Tygodnik Szczytno

Poniedziałek, 24 Sierpień
Imieniny: Apolinarego, Miły, Róży -

Reklama

Reklama

Wreszcie jesteśmy w domu! Repatrianci z Kazachstanu zamieszkali w Pasymiu (zdjęcia)

Po długich staraniach do Pasymia przyjechała polonijna rodzina z Kazachstanu. Są potomkami polskich zesłańców. Pasym to pierwszy samorząd z naszego województwa, który przyjął taką rodzinę. Tatiana, Juri oraz ich dwóch synów Artiom i Kirył otrzymali mieszkanie przy ulicy Pocztowej. Mieszkanie zostało wyremontowane i w pełni wyposażone. Koszty pokrył samorząd Pasymia i wojewoda. Łącznie to ponad 280 tys. zł.

 

  • Data:

Przodkowie rodziny zostali w 1936 roku zesłani przez stalinowskie władze na wschód ZSRR. Tak trafili do Kazachstanu. W czwartek młode małżeństwo i ich dwóch synów (9 i 12 lat) oficjalnie odebrali klucze do mieszkania.

 

- Rodzina jest otwarta, bardzo kontaktowa, widać w nich radość i to, że chcą tu żyć – mówi Cezary Łachmański, burmistrz Pasymia. - Jeszcze dość słabo mówią po polsku, ale pracujemy już nad tym – dodaje z uśmiechem. - Dorośli pewnie przejdą jakąś intensywną naukę języka, a dzieci będą się go uczyły w naszej szkole. Jest to niesamowite uczucie widzieć tak wielką radość.

 

- Najbardziej podoba nam się dom – mówili dziennikarzom obecnym na przekazaniu kluczy Artiom i jego brat Kirył. - W języku polskim znamy słowa: tak, dzień dobry, cześć, jak się masz, dziękuję, dziękuję bardzo, ile masz lat. Dużo rozumiemy – dodają z uśmiechem.

 

Pani Tatiana z zawodu jest księgową, pan Jerzy kierowcą. Władze Pasymia oprócz mieszkania, które przekazano repatriantom, pomogą także w znalezieniu pracy. W przygotowaniu lokum pomógł wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki.


Reklama

 

- Wspólnie udało się znaleźć środki na wyremontowanie mieszkania i przygotowanie miejsca do życia nowym mieszkańcom województwa – mówi. - Mam nadzieję, że nasz region, Pasym stanie się dla nich prawdziwym domem.

 

- W Kazachstanie zostawiliśmy wszystko – mówi Tatiana. - Wszystko, co mieliśmy, rodzinę, przyjaciół. Ale w Pasymiu naprawdę bardzo nam się podoba. Mieszkanie jest piękne. Mamy dwa pokoje, dziecięcy, gościnny. Chcemy tu żyć, mieszkać i zaprzyjaźnić się z mieszkańcami Pasymia – dodaje.

 

Rodzina repatriantów mieszka w Pasymiu od 17 stycznia. Ale ich uroczyste przywitanie zorganizowano w czwartek, 19 stycznia.

 

To pierwsza rodzina w regionie, której przyjazd zorganizował samorząd. Burmistrz zapewnił, że rodzice wkrótce dostaną pracę, a miejscowa szkoła czeka na ich synów.

 

- Chłopaki chcą grać w piłkę, więc zapewne szybko trafią do Błękitnych i znajdą przyjaciół – mówi z uśmiechem.

Reklama

 

Przyjęcie repatriantów nie wszystkim mieszkańcom Pasymia się podoba. „Panie Łachmanski, najpierw to trzeba zrobić porządek na swoim podwórku. Zająć się swoimi mieszkańcami, którzy potrzebują też pomocy. Niczym się Pan nie różni od swojego poprzednika. Pozdrawiam serdecznie - brzmi jeden z internetowych komentarzy.

 

- Przyznam, że nie spodziewałem się, iż pojawią się takie głosy, bo są naprawdę nieuzasadnione – przyznaje burmistrz Cezary Łachmański. - Dbamy o naszych mieszkańców. Każda ustawowa pomoc, po spełnieniu kryteriów, jest realizowana. Przypomnę, że wyprowadziliśmy gminę z ogromnego zadłużenia. Realizujemy szereg inwestycji społecznych. Oczywiście, każdy ma prawo mieć swoje zdanie w tej kwestii, ale uważam, że ta ocena jest nieuzasadniona. Ci ludzie bardzo potrzebowali naszej pomocy. Cieszę się, że ją od nas otrzymali. Pomógł im każdy mieszkaniec Pasymia – dodaje burmistrz.

 



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama