Tygodnik Szczytno

Sobota, 12 Wrzesień
Imieniny: Dagny, Jacka, Prota

Reklama

Reklama

Prezydenckie ułaskawienie, żeglarze na Sekstach i „Krzyżacy” po jarmarku. Wiesław Mądrzejowski znów punktuje rzeczywistość

Od prawa łaski i kibolskiego środowiska, przez medialną burzę po wywrotkach na jeziorze Seksty, aż po rodzinny spacer po szczycieńskim jarmarku, który skończył się seansem „Krzyżaków” i rozmową o migracji. Wiesław Mądrzejowski w najnowszych „Moich trzech zdaniach” jak zwykle łączy ironię, lokalny konkret i komentarz do spraw, które daleko wykraczają poza Szczytno.

  • Prezydenckie ułaskawienie, żeglarze na Sekstach i „Krzyżacy” po jarmarku. Wiesław Mądrzejowski znów punktuje rzeczywistość.
  • Data:

Moje trzy zdania. 10 08 2026

1. I znów muszę wystąpić w obronie jego ekscelencji pana prezydenta (w.n.l.g.) kolejny raz niesłusznie atakowanego tym razem za decyzję o ułaskawieniu szanownego pana Starucha lidera kiboli Legii Warszawa skazanego na tzw. „zakaz stadionowy” czyli pozbawionego prawa uczestnictwa w meczach i prowadzenia dopingu z tzw. „gniazda”, pan prezydent (w.n.l.g.) ma konstytucyjnie niezbywalne prawo łaski udzielane według własnego uznania i nic nikomu do tego, każdy ma swoje poglądy i swoich kumpli, pan prezydent (w.n.l.g.) jasno i wyraźnie wypowiadał się o swoim przywiązaniu i podziwie dla kibolskiego środowiska szlachetnych sztuk mordobicia i spotyka się to z uznaniem milionów jego wyznawców, których wola jest właśnie taka zaś wszelkiej maści wykształciuchom ze skompromitowanych byłych elit wara od tego. 


Reklama


2. Wykreowano znów w mediach wielką aferę gdy na jeziorze Seksty podczas uderzenia huraganowego wiatru przewróciły się cztery łódki a pływających w kamizelkach ratunkowych pechowych żeglarzy podjęli z wody ratownicy MWOPR, zwrócić tu chcę uwagę na wypowiedź szefa ratowników z Okartowa, który wbrew żądnym sensacji dziennikarzom stwierdził, iż nie jest to nic niespotykanego, takie sytuacje zdarzały się i będą się zdarzać, prowadzący rejs zachował się profesjonalnie wcześniej polecając zrzucić żagle i przejść na pływanie na silniku, zadbał o to aby wszyscy mieli założone kamizelki ratunkowe czyli zrobił to czego wymaga dobra praktyka żeglarska w takiej sytuacji, a pogodowe anomalie zawsze mogą się zdarzyć i trzeba być na nie przygotowanym albo patrzeć na wodę z tarasu tawerny znad kufla piwa.


3. Zabrałem wnuki z ich koleżeńskimi przyległościami na doroczny szczycieński jarmark, towarzystwo dość rozbrykane,  wielkomiejskie i międzynarodowe rozbiegło się po straganach olewając paradę samochodów, nakupowano mnóstwo regionalnych gadżetów i słodkości, a co najciekawsze zainteresowały ich (niektórych po raz kolejny) odrestaurowane ruiny zamku co zakończyło się wieczorem wspólnym obejrzeniem na „netflixie” „Krzyżaków” i żywą dyskusją  (przy ogromnych porcjach lodów oczywiście) zarówno o historii jak i dzisiejszych sprawach Szczytna oraz całego regionu, zeszło też na sprawy bardzo już poważne jak migracje i stosunek do imigrantów gdyż część moich młodych gości ma w tym względzie własne doświadczenia, czyli z całą pewnością można potwierdzić, że wychowawczo - edukacyjna funkcja jarmarku została zrealizowana. 
W A M

Reklama



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama