołu Malwy i Kapeli Romana, Piaha, Bridge Band, B.R.O oraz Bryski. Rynek zamienił się w wielką strefę wspólnej zabawy, a wieczorem tysiące osób śpiewały razem z artystami.
- Uwielbiam takie święta miast. Widać dzieci, całe rodziny, seniorów i młodzież bawiących się razem. To pokazuje, że takie wydarzenia naprawdę integrują mieszkańców - mówi Marek Zieliński ze Szczytna.
MUZYCZNA UCZTA W ZABYTKOWYM KOŚCIELE
Jubileuszowi towarzyszyła także inauguracja XXIX Międzynarodowego Festiwalu Pasymskie Koncerty Muzyki Organowej i Kameralnej.
W zabytkowym kościele ewangelickim zabrzmiało niezwykłe połączenie puzonu i organów w wykonaniu Jarosława Meisnera i Macieja Zakrzewskiego.
Wypełniona świątynia przez ponad godzinę słuchała muzyki w absolutnej ciszy.
- To koncert zupełnie inny niż wszystkie. Zamknęliśmy oczy i po prostu daliśmy się prowadzić muzyce. Takie wydarzenia pokazują, że kultura najwyższej próby jest dostępna także w niewielkich miejscowościach - mówi Barbara Lewandowska, uczestniczka koncertu.
MIASTO PEŁNE ŻYCIA
Przez cały weekend ogromnym zainteresowaniem cieszyły się rodzinne animacje, warsztaty, strefa dla dzieci, wystawy oraz liczne wydarzenia sportowe.
Na ulicach, rynku i bulwarze spotykali się dawni mieszkańcy Pasymia, którzy specjalnie na jubileusz przyjechali z różnych stron Polski.
- Jestem z Pasymia, ale od wielu lat mieszkam poza regionem. Takiego święta jeszcze tutaj nie pamiętam. Czuć dumę mieszkańców i ogrom pracy włożonej w organizację - podkreśla Krzysztof Wiśniewski, który przyjechał na jubileusz z rodziną.
TO DOPIERO KOLEJNY ROZDZIAŁ
Obchody 640-lecia Pasymia pokazały, że historia miasta nie kończy się na kartach kronik.
Piszą ją także współcześni mieszkańcy.
Piszą ją dzieci zostawiające rysunki w kapsule czasu.
Piszą ją pasażerowie pierwszego od blisko osiemdziesięciu lat statku na jeziorze Kalwa.
Piszą ją artyści, społecznicy, przedsiębiorcy i wszyscy ci, którzy w ostatni weekend czerwca wspólnie pokazali, że Pasym potrafi świętować z rozmachem.
A jeśli sądzić po frekwencji i atmosferze, jubileusz 640-lecia Pasymia jeszcze długo pozostanie jednym z najważniejszych wydarzeń w historii miasta.
Radni ustalają jakiego tu następnego wała wykręcić przed końcem kadencji żeby prezydent z PO jak swój niemiecki lider przytulił kolejną kopertę
Avio
2026-08-17 06:41:39
A gościem specjalnym będzie Rafał Trzaskowski i będą uczyć jak opilowywać katolików z przywilejów...
Heniek
2026-08-16 21:29:14
Piszę raz jeszcze, bo tygodnik chyba kasiorę dostał i negatywnych komentarzy nie publikuje. Wysypisko śmieci nam robią i mamy się z tego cieszyć?
Wolf
2026-08-15 10:46:58
Żeby tylko ta współpraca z Akademia Policji nie skończyła się tak jak projekt Inoopolice z WSPol wtedy Ile tys. umoczono. Przewodniczący Pan Łachacz powinien wiedzieć najlepiej.
HT
2026-08-14 22:58:03
Chore przepisy i chory rząd , czekamy na wybory
Robo
2026-08-14 20:28:20
Oszukac przeznaczenie 2 po szczyciensku
Tytus
2026-08-13 19:17:39
Uciekł?? Nawet przez chwilę medal nie był w jego zasięgu. Kolejna wycieczka
Judge
2026-08-13 11:45:56
To dopiero inwestycja! Szrotowisko świata na Mazurach! Sukces godny mistrzów!
wolf
2026-08-12 16:41:38
dajcie mu kolejny zakaz, pa ja ce. a ta droga to co to? szutrówka? to ile mozna zap.lać po szutrówce???
Klasyk
2026-08-12 10:57:58
No tak. Uzurpator pałacu prezydenckiego ułaskawił kibola. Ironia autora jest o tyle ciekawa, że pomija najważniejszy szczegół: Staruch nie został skazany za pobicie, gangsterkę czy działalność przestępczą, lecz za przebywanie w niewłaściwym sektorze, mimo że Motor Lublin wydał na to zgodę, a sąd kompletnie tego szczegółu nie uwzględnił. Można być przeciwnikiem ułaskawienia, ale warto zachować proporcje. Zastanawia mnie również, dlaczego podobnego oburzenia u szanownego Pana nie wywołują afery dotyczące pieniędzy publicznych: Pokoje vip, holendernie zarobki lekarzy, czy ostatni temat okradanie powodzian. W takim zestawieniu ułaskawienie człowieka ukaranego zakazem stadionowym wygląda raczej na temat zastępczy niż problem pierwszej wagi. Pozdrawiam.
XxX
2026-08-11 06:21:20