Wtorek, 11 Sierpień
Imieniny: Bianki, Borysa, Wawrzyńca -

Reklama


Reklama

Medal uciekł Bukowieckiemu. Szczytnianin kończy Europę na 7. miejscu


Konrad Bukowiecki jechał do Birmingham z wynikiem, który dawał prawo myśleć o medalu. W finale zatrzymał się na 20,38 m i 7. miejscu. Dla zawodnika ze Szczytna to nie porażka, ale zdecydowanie konkurs poniżej możliwości, które pokazywał jeszcze kilka tygodni temu.



Konrad Bukowiecki, wychowany w Szczytnie i wciąż mocno związany z miastem, zajął 7. miejsce w finale pchnięcia kulą podczas Mistrzostw Europy w Birmingham. Wynik 20,38 m nie dał medalu, choć forma z tego sezonu pozwalała myśleć o podium. W Szczytnie nadal mieszka jego najbliższa rodzina,rodzice i brat, dlatego każdy jego start ma tu szczególny wymiar.

Bukowiecki przystępował do mistrzostw z dużymi nadziejami. W tym sezonie wrócił do wyników przekraczających 21 metrów. Pod koniec maja w Białymstoku osiągnął 21,34 m. Taki rezultat w Birmingham dałby mu srebrny medal.

W finale nie udało się jednak złapać właściwego rytmu.

 


Reklama

NAJLEPIEJ 20,38 METRA

Pierwsza próba Bukowieckiego zakończyła się wynikiem 19,86 m. W drugiej poprawił się na 20,38 m i właśnie ten rezultat pozostał jego najlepszym w całym konkursie. Kolejne pchnięcia nie przyniosły przełomu. Polak miał problem z kierunkiem wyrzutu, kula uciekała w prawą stronę sektora, a wyniki spadały poniżej granicy potrzebnej do walki o podium. Ostatecznie reprezentant Polski zakończył finał na 7. miejscu.

 

ZŁOTO DLA FABBRIEGO

Po tytuł mistrza Europy sięgnął Leonardo Fabbri. Włoch już w pierwszej próbie pchnął 21,36 m, a w trzeciej dołożył 22,31 m i praktycznie zamknął konkurs. Drugie miejsce zajął Zane Weir, także reprezentant Włoch, a brąz zdobył Szwed Wictor Petersson. Drugi z Polaków, Szymon Mazur, zakończył rywalizację na 11. miejscu z wynikiem 19,14 m.

Reklama

 

SZCZYTNO WCIĄŻ PATRZY NA BUKOWIECKIEGO

Dla lokalnych kibiców start Bukowieckiego miał dodatkowy wymiar. To zawodnik ze Szczytna, tutaj zaczynał swoją sportową drogę, a jego rodzice i brat nadal mieszkają w mieście. Tym razem medal nie przyjechał do Szczytna. Ale siódme miejsce w mistrzostwach Europy nadal oznacza, że Bukowiecki pozostaje w gronie najlepszych kulomiotów kontynentu.



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama