Nocne wezwanie na plażę w Spychowie. Policjanci szybko odkryli, że coś się nie zgadza
Po północy 32-latek zadzwonił na policję i zgłosił, że został pobity na plaży w Spychowie. Gdy patrol dotarł na miejsce, jego opowieść zaczęła się zmieniać. Funkcjonariusze nie znaleźli obrażeń, a po chwili mężczyzna przyznał, że do pobicia w ogóle nie doszło.
Do zdarzenia doszło w piątek, 14 sierpnia, po północy. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie otrzymał zgłoszenie o pobiciu mężczyzny na plaży w Spychowie. Na miejsce pojechali funkcjonariusze.
Zastali tam 32-latka z powiatu ełckiego.
ZMIENIAŁ WERSJĘ WYDARZEŃ
Mężczyzna był pod wpływem alkoholu.
– W trakcie rozmowy z funkcjonariuszami wielokrotnie zmieniał wersję wydarzeń. Ostatecznie przyznał, że do żadnego pobicia nie doszło – przekazuje mł. asp. Agata Stefaniak z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.
Policjanci nie stwierdzili u niego obrażeń, które mogłyby wskazywać na pobicie. 32-latek nie wymagał też pomocy medycznej.
500 ZŁ ZA FAŁSZYWE ZGŁOSZENIE
Interwencja zakończyła się mandatem. Mężczyzna został ukarany kwotą 500 zł za bezpodstawne wezwanie policji.
Funkcjonariusze przypominają, że nieuzasadnione angażowanie służb może mieć realne konsekwencje. W czasie, gdy patrol sprawdza fałszywe zgłoszenie, ktoś inny może czekać na pomoc w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

