Sobota, 2 Marca
Imieniny: Halszki, Heleny, Karola -

Reklama


Reklama

Wybory w Pasymiu już dają o sobie znać. Potyczka radnych - powiatowego i miejskiego


Wygląda na to, że w Pasymiu rozpoczęła się na dobre przedwyborcza rywalizacja. Końcówka ostatniej sesji rady miejskiej podniosła temperaturę w gminie. Jeżeli Cezary Łachmański będzie ubiegał się o reelekcję, to jego przeciwnikami będą Elżbieta Dyrda i Marcin Nowociński. I to ten ostatni został na sesji wywołany do tablicy.



- Witamy pana Marcina, radnego powiatowego, który w ostatnich latach nie często zaszczycał nas swoją obecnością podczas sesji – powiedział w części sprawy różne przewodniczący rady Andrzej Kozikowski. - Cieszę się, że nasza gmina jest tak atrakcyjna, że jest tylu chętnych na fotel burmistrza – dodał.

 

Jednocześnie przewodniczący podziękował burmistrzowi Cezaremu Łachmańskiemu za pracę na rzecz gminy. Włodarz przywołał ranking opracowany przez Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu.

 

- Rzadko odnoszę się do spraw rankingowych. Nie pracujemy dla rankingów. Pracujemy zawsze na rzecz mieszkańców. Ranking finansowy samorządu terytorialnego opracowany przez Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu pokazuje, w jakiej kondycji jest nasza gmina. W województwie jesteśmy na trzecim miejscu po Mikołajkach i Rynie w kategorii gminy wiejsko-miejskie.

 

Jak wyjaśniał Łachmański ranking opracowywany jest zgodnie z aktualnymi wskaźnikami ekonomicznymi i w oparciu o dane dostępne w Regionalnych Izbach Obrachunkowych.

 

To zdecydowanie dobre wieści dla Pasymia.

 

Prośba o prawdę

 

Przy okazji udziału Nowocińskiego w sesji został on poproszony przez przewodniczącego Kozikowskiego o to, aby nie przekazywał mieszkańcom nieprawdziwych informacji.

 

- Mówi pan, że sprzedaliśmy 90 proc. mienia. To mnie dotknęło. Sprawdziłem w ogólnie dostępnych danych, że gmina posiadała 369,9 ha gruntów, sprzedanych zostało 56 ha. To 15,25 procent – wyjaśniał. - Mówi pan takie rzeczy w wywiadach.

 

- Czuję się wywołany do tablicy – zabrał głos Nowociński. - Ja mówię o tym, że gmina sprzedała w ostatnich latach 90 proc. najbardziej atrakcyjnych terenów. Czy dane, które pan tu przytacza przypadkiem nie obejmują dróg, terenów, na których stoją obiekty należące do gminy? - pytał przewodniczącego. - Może zaledwie na 10 procentach sprzedanych gruntów rozpoczęto inwestycje. Mam prawo kandydować i swoją decyzję podtrzymuję.

 

W swoim wystąpieniu pan Marcin wytknął burmistrzowi, że spółka komunalna zadłużyła się na 20 milionów. Tego Cezary Łachmański nie zostawił bez odpowiedzi.

 


Reklama

- Panie prezesie proszę powiedzieć nam, jaki kredyt zaciągnęła spółka – poprosił.

 

Z sali Ireneusz Rosik poinformował, że jest to kwota rzędu 3,6 mln zł. - Nie mogę zgodzić się na to, by mieszkańcom były przekazywane nieprawdziwe informacje. Musimy opierać się na faktach i danych – powiedział nam burmistrz Cezary Łachmański.

 

Jaka rola przewodniczącego

 

O odniesienie się do sytuacji na sesji poprosiliśmy zarówno przewodniczącego Kozikowskiego, jak i kandydata na fotel burmistrza Marcina Nowocińskiego.

 

- Nie wiem, na jakiej podstawie ocenia pan Kozikowski częstotliwość moich obecności na sesji. To nie jego rola. To był docinek. Kiedy ja zasiadałem na fotelu wiceprzewodniczącego rady miejskiej w Pasymiu dwie kadencje temu, to pierwszym, co zrobiłem było przeczytanie ustawy o samorządzie gminnym. W niej zawarte są kompetencje przewodniczącego. Nie ma w nich mowy o wypowiadaniu prywatnych opinii – mówił nam w rozmowie Nowociński. - Przewodniczący ma reprezentować radę, a nie opowiadać o prywatnych odczuciach.

 

Marcin Nowociński zapewnia, że na sesjach stara się być zawsze, gdy pozwalają mu na to obowiązki zawodowe. - Prowadzę firmę, mam zawodowe zobowiązania. Jednak na najważniejszych sesjach takich jak absolutoryjna czy budżetowa staram się być zawsze. Zobaczyłem, że sam burmistrz nie chce podjąć dyskusji, tylko wyręcza się radnymi, którzy mają atakować moją osobę. Może na zachowanie przewodniczącego rady powinienem złożyć skargę zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego – kontynuuje. - Dzisiaj każde moje przejęzyczenie zostanie wykorzystane do ataku na mnie i podważenia moich kompetencji. Burmistrz nie przyjmuje krytyki.

 

Oczekują dyskusji na faktach

 

- Niestety, kampania wyborcza w naszej gminie zaczęła się od kłamstw. Możemy dyskutować. Jednak słowa pana Marcina w lokalnej prasie nie są prawdziwe. Dlatego odniosłem się do jego słów o sprzedaży gminnego mienia. Nieprawdą jest, że sprzedaliśmy jego 90 procent. Gdyby pan Marcin wyraził się jasno, że w jego opinii sprzedanych zostało 90 procent gruntów przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową i usługową, może wyglądałoby to inaczej. Jednak mieszkańcy muszą znać prawdę – wyjaśniał nam Andrzej Kozikowski. - Dwie kadencje wstecz, kiedy burmistrzem został pan Łachmański, gmina była w trudnej sytuacji finansowej. Stanęliśmy przed wyborem: albo sprzedajemy grunty, albo nie rozwijamy gminy. Bez sprzedaży nieruchomości nie byłoby możliwości przeprowadzenia tylu inwestycji.

Reklama

 

Przewodniczący zaznacza, że z gruntów, które gmina sprzedała, płyną korzyści. Z jednej strony gminną kasę zasilają środki z ich zbycia, z drugiej każdego roku wpływają do samorządowej kasy podatki od nowych właścicieli.

 

- To są trudne decyzje. Gmina potrzebowała nowej oczyszczalni ścieków, budowy nowego wodociągu i masy innych rzeczy. Na to nie mieliśmy środków – tłumaczył. - Za kilka lat, bez tych inwestycji, znaleźlibyśmy się w trudnym położeniu.

 

Przepychanki w social mediach

 

Tymczasem do naszej redakcji dotarły informacje, że wyborcza rywalizacja rozprzestrzenia się w mediach społecznościowych. Zerknęliśmy więc na facebookowy profil Marcina Nowocińskiego, bo przez swą aktywność sam się o polemikę naprasza. I faktycznie. Na profilu Nowocińskiego trwa dyskusja z dwiema pasymskimi radnymi i Arkadiuszem Młyńczakiem, wcześniej skarbnikiem, obecnie zastępcą skarbnika miasta. Wszystko przy postach dotyczących inwestycji drogowych realizowanych wspólnie przez samorządy powiatowy i gminny.

 

W komentarzach, radne Jolanta Augustowska i Teresa Kowalska zarzucają Nowocińskiemu, że w opublikowanych postach nie wspomniał o tym, że gmina współfinansuje inwestycje i że bez determinacji samorządu, który o nie wnioskował, nie zostałyby zrealizowane. W podobnym tonie z Nowocińskim dyskutuje Młyńczak zarzucając mu umniejszanie roli gminy, która współfinansowała modernizację dróg.

 

Poniekąd oponenci mają rację, bo za inwestycje na drogach powiatowych oba samorządy płacą po równo, zakres potrzeb (co remontować) wskazują gminy, ostatecznie decyduje powiat w zależności od swoich możliwości i od tego, ile i na które drogi można będzie pozyskać (lub już pozyskano) środki rządowe czy unijne.

 

Jedna, druga, piąta czy dziesiąta droga wyremontowana, zmodernizowana czy wybudowana to niewątpliwy powód do zadowolenia – dla wszystkich. Ale oto rozpoczyna się „debata” czy wypełniona w połowie wodą szklanka jest do połowy pełna czy do połowy pusta. Taki to już „urok” wyborczej walki, nawet gdy ona dopiero w przedbiegach.

 



Komentarze do artykułu

Mieszkanka Pasymia

Mam nadzieję, że pan Nowociński zostanie nowym burmistrzem. Jest kompetentny i myśli o tym jak urząd może zrobić coś dobrego dla wszystkich mieszkańców, a nie tylko dla wąskiej grupy wybranych.

Mieszkaniec Pasymia

Może w końcu po wyborach w gminie Pasym zostaną zatrudnieni pracownicy kompetentni na dane stanowisko, a nie Pan Lachmański daje etaty po znajomości i w tej gminie źle naliczają podatki, opłaty za wywóz śmieci itp. Tam mają taki bałagan że przydała by się komisja z zewnątrz żeby sprawdzić ten bałagan. A coś załatwić w środku to wszystko z wielką łaską. Mam nadzieję, że w końcu nastąpi zmiana władzy.

Taka prawda.

Zaszczycić swoją obecnością na sesji Rady Miejskiej jest trudno bo one odbywają się w tajemnicy dla mieszkańców gminy , jedyne ogłoszenie o planowanej sesji RM wisi w ratuszu.

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama